Wtorek, 31 stycznia
Marcela, Marcelina, Ludwika, Ludwik, Jan, Joanna, Luiza, Ksawery

Zatrzymano byłego milicjanta w sprawie zabójstw sprzed lat

25.11.2022 15:35:00 PAN 1 3247

W toku śledztwa Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w którym czynności realizowali także policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego oraz „Archiwum X” KWP w Krakowie, rozwiązano sprawę kilku niewyjaśnionych do tej pory zbrodni dokonanych przed laty na terenie Podkarpacia. Trzy dni temu małopolscy kryminalni zatrzymali na Śląsku 63-latka, który w 1985 roku – jak wskazują dokonane ustalenia - spowodować miał śmiertelny wypadek drogowy, następnie aby ukryć prawdę zamordował kolegę z komendy. Nadto, w 1997 roku zamordował sanockiego dziennikarza, który badał tę sprawę. 63-latek próbował także otruć żonę. Przedwczoraj podejrzany został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące dokonanych zbrodni, a wczoraj decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

W  21 listopada   1985 r. w Bieszczadach w Łączkach pod Leskiem samochód potrącił 37-letniego pieszego, który zginął na miejscu.  Za kierownicą miał siedział milicjant Tadeusz  P. – ówczesny zastępca komendanta  Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Lesku.  Kierowca, aby wywinąć się od odpowiedzialności, poprosił swojego ojca, by  wziął na siebie winę za tragedię.  Prawdziwy przebieg znał inny milicjant Krzysztof Pyka (z  pionu kryminalnego), który przypadkiem pojawił się na miejscu wypadku. Funkcjonariusz zamierzał ujawnić prawdę. Jednak Tadeusz  P.  z  12 na 13 grudnia 1985 roku w Polańczyku z premedytacją zrzucił kolegę  z pomostu  do Zalewu Solińskiego. Krzysztof Pyka nie umiał pływać, utonął. 3 lutego 1986 r. ciało milicjanta  wyłowiono z Jeziora Solińskiego. Wówczas jednak  śledczy nie rozwiązali jednak tej zbrodni. 

Po latach tą sprawą zaczął się nią interesować młody dziennikarz Marek Pomykała, który wpada  na trop zbrodni dokonanej  przez  Tadeusza  P. Redaktor jednak nieoczekiwanie zaginął pod koniec kwietnia 1997 roku. Śledczy ustalili później, że jako ostatni kontakt z redaktorem mieli ówczesny komendant wojewódzki Policji w Krośnie i jego zastępca, którzy rozmawiali z Markiem Pomykałą przez telefon 29 kwietnia przed północą. Tej samej nocy (z 29 na 30 kwietnia 1997 r.) Tadeusz P. prawdopodobnie  zwabił dziennikarza do swojej daczy w gminie Solina i tam udusił. 2 maja 1997 roku przy tamie nad Jeziorem Solińskim znaleziono fiata 126p należącego do Marka Pomykały. Przez lata ta sprawa także nie została wyjaśniona. Nadal nie odnaleziono ciała Marka Pomykały. 

Pod koniec 2020 r. śledztwo w opisanych sprawach podejmuje Prokuratura Okręgowa w Krakowie, a z początkiem 2021 roku czynności wykrywcze realizują  także policjanci KWP Kraków z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, „Archiwum X” i Laboratorium Kryminalistycznego. W toku czynności operacyjnych i śledczych zebrano materiał dowodowy potwierdzający wcześniejsze  hipotezy. Śledczy ustalili także, że Tadeusz P. w okresie od 2015 do listopada 2016 r. usiłował dokonać zabójstwa żony, próbując ją otruć.

22 listopada br., rankiem, na ulicy w Zabrzu policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego i komórki „Archiwum X” Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie zatrzymali Tadeusza P. Mężczyzna był zaskoczony i nie stawiał oporu. 23 listopada zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej, gdzie prokurator przedstawił mu zarzuty i przesłuchał. 

24 listopada Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia, na wniosek prokuratury zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec podejrzanego, któremu grozi kara do 25 pozbawienia wolności albo dożywocie.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in