Sąd przesłuchał dyrektora szkoły, w której dochodziło do nadużyć księdza
Sąd Rejonowy w Tarnowie przesłuchał b. dyrektora szkoły w Woli Radłowskiej, gdzie dochodziło do nadużyć ks. Stanisława P., ówczesnego katechety. Roman G. zeznawał jako świadek w procesie biskupa Andrzeja Jeża dotyczącym informowania organów ścigania o molestowaniu dzieci.
We wtorek przed tarnowskim sądem zeznawali kolejni świadkowie, do których mogły docierać informacje o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez ks. Stanisława P., katechetę w szkole w Woli Radłowskiej w latach 1997-2002. To tam w 2002 roku matka jednego z chłopców szkoły podstawowej poinformowała wychowawcę o dotykaniu ucznia w miejsca intymne przez kapłana.
Na wniosek obrony biskupa Andrzeja Jeża, sąd przesłuchał jako świadków Romana G., który kierował szkołą w Woli Radłowskiej w latach 1992-2003 oraz małopolską kurator oświaty w latach 2003-2006 Elżbietę L.
Według obrońców hierarchy, nie tylko kuria, ale również instytucje oświatowe wiedziały o nadużyciach kapłana.
Zobacz również:– Informacje do tych instytucji oświatowych wpływały już w latach 2000. Pozostaje do oceny wysokiego sądu to, jak oceni brak reakcji ze strony tych organów – powiedziała mediom mec. Paulina Majtkowska, zwracając uwagę, że już w tamtym czasie instytucje publiczne miały obowiązek informowania organów ścigania o tego rodzaju przestępstwach.
Według prokuratury sugerowanie odpowiedzialności instytucji szkolnych za niepoinformowanie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez ks. Stanisława P. jest próbą rozmycia odpowiedzialności biskupa i przeniesienia jej na inne osoby.
– Tak naprawdę nikt nie posiadał wówczas precyzyjnej informacji o zachowaniach ks. P. (…). Dopiero proces karno-administracyjny prowadzony przez kurię obnażył te wszystkie ohydne zachowania ks. P wobec małoletnich dzieci i tak naprawdę, w ocenie oskarżyciela, biskup, który wydawał dekret skazujący, czyli posiadał pełną wiedzę odnośnie wielu przypadków molestowania dzieci, był zobowiązany, żeby takie doniesienie w 2017 r., kiedy nastąpiła zmiana zakresu odpowiedzialności, złożyć – skomentował w rozmowie z dziennikarzami prok. Marcin Stępień.
Zwrócił uwagę, że były dyrektor szkoły, który chciał złożyć stosowne zawiadomienia, w konsekwencji wywieranej na niego presji musiał zrezygnować ze swojego stanowiska.
Roman G. zeznawał przed sądem, że po otrzymaniu informacji o niestosownym zachowaniu księdza Stanisława P. powiadomił o tym kolejne osoby, w tym dyrektora referatu katechetycznego tarnowskiej kurii.
– Prosiłem go o niezwłocznie szybką reakcję. Odpowiedź była natychmiastowa, bo na drugi dzień ksiądz nie pojawił się już w szkole. Trzeciego dnia dowiedziałem się od mieszkańców, że ksiądz wyprowadził się nocą z budynku parafii. Na trzeci albo na czwarty dzień pojawił się nowy ksiądz (…), który miał skierowanie od księdza biskupa do nauczania religii – opowiadał dawny dyrektor szkoły w Woli Radłowskiej.
Przyznał, że choć osobiście traktował czyn księdza jako przestępstwo, sprawa nie została przez niego oficjalnie zgłoszona na policję ani do prokuratury. Tłumaczył, że uznał wówczas, że skoro ksiądz został natychmiast odsunięty od dzieci i zniknął ze szkoły, jego główne zadanie ochronne jako dyrektora zostało wykonane.
Dodatkowo – zeznawał – otrzymywał on anonimy z groźbami, które miały wystraszyć go przed zgłoszeniem sprawy organom ścigania. Jego zdaniem część mieszkańców stanęła w obronie księdza, a jego i nauczycieli posądzono o pomówieniu kapłana. Kwestii nękania jednak, jak przyznał, również nie zgłosił policji. W 2003 roku złożył dymisję i odszedł ze szkoły.
Jak twierdził, informacje odnośnie konieczności usunięcia ks. Stanisława P., a także o napiętej sytuacji w szkole w związku z tą sytuacją przekazał do Małopolskiego Kuratorium Oświaty, m.in. w pismach i podczas rozmowy z ówczesną kurator. Wspominał, że informował o „złym dotyku” