Środa, 23 października
Marlena, Seweryn, Teodor, Honorata, Iga, Jan, Edward

„Wycinki z przedwojennej prasy” – cz. LXXX

15.09.2019 05:20:00 PAN 3 1524

W tym tygodniu w ramach cyklu artukuły prasowe o kondycji i największych bolączkach edukacji na Limanowszczyźnie w realiach pierwszej połowy lat 20. ubiegłego wieku.

Piast
4 lutego 1924 r.

Z rozmyślań głupiego chłopa. (…) W Limanowy jest szkoła tasama, co przed 40 laty. Tylko wtenczas była 4-klasowa, a dziś jest 7-klasowa. Przed 40 laty było 4 nauczycieli i dyrektor, który uczył. W jednej klasie było nas 70 chłopców i dziewcząt. Może to było nie hygienicznie, ale wszyscy byli zdrowi i zuchwali aż strach. Nauczyciel przy pomocy buka wykładał, oprócz czytania, pisania i rachunków, historję Polski, uczył nas o chowie bydła, sadownictwie o uprawie roli, uczył nas szczepić drzewka, hodować pszczoły, ryby i t. d. Po skończeniu szkoły chodziliśmy co niedzielę na tak zwaną „powtórkę”. Uczono nas tam pisać listy, podania do władz, wypełniania przekazów pocztowych, uczyliśmy się nawet polityki, bo musieliśmy czytać pisma „Chata”, „Dzwonek”, „Nowiny” i t. d. To była moja pierwsza szkoła polityczna. Byłbym z niej Bóg wie dokąd zajechał, może nawet do Warszawy, zamiast tego niezdary Łaskudy, gdybym się nie spostrzegł, że kto chce sprawiedliwie politykować, musi być dziadem. Tak i cisnąłem politykę w kąt.

Ale wracam do szkoły w Limanowy. Nie wiem, czy mnie dobrze poinformowano, ale w tej szkole jest dzisiaj nauczycieli 30. Pytam się jednego ucznia z 7 klasy: ilu was jest w klasie? Odpowiada mi dwunastu. A ilu was uczy nauczycieli? Odpowiada: pięciu. Nie mam wrażenia, żeby ten siedmio-klasista umiał więcej odemnie, choć po 40 kilku latach zaledwie część z mojej nauki została mi w głowie. Czy tylu nauczycieli jest potrzebnych w takiej szkole? Wołamy „oświaty, oświaty”, ale, na miły Bóg, ja musze dodać oświaty praktycznej i taniej, bo nas nie stać na zbytki. (…)
Józef Strug z Lipowego

Grafika – TUTAJ

Piast 
8 kwietnia 1923 r.

Limanowa. Jedną z dużych bolączek ludowych jest ciągła zmiana podręczników szkolnych dla dzieci. Biedna ludność wobec panującej drożyzny jest w tym wypadku bezradną, bo nie ma funduszów na zakupno coraz nowych książek szkolnych i wielkiej ilości zeszytów i nie jest w możności posyłać dzieci do szkoły. Byłoby bardzo wskazanem ostateczne ustalenie podręczników szkolnych, by ludności biednej nie narażać na niepotrzebne wydatki.
Jędrzej Czaja

Grafika – TUTAJ

Piast
4 lutego 1924 r.

Słopnice Królewskie w Limanowskiem. Dnia 17 stycznia odbyło się w domu naczelnika gminy zebranie ludowców (…) W ożywionej dyskusji podnoszono głównie niesłychanie niski stan szkolnictwa w naszym powiecie. Przyczyna główna jest brak sił z nauczycielskich z poświęcenia. Dobra siła nauczycielska w jednym roku nauczy dzieci więcej, niż większość naszych nauczycieli w przeciągu lat czterech. Prosimy władze o zajęcie się temi sprawami. Siły nauczycielskie, które nie chcą uczyć powinno się ze służby wydalić. To jest najlepszy sposób redukcji funkcjonariuszów państwowych. (…) Piotr Florek.

Grafika – TUTAJ

***
Cykl powstaje przy współpracy z panem Januszem Guzikiem, który zajął się opracowaniem materiałów, zaczerpniętych z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Narodowej Biblioteki Austrii.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in