Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu
W niedzielę wchodzi w życie zakaz patostreamingu. Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat.
Wejście w życie przepisów kryminalizujących patostreaming w ramach nowelizacji Kodeksu karnego oznacza, że za rozpowszechnianie w internecie treści, których wspólnym mianownikiem jest promowanie zachowań szkodliwych społecznie, niezgodnych z prawem, nierzadko także z elementami pornografii czy pełnych wulgaryzmów, będzie można trafić do więzienia. Maksymalny wymiar kary to pięć lat pozbawienia wolności.
Zdaniem Arkadiusza Michałowskiego z zespołu Dyżurnet.pl - punktu kontaktowego do zgłaszania nielegalnych treści w internecie, działającego w ramach NASK – pociąganie do odpowiedzialności karnej twórców patotreści oraz tych, którzy takie materiały repostują lub tworzą na ich podstawie tzw. rolki, kompilacje czy shoty, to ważny, ale niewystarczający element całego systemu reagowania.
- Dopiero praktyka pokaże, czy nowe przepisy przełożą się na zmniejszenie liczby szkodliwych treści w internecie. Z całą pewnością potrzeba na to czasu. Tym, co mogłoby zadziałać od razu, byłaby zdecydowana i szybka reakcja platform internetowych, na których takie treści się pojawiają – wyjaśnił. Dodał, że wciąż czekamy na przepisy, które zmusiłyby platformy do takich reakcji.
Zobacz również:
Pełczyńska-Nałęcz: odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki (krótka)
Jan Gaik uhonorowany. Od lat pielęgnuje historię i tradycję
Te przepisy to dwie przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji nowelizacje ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, których celem jest wprowadzenie procedury umożliwiającej szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci. W Sejmie trwają prace nad jedną z nich, druga przed wakacjami parlamentarnymi trafiła do Senatu, który przyjął do niej poprawki.
Procedowane obecnie projekty są odpowiedzią na styczniowe weto prezydenta Karola Nawrockiego do pierwszej wersji nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Weto uniemożliwiło implementację obowiązującego w krajach Unii Europejskiej aktu o usługach cyfrowych (DSA), który zaczął obowiązywać ponad dwa lata temu. Za brak wdrożenia Polsce grożą wysokie kary finansowe ze strony TSUE.
Michałowski zauważył, że póki co nielegalne i szkodliwe treści, choć niezgodne z regulaminami platform społecznościowych, są bardzo rzadko przez te platformy usuwane. Najczęściej dzieje się tak po zgłoszeniach Dyżurnet.pl. Zgłoszenia od pojedynczych użytkowników często pozostają bez reakcji.
Z obserwacji eksperta wynika też, że patotwórcy przenoszą się z serwisów lepiej moderowanych do tych, które swoim użytkownikom pozwalają na więcej – jak Kick, Telegram czy Discord , umożliwiające też tworzenie zamkniętych grup – przy czym przepisy penalizujące patostreaming obejmą także takie grupy.
Informując o podpisaniu ustawy, prezydent podkreślił, iż oczekuje, że zostaną do niej wniesione poprawki pozwalające na egzekwowanie prawa wobec twórców transmisji prowadzonych poza Polską. Jednak zdaniem Mikołaja Małeckiego, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego i twórcy bloga „Dogmaty karnisty”, współautora regulacji, takie zmiany nie są konieczne, ponieważ przepisy umożliwiają ściganie autorów niezależnie od tego, gdzie znajdują się fizycznie.
- Przestępstwo, o którym mówimy, polega na publicznym rozpowszechnianiu filmików, nagrań w internecie. Więc publiczne rozpowszechnianie jest tam, gdzie jest widz. Celujemy w ochronę widzów – przede wszystkim dzieci - w Polsce. Nie ma to najmniejszego znaczenia, na jakim serwerze jest materiał, czy w jakim medium społecznościowym się pojawił. Znaczenie ma to, gdzie jest publiczne rozpowszechnianie, a publiczne rozpowszechnianie jest tam, gdzie jest publika – powiedział PAP Małecki.
