Zakopane: Zainteresowanie skokami duże; organizatorzy nie poradzili sobie z tłumem
Zainteresowanie Pucharem Świata w skokach narciarskich przeżywa wyraźny renesans – twierdzi branża hotelarska spod Giewontu. Organizatorzy zawodów jednak nie poradzili sobie organizacyjnie z wpuszczaniem kibiców na trybuny. Według świadków, przy wejściu do sektorów doszło do przewracania dzieci a nawet osób niepełnosprawnych.
O odradzającym się zainteresowaniu skokami świadczą wyprzedane wszystkie bilety, zarówno na konkurs drużynowy jak i indywidualny. Najtańsze bilety kosztowały 200 zł, a u tzw. koników, którzy przed sobotnimi skokami próbowali nielegalnie sprzedawać wejściówki, kosztowały one 750zł.
„Hotelarze z Zakopanego wyraźnie odczuwają zwiększenie popytu spowodowanego skokami i widzimy trend powrotu kibicowania do najlepszych czasów, jakie były za sukcesów Adama Małysza. Hotele są pełne, a na Krupówkach jest gwarno” – ocenił w rozmowie z PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Dodał, że większość kibiców decydowało się na wykupienie wejściówek na jeden dzień.
Zobacz również:
Podrobiony dokument, niewykonana decyzja o powrocie i nielegalny pobyt
Brak wotum obnażył podziały w radzie
Według policji, sobotni Puchar Świata na trybunach Wielkiej Krokwi oglądało 15 tys. kibiców, a poza terenem skoczni zebrało się ok. 10 tys. osób.
Według świadków sobotnich zawodów, organizatorzy skoków nie poradzili sobie z wpuszczeniem widzów do poszczególnych sektorów, co powodowało duże zamieszanie, niepokój i nerwy. Ponadto wielu kibiców wniosło na teren imprezy alkohol w szklanych butelkach.
„Organizatorzy skoków mieli w kompletnej ignorancji kibiców z uwagi na zupełne niedoprecyzowanie informacji o wejściach na teren skoczni, do poszczególnych sektorów. Takie informacje nie znalazły się zarówno na biletach, a już kompletnie nie było ich na stronach internetowych Wielkiej Krokwi czy Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, której notabene nie ma” - zwrócił uwagę Wagner.
Jak wyjaśnił, zabrakło szczegółowych opisów, drogowskazów czy objaśnień, którym wejściem trzeba wejść do poszczególnych sektorów.
„Na przykład do sektora D dało się wyjść tylko przez dwie bramki i działy się tam dantejskie sceny, łącznie ze zgniataniem ludzi, przewracaniem dzieci i osób niepełnosprawnych. Ludzie byli wypychani, aby udrożnić przejazd dla służb ratunkowych, co powodowało napieranie tłumu chcącego wejść. Operator skoczni nie zagwarantował stref buforowych, do których mogliby wejść i goście nie posiadający biletów. To jest jeden wielki skandal” – krytykował Wagner.(
Może Cię zaciekawić
Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
Pełen emocji i widowiskowych pokazów akrobatycznych spektakl “Block” w wykonaniu brytyjskiej grupy Motionhouse zakończył limanowską odsłonę...
Czytaj więcejBrak wotum obnażył podziały w radzie
Jak już informowaliśmy, 24 czerwca odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium, ale nie uz...
Czytaj więcejKosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajn...
Czytaj więcejUmiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę danych meteorologicznych dla miasta i okolic na najbliższe dziewięć dni, opartą na aktualnej n...
Czytaj więcejSport
Były szkoleniowiec Orkana Szczyrzyc wraca do V ligi
Nowy trener Polanu jeszcze niedawno pracował w Łęgovii Łęg Tarnowski. Prowadzony przez niego zespół zakończył rozgrywki tarnowsko-żabień...
Czytaj więcejPiłkarscy sędziowie zatrzymani w serii rzutów karnych
Rywalizacja w fazie grupowej toczyła się w 10-minutowych spotkaniach. Zespół z Limanowej rozpoczął od zwycięstwa 3:1 nad Kolegium Sędziów ...
Czytaj więcejZawodniczka AP Mam Talent Limanowa zagra w ogólnopolskim finale
Dla kibiców z powiatu limanowskiego szczególnie ważną informacją jest kolejny występ Wiktorii Kocoń, wychowanki Akademii Piłkarskiej Mam T...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza Mszana Dolna zadebiutował w Arce Gdynia
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arki 2:0 (1:0). Gruszkowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po przerwie pojawił się na boisku, ...
Czytaj więcejPozostałe
Lekarka: latem rośnie ryzyko zakażeń przenoszonych drogą pokarmową
Jak zaznaczyła lekarka Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie, podczas wakacyjnych spacerów po lesie wiele osób spożywa niemyte owoce prosto z krz...
Czytaj więcejJak wybrać miejsce na wakacje z dziećmi? Postaw na komfort i dobrą zabawę
Priorytety w planowaniu rodzinnego wypoczynku Dobrze zacząć od szczerej rozmowy w rodzinie o tym, co właściwie sprawia Wam największą frajdę n...
Czytaj więcejSejm za zakazem korzystania z komórek w podstawówkach i przedszkolach
Za uchwaleniem nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe wraz z poprawkami głosowało 420 posłów, 6 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Prz...
Czytaj więcejOd dziś zwężenie na Zakopiance. Tylko jeden pas w kierunku Krakowa
Nowa organizacja ruchu na DK7 Jeszcze dziś przed południem drogowcy rozpoczną przełożenie całego ruchu na jezdnię prowadzącą w kierunku My...
Czytaj więcej- Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Brak wotum obnażył podziały w radzie
- Kosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
- Umiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
- Lekarka: latem rośnie ryzyko zakażeń przenoszonych drogą pokarmową
Komentarze (1)
Tego kodu po preparacie zwanym szczepionką.
Nie trzeba było mieć, żeby wejść?