Limanowa/Warszawa. W dniu 11 stycznia miasto Limanowa ma zawrzeć umowę z Polskim Funduszem Rozwoju na sprzedaż 40% udziałów w spółce MZGKiM. Pozyskane w ten sposób 12 mln zł ma stanowić wkład własny do projektu wodno-kanalizacyjnego, którego łączna wartość będzie opiewać na 44 mln zł.
Jak już informowaliśmy, w ubiegłym roku miasto rozpisało przetarg na sprzedaż udziałów spółki – Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. W postępowaniu złożono dwie oferty: jedna była propozycją Polskiego Funduszu Rozwoju, druga zaś została złożona przez międzynarodową spółkę Remondis.
Warunki określone przez samorząd w postępowaniu spełniła jednak tylko oferta PFR. Fudnusz zaoferował w niej za pakiet 40% udziałów w MZGKiM kwotę 12 mln zł.
- Polski Fundusz Rozwoju to instytucja która została utworzona przez Ministerstwo Rozwoju. To grupa kapitałowa ze środkami publicznymi wniesionymi przez Ministerstwo Rozwoju oraz Bank Gospodarstwa Krajowego, którego właścicielem jest Skarb Państwa - wyjaśnił na początku burmistrz.
Podpisanie umowy ma nastąpić w Warszawie w dniu 11 stycznia – termin ten,pierwotnie wyznaczony na połowę grudnia, przesunął się z przyczyn organizacyjnych, leżących po stronie PFR.
Podczas ostatniej w 2017 roku sesji Rady Miasta Limanowa burmistrz Władysław Bieda szeroko odniósł się do tematu, wyjaśniajac dlaczego miasto decyduje się na sprzedaż. - Robimy to po to, żebyśmy mogli uzyskać kapitał który chcemy wykorzystać na rozwój infrastruktury, na której działa miejska spółka - powiedział.
Jak wyjaśniał, do tej pory wszystkie inwestycje w sieć wodno-kanalizacyjną, stację uzdatniania wody czy też oczyszczalnię ścieków, realizowane były przez miasto jako samorząd, który uzyskiwał na ten cel dofinansowanie 65% kosztów, natomiast wkład własny w wysokości 35% pokrywany był wyłącznie z budżetu miasta.
- Natomiast teraz nie są prowadzone tylko nabory do programów związanych z gospodarką komunalną, jest też duża liczba programów gdzie można uzyskać dofinansowanie, a my chcemy w tych programach startować, bo miasto dla swojego rozwoju ma różne potrzeby i chcemy prowadzić takie inwestycje, jak choćby modernizacja Limanowskiego Domu Kultury z rozbudową obiektu dla potrzeb biblioteki czy rewitalizacja miasta. Chcąc uczestniczyć w tych programach, musimy mieć środki na wkład własny. Wiemy też, że obecna perspektywa finansowa kończy się w roku 2020, a nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie będą środki unijne na kolejne lata. Dlatego dużą nieroztropnością byłoby nie startować w tych programach które są ogłaszane i nie korzystać z tych dotacji, bo później może się okazać, że takich programów już nie będzie, a te wszystkie potrzeby trzeba będzie realizować wyłącznie ze środków budżetu miasta i będzie to trwało bardzo długo - mówił burmistrz.
W ramach POIiŚ nadal można uzyskać 65% dofinansowania, dlatego miasto chce złożyć wniosek wodno-kanalizacyjny, którego łączna wartość opiewałaby na kwotę 44 mln zł. Samorząd potrzebuje wkładu własnego w wysokości około 12 mln zł, co wynika z kosztorysów inwestorskich. - Żeby nie spowodować takiej sytuacji, że nie możemy startować w innych programach, jeżeli będziemy chcieli zrealizować ten projekt wodno-kanalizacyjny, postanowiliśmy że sprzedamy 40% udziałów w spółce. Środki, które uzyskamy ze sprzedaży, to środki publiczne z PFR - wyjaśniał Władysław Bieda.
Miasto zastrzegło w pojekcie umowy, że PFR jako nabywca udziałów nie może ich sprzedawać innym podmiotom. Zapisano też harmonogram odkupu udziałów – ma to nastąpić do końca 2037 roku. Połowę ma odkupić samorząd, a połowę spółka. Warunkiem ze strony PFR jest jedno miejsce dla przedstawiciela funduszu w czteroosobowym składzie rady nadzorczej – nie będzie on jednak pobierał wynagrodzenia ze spółki.
Pozyskane ze sprzedaży udziałów 12 mln zł umożliwi miastu pozyskanie 20 mln zł dofinansowania na rozbudowę kanalizacji i wodociągu, a także modernizację oczyszczalni ścieków i dokończenie remontu stacji uzdatniania wody.