Dodał, że celowy wyjazd za granicę nie uchroni twórcy przed odpowiedzialnością, jeśli jego celem jest zarabianie na widzach w Polsce i budowanie tam zasięgów.
Arkadiusz Michałowski zauważył, że za granicą patostreamy są popularne w niewielu krajach – głównie w Ukrainie i Rosji, przy czym Rosja zakazała publikowania „śmieciostreamów”, czyli materiałów, które m.in. „obrażają ludzką godność i moralność publiczną lub wyrażają oczywisty brak szacunku do społeczeństwa”, w sierpniu 2024 r.
- Ten polski kontekst jest ważny. Tym, co stanowi o popularności patostreamów, jest możliwość wejścia w interakcję z twórcą, a łatwiej o nią, kiedy nie ma bariery językowej czy różnic kulturowych – wytłumaczył.
To oddziaływanie jest zdaniem eksperta znacznie większe na Discordzie, w zamkniętych grupach. Niektórzy użytkownicy próbują manipulować twórcami, wykorzystując m.in. ich uzależnienie, niepełnosprawność czy ograniczone możliwości poznawcze. Kartą przetargową są często tzw. donejty (z ang. donate - wspierać), które można wpłacać za pomocą specjalnych platform i SMS-ów premium. Zwykle mowa o wpłatach rzędu kilku lub kilkunastu złotych, które w skali miesiąca potrafią dawać dochód w wysokości nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Małecki podkreślił, że namawianie osoby, która pyta internautów, co ma zrobić, niekoniecznie zdając sobie przy tym sprawę, że robi coś złego, bo np. jest niepoczytalna lub nieporadna życiowo, to nic innego jak podżeganie, które także jest przestępstwem. Podobnie jak pomoc w realizacji patostreamów - co oznacza , że konsekwencje prawne swoich działań poniesie także np. osoba obsługująca kamerę podczas transmisji.
Karnista przypomniał również, że odpowiedzialności karnej nie podlega tylko ten, kto pierwszy wrzuca coś do internetu, ale też każdy, kto treści te rozpowszechnia publicznie. Oznacza to karanie za repostowanie – przede wszystkim, gdy kolejna publikacja dotrze do zdecydowanie większej liczby widzów niż pierwsze nagranie.
– Nie każde podanie dalej będzie przestępstwem. Kluczowa jest społeczna szkodliwość czynu. Niektórych treści publikowanych w internecie nie ogląda nikt, a ich twórcy na nich nie zarabiają - w takiej sytuacji nie mówimy o przestępstwie. Te przepisy celują w tzw. grube ryby. Jeśli popularny twórca internetowy opublikuje nagranie, które wcześniej widziało mniej niż, powiedzmy, sto osób, a tym samym zwiększy jego zasięg, poniesie odpowiedzialność karną. Im większy zasięg, tym większa społeczna szkodliwość czynu – wyjaśnił Małecki.
Zaznaczył przy tym, że za przestępstwo nie zostaną uznane działania podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.
Patostreaming będzie ścigany tak, jak inne przestępstwa internetowe, np. rozpowszechnianie materiałów prezentujących seksualne wykorzystanie dzieci (CSAM). Oznacza to, że zgłoszenia policja będzie przyjmowała zarówno od instytucji i organizacji, jak i osób prywatnych.
Zgłoszeń nielegalnych treści można dokonywać m.in. poprzez stronę dyzurnet.pl - obsługiwaną przez zespół ekspertów NASK. Inną możliwością jest skorzystanie z opcji „Bezpiecznie w sieci” dostępnej na głównej stronie aplikacji mObywatel.
Obowiązująca od niedzieli nowelizacja Kodeksu karnego zakłada, że za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie przestępstwa, godzącego w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, będzie groziła kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Jeżeli wspomniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara będzie wyższa – od trzech miesięcy do pięciu lat.
