7°   dziś 6°   jutro
Niedziela, 08 listopada Hadriana, Seweryn, Wiktoryn, Wiktoriusz, Klaudiusz, Klaudia, Bogdan

Żurek: za wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 61

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział, że jest za wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie. – Nie chcę ujawniać materiałów z postępowania, ale mamy pewne dowody, które rzucają głębsze światło na cały ten dramat – powiedział w niedzielę wieczorem w TVP szef resortu sprawiedliwości.

W sobotę po południu zamaskowany 24-latek wjechał autem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję.

W niedzielę wieczorem minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział na antenie TVP, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie. – Czy te motywy to były rzeczywiście jakieś problemy rodzinne, czy też podłoże było zupełnie inne, tego nie wiemy, ale nie możemy wykluczyć tutaj tych właśnie motywacji, które legły u podstaw tak dramatycznych zdarzeń. Nie chcę ujawniać materiałów z postępowania, ale mamy pewne dowody, które rzucają głębsze światło na cały ten dramat – mówił.    

Minister nie chciał ujawnić kolejnych informacji dotyczących sprawcy. - Służby bardzo skrupulatnie analizują przedmioty, które znaleziono przy nim i to, co posiadał także w domu. Wydaje mi się, że możemy z bardzo dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że działał sam – mówił Żurek.

Dodał, że „samotne wilki” popełniające takie przestępstwa to „często osoby zaburzone”, a zapobieżenie takim czynom jest bardzo trudne. – Widzieliśmy bardzo dobrą, wręcz wzorcową akcję służb: policji i strażników miejskich. Muszę to podkreślić raz jeszcze: praktycznie po trzech minutach od momentu rozpoczęcia tego zabójczego rajdu policjanci oddali pierwsze strzały – mówił minister.

Przypomniał, że zostało wszczęte śledztwo, a sprawcy grożą bardzo poważne zarzuty. – Jeżeli sprawca przeżyje, to grozi mu dożywocie. I tutaj musimy poczekać, aż służby i policja zbadają te wszystkie jego kontakty telefoniczne, internetowe. Sprawdzą, z kim się kontaktował, czy stały jeszcze za tym jakieś organizacje, czy inne osoby – mówił prokurator generalny, podkreślając, że w dniu ataku 24-latek z pewnością działał sam.

Pytany o „radykalne poglądy” sprawcy, Żurek powiedział, że nie chce się na ten temat wypowiadać. – Jako prokurator generalny mam pewne ograniczenia związane z postępowaniem przygotowawczym, ale też wiem, że było ogromne oczekiwanie wobec ministra (Marcina-PAP) Kierwińskiego i to jest zrozumiałe, że opinia publiczna chce mieć takie informacje, więc moim zdaniem minister miał przesłanki do tego, żeby w tym momencie takiej informacji udzielić. Ja zamilknę – mówił.

Dodał, że jeżeli prokuratura uzna, że postępowanie jest na takim etapie, iż informacja o motywach sprawcy nie zaszkodzi śledztwu, to będzie na ten temat informować.

Minister poinformował, że w badanie sprawy zaangażowanych zostało siedmiu prokuratorów, z prokuratury rejonowej, okręgowej i zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.

- Właśnie prokurator z tej jednostki jest szefem zespołu – zaznaczył Żurek. Dodał, że Ostrowcu Świętokrzyskim do działań zadysponowano trzech prokuratorów. Szef resortu sprawiedliwości zapowiedział, że kadra będzie „uzupełniana”, jeśli będzie to konieczne.

- Teraz musimy te dowody do końca, dokładnie zebrać, a później będzie praca analityczna, która będzie doprowadzać nas do jakichś wniosków – stwierdził Żurek.

Potwierdził, że śledczy zakwalifikowali zdarzenie jako „czyn terrorystyczny” i było to „jedyna możliwa” kwalifikacja z KK. Zagrożona najsurowszą karą, dożywotniego pozbawienia wolności.

- Widzieliśmy wszyscy rajd, widzieliśmy karabiny automatyczne, dużą ilość amunicji i chęć zamordowania jak największej liczby osób – powiedział Żurek.

Minister zwrócił uwagę, że ojciec sprawcy posiadał dużą liczbę legalnej broni, ale także Michał O. był członkiem klubu strzeleckiego i legalnie posiadał broń.  - Widać, że był dobrym strzelcem, ale to, co zrobił, jest niebywałą tragedią – ocenił Żurek.

Poinformował, że samochód, którym poruszał się zamachowiec, należał do jego ojca. Po zabójstwie rodziców i siostry Michał O., jak wskazał minister, „zgromadził w dużej ilości, broń i amunicję, i jechał od Krakowa z celem dokonania tej masakry”. Zaznaczył, że na razie nie jest w stanie „przesądzić definitywnie”, która broń należała legalnie do sprawcy, a która do jego ojca.

Pytany, co wiadomo o sytuacji rodzinnej Michała O., minister stwierdził: - Wydawało się z zewnątrz, że to jest normalna rodzina.

Żurek dodał, że niektórzy z sąsiadów zwracali uwagę „na pewne zachowania” Michała O. i postrzegali go jako „osobę zamkniętą w sobie”.

- Jak oceniamy czasem profile psychologiczne tego typu sprawców, to niestety są to osoby, które mają jakieś wewnętrzne problemy, ze sobą bądź w rodzinie, i często jest tak, że na zewnątrz, zupełnie otoczenie nie jest w stanie tego zobaczyć wcześniej – ocenił minister sprawiedliwości.

Żurek podkreślił, że „terroryści mają różne motywacje”. Powiedział, że mogą to być osoby zaburzone psychicznie, podatne na różnego rodzaju ideologii.

- Ale czasem to są też osoby, których sprawstwo jest wywołane jakimś dramatem w najbliższym otoczeniu. Tutaj mamy jeszcze trzy zabójstwa najbliższych osób w rodzinie. Sugerowałyby, że ten sprawca miał jakieś ogromne problemy w pewnym momencie swojego życia – zdiagnozował szef resortu sprawiedliwości.

Pytany, czy wydarzenia w Krakowie wskazują konieczność wprowadzenia zmian prawnych, które podniosą poziom bezpieczeństwa, usprawnią działania służb – minister zaznaczył, że sytuacja powinna zostać „bardzo głęboko” przeanalizowana.  

- Dzisiaj widzę także po reakcjach na świecie, że część komentatorów jest jednak zadziwiona szybkością działania naszych służb. Ja myślę, że ten system działa naprawdę bardzo dobrze – ocenił Żurek. - Nawiązanie ognia i ta odwaga naszych funkcjonariuszy to jest po prostu ponad standard. To bym chciał podkreślić. Dzisiaj chylimy głowy przed polskim mundurem – podsumował. (PAP)

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Żurek: za wcześnie, aby mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in