- Jest to duża kwota, ale wykonanie tego projektu spoewoduje, że praktycznie całe miasto będziemy mieli skanalizowane. To ważne, bo być może już niedługo – o czym mówi ustawa, ale do tej pory nie było to egzekwowane – wszyscy mieszkańcy będą musieli rozliczyć się z tego, co dzieje się ze ściekami, na podstawie zużycia wody - zauważył burmistrz, dodając że tam gdzie nie ma kanalizacji, będą musiały być szczelne szamba i potwierdzenie, że 80% wody wóz asenizacyjny w postaci ścieków wywiózł do oczyszczalni. Osobną sprawą są też kary dla miasta w przypadku nieskanalizowania aglomeracji.
Władysław Bieda mówił też o innych przesłankach, przemawiających za realizacją tej inwestycji. Jak wskazał, w związku z rozwojem działalności okolicznych firm, w sezonie letnim limanowska oczyszczalnia ścieków pracuje już na pełnych obrotach. - Nie bardzo możemy sobie pozwolić na to, by nie przystępować do rozbudowy oczyszczalni ścieków, teraz gdy możemy uzyskać 65% dofinansowania, skoro w niedługim czasie może okazać się na przykład, że na terenie miasta mógłby powstać nowy zakład, jednak gdy firma wystąpi o zapewnienie odbioru ścieków, ale MZGKiM odpowie że nie ma mocy przerobowych i zakład nie powstanie. A chcemy przecież, aby były miejsca pracy - powiedział.
Nadal nie zakończono też modernizacji stacju uzdatniania wody – główna magistrala wodna pochodzi z lat 60. ubiegłego wieku i stan rur doprowadzających wodę jest „bardzo ciężki”. - To wszystko skłania nas do tego, by realizować to przedsięwzięcie za 44 mln zł - stwierdził.
Odniósł się również do pojawiających się głosów osób, według których od sprzedaży udziałów lepszym posunięciem byłoby zaciągnięcie przez miasto kredytu.
- Ale mamy sytuacje znacznie korzystniejszą, niż przy kredycie. Nie ma żadnej prowizji, a Fundusz nie chce nam ingerować w zarządzenie spółką, nie oczekuje też żadnej dywidendy poza wynagrodzeniem za pracę kapitału, a ono będzie zależne od wiboru dwunastomiesięcznego, ale na dziś jest to 4,9% - wyliczał burmistrz.
Do tematu będziemy powracać.
Zobacz również:
Komentarze (8)
Tyle teoria, teraz przejdźmy do meritum.
Jak można składać tak dalekosiężne zobowiązania odkupu majątku przez miasto do roku 2037? Czy osoba składająca takie zobowiazanie, nawet na piśmie , w świetleobowiązującego prawa może składać takie zobowiazanie ?
Mówimy tutaj o 20 letnim planie, czy Pan Bieda bedzie wówczas sprawował władzę lub obecny Wiceburmistrz? Czy maja tego gwarancje?
W prawnym aspekcie ich zobowiązania nie przekładają się na praktyczne egzekwowanie tych zapisów.
Teraz następna sprawa:
Jakie cele strategiczne ma PFR? Poczytajcie o nich , proszę. Szczególnej uwadze polecam jeden z tych celów:
' Przygotowanie polskiej gospodarki na wyzwania związane z globalizacją i oddziaływaniem światowych trendów społeczno-gospodarczych'.
Jakie są podstawowe obszary działalności Grupy PFR?
Czy są to : bankowość i ubezpieczenia? A kto za nimi stoi ? polski czy obcy interes?
Poczytajcie , zastanówcie się oraz posłuchajcie wykladów Pana Karonia czym jest innowacyjność, bankowość itp w wydaniu neokomunistycznych zalożeń tej ideologii w dążeniu do EUROKOŁCHOZMU i wszystkiego co jest z tym związane.
Zastanówcie się nad tym wszystkim, jeśli jesteście wolnomyślicielami. ;-)))
Zobaczcie sobie NOWQE PRAWO WODNE (nowa ustawa) już obowiązująca,
To nie żart, ja już sił nie mam tutaj tutaj z Wami pisać Do niektórych z Was , to jak grochem o ścianę...........
. Sami sobie to posłuchajcie , bedzie monopol na WODĘ w Polsce. Sprzedano już wodociągi w Polsce, teraz wszystkie wody bez wyjatku stana się własnoscią PAŃSTWA, Wam nawet deszczówki nie bedzie można zbierać, nawet wody z potoków, stawów itp.
' ZBIERASZ DESZCZÓWKĘ ? możesz pójść siedzieć do wiezienia! TO NIE ŻART ! '
https://www.youtube.com/watch?v=Kh2TPpx2WbE
'
https://miziaforum.wordpress.com/2018/01/10/polska-zasoby-wody-prywatne-utworzenie-panstwowego-gospodarstwa-wodnego-wody-polskie-nakazem-unijnym-tylko-w-polsce-2/
Stawki wzrosną srednio 4 krotnie. Zobaczycie to na rachunku od gmin, wkrótce.