Nazwa „patostream” wzięła się z połączenia słów „patologia” oraz „stream” (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.
Z opublikowanego jesienią 2025 r. raportu „Nastolatki”, autorstwa NASK-PIB, wynika, że w roku poprzedzającym publikację patostreamy oglądał co czwarty nastolatek w Polsce.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
Może Cię zaciekawić
Cudze pieniądze są najtańsze
W latach 90-tych naukowcy zaczęli używać pojęcia „ból płacenia”, gdy próbowali opisać cierpienie jakiego doświadczają ludzie, którzy mu...
Czytaj więcejPodatek metodą ‘na oko’. Dlaczego historie znajomych z pracy bywają najgorszym doradcą?
Dlaczego szacowanie podatku na oko bywa mylące? Informacje wymieniane między pracownikami często opierają się na uproszczeniach. Ktoś otrzymał...
Czytaj więcejBurmistrzynie doniosły na komentujących do prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Limanowej wszczęła dochodzenie dotyczące komentarzy opublikowanych na portalu Limanowa.in. Sprawa dotyczy podejrzenia zniewa...
Czytaj więcejTrzecia tarcza TBM niemal gotowa. Przyjedzie z Chin do Małopolski
PKP Polskie Linie Kolejowe zaprezentowały kolejną, trzecią tarczę TBM, która zostanie wykorzystana podczas budowy tuneli w ramach projektu „Pod...
Czytaj więcejSport
Osiem medali karateków z Limanowej! Podwójne złoto Jagody Sowy na międzynarodowym turnieju
W turnieju wystartowała dziewięcioosobowa reprezentacja limanowskiego klubu. Największy indywidualny sukces odniosła Jagoda Sowa, która dwukro...
Czytaj więcejLimanovia wywozi z Muszyny jeden punkt
POPRAD MUSZYNA – LIMANOVIA LIMANOWA 0:0 W 53 minucie Dawid Dyląg (Poprad) otrzymał czerwoną kartkę. LIMANOVIA: Pietrzak – Kasia, M. Pala...
Czytaj więcejPowiatowa Liga Piłki Siatkowej wróciła! 20 zespołów rozpoczęło walkę o mistrzostwo.
Rywalizacja ponownie toczy się w hali sportowej w Laskowej. Mecze męskie rozgrywane są w poniedziałki, natomiast spotkania ligi kobiet zaplanow...
Czytaj więcejZnamy najlepszych szachistów w powiecie
W kategorii dziewcząt zwyciężyła Eliza Cholewa z ZSiP w Mszanie Górnej. Drugie miejsce zajęła Eliza Krupińska ze SP nr 1 w Mszanie Górnej,...
Czytaj więcejPozostałe
Ruszają zgłoszenia na kiermasz świąteczny. Liczba miejsc ograniczona
W niedzielę 20 grudnia na rynku w Limanowej odbędzie się VII Kiermasz Bożonarodzeniowy. Wydarzenie zaplanowano w godzinach od 10:00 do 17:00. Orga...
Czytaj więcejBezpłatna mammografia - znamy termin badań
Już 5 listopada w godzinach od 9:00 do 15:00 przy Limanowskim Domu Kultury (ul. Bronisława Czecha 4) będą prowadzone bezpłatne badania mammografi...
Czytaj więcejZnęcanie się nad 20-miesięczną dziewczynką. Oskarżeni chcą kary bez rozprawy
Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu zakończyła postępowanie dotyczące znęcania się nad 20-miesięczną dziewczynką. Do Sądu Rejonowego w Nowym...
Czytaj więcejBakterie w wodociągu. Sanepid nakazuje przegotowanie wody
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej poinformował o nieprawidłowościach w jakości wody dostarczanej przez wodociąg wiejski Mszana...
Czytaj więcej






Komentarze (3)