Zbiórka dla Justyny na ostatniej prostej! Od celu dzieli mniej niż 10%
Brakuje już tylko kilkudziesięciu tysięcy złotych do wyznaczonej kwoty, którą od trzech tygodni bliscy próbują zebrać na ratowanie życia Justyny Stochel – leczenie guza mózgu w meksykańskim Monterrey.
Od rozpoczęcia zbiórki za pośrednictwem serwisu SiePomaga 25 października do chwili publikacji tego artykułu, na koncie dedykowanym Justynie Stochel z Limanowej udało się zgromadzić ponad 678 tys. zł z 753 tys. zł potrzebnych na sfinansowanie wyjazdu do Monterrey w Meksyku, gdzie 20-latka może być poddana nieodstępnemu w Europie leczeniu, które daje szanse na pokonanie guza pnia mózgu, który u Justyny zdiagnozowano cztery lata temu.
Część kwoty została zebrana dzięki charytatywnym wydarzeniom, które odbywają się w regionie oraz licytacjom, które prowadzone są w mediach społecznościowych. Każdego dnia różnorodne przedmioty i usługi osiągają zawrotne ceny, znacznie przekraczające ich realną wartość – wszystko po to, by jak najszybciej zebrać pieniądze na leczenie młodej limanowianki.
Zobacz również:
W środę maksymalna cena benzyny Pb95 wyższa, a diesla niższa
Ostrzeżenie IMiGW dla regionu: gwałtowne burze
Historia Justyny:
Wśród znajomych, dziewczyna uchodziła za duszę towarzystwa i wulkan energii. Była bardzo aktywna: uczyła się języka migowego i gry na gitarze, ćwiczyła karate, tańczyła w zespole, grała w siatkówkę. Cztery lata temu w życie nastoletniej wówczas Justyny Stochel z Limanowej brutalnie wdarła się śmiertelna choroba. Któregoś dnia bardzo źle się poczuła, czemu towarzyszyły wymioty i ból głowy. Wynik tomografu pozwolił na postawienie diagnozy. U Justyny wykryto guza pnia mózgu.
Od razu trafiła na salę operacyjną. Guza niestety nie udało się wyciąć w całości i operacja skończyła się niedowładem prawej strony ciała. Potem przeszła ciężkie leczenie: radioterapię i chemioterapię.
Przechorowała całe liceum. Po wyjściu ze szpitala w rok nadrobiła 3 lata, na co nauczyciele patrzyli z podziwem. Leczenie przynosiło rezultaty. Wydawało się, że Justyna pokonała raka, że wygrała walkę o życie. Powoli zaczynała żyć jak zwyczajna nastolatka. Uczyła się do matury, bawiła na studniówce i marzyła o studiach: architektura albo ekonomia na Uniwersytecie Warszawskim.
W lutym tego roku, badania kontrolne wykazały wznowę. Lekarze rozkładają ręce, a stan Justyny pogarsza się z dnia na dzień. Jeszcze w lipcu chodziła, teraz nie porusza się i z trudem mówi. Traci pamięć, kontakt z nią jest coraz bardziej ograniczony. Jest uwięziona we własnym ciele, zależna od innych.
– Chciałam, by życie Justyny było takie jak ona: radosne, wspaniałe… Marzyłam, żeby się uczyła, zwiedzała świat. Nigdy nie myślałam, że miejscem, które pozna najlepiej, będzie oddział onkologii. Córka walczy z guzem pnia mózgu, a ja modlę się, by najgorsze nigdy nie nadeszło – mówi Agata, mama Justyny.
– Budzę się ze strachem, że każdy dzień może być ostatnim. Mam dopiero 20 lat. Powinnam planować życie, a nie myśleć o śmierci. Guz mózgu mnie zabija, ale ja się nie poddam – chcę żyć! - mówi sama 20-latka.
Może Cię zaciekawić
Pulsowanie i stukanie w uchu – o czym mogą świadczyć te objawy?
Pulsowanie i stukanie w uchu – skąd bierze się takie wrażenie? Pulsowanie, dudnienie, tykanie, szum zgodny z rytmem serca czy przeskakiwanie prz...
Czytaj więcejOgień zagrażał domowi.
W niedzielę (30 sierpnia) kilkanaście minut po godzinie 10:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w miejscowości Dobra. Ogień objął ...
Czytaj więcejDla jakich zastosowań klinicznych USG przenośne jest najlepszym wyborem
USG przenośne w diagnostyce przyłóżkowej Jednym z najważniejszych zastosowań mobilnych ultrasonografów jest diagnostyka przyłóżkowa prowadz...
Czytaj więcejDwanaście ofert na budowę obwodnicy
Trwa analiza dokumentów złożonych w przetargu realizowanym w systemie „Projektuj i buduj”. Wszystkie przesłane propozycje finansowe okazały s...
Czytaj więcejSport
Nie żyje wieloletni współpracownik Justyny Kowalczyk-Tekieli
Peep Koidu, były estoński biegacz narciarski i ceniony serwisman, zmarł podczas sobotniego maratonu rowerowego w Tallinie. Miał 59 lat. Media z...
Czytaj więcejLimanovia zremisowała z Cracovią. Grała w dziesiątkę, wymiana ciosów w doliczonym czasie gry
Spotkanie rozpoczęło się niekorzystnie dla zespołu z Limanowej. Już w 3 minucie Wiatrowski dał Cracovii prowadzenie. Gospodarze długo utrzym...
Czytaj więcejHarnaś się nie zatrzymuje. Trwa zwycięska seria.
BABIA GÓRA LIPNICA WIELKA – HARNAŚ TYMBARK 0:3 (0:1) 0:1 Antolak 40 (gol samobójczy), 0:2 Kuziel 90, 0:3 M. Sobczak 90(+3). W 35 minucie...
Czytaj więcejOrkan Szczyrzyc rozwija stadion, ułatwienie dla kibiców
To niewielka zmiana, ale z punktu widzenia organizacji meczów bardzo praktyczna. Przy okazji kolejnych spotkań będzie można jednym spojrzeniem ...
Czytaj więcejPozostałe
Odeszli w ostatnich dniach…
27 sierpnia 2026 r. śp. Walenty Mrozek, 93 lata (Limanowa-Sowliny) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. ś...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
24 sierpnia 2026 r. śp. Kamil Wójcik, 33 lata (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. Antonie...
Czytaj więcejWspomnienie o Józefie Wacławiku. Społeczność wsi żegna byłego radnego
Józef Wacławik zmarł w poprzedni wtorek (18 sierpnia) w wieku 86 lat. Urodził się 22 kwietnia 1940 roku w Olszówce, z którą był związany prz...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
25 sierpnia 2026 r. śp. Zofia Pławecka, 89 lat (Laskowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. Najś...
Czytaj więcej






Komentarze (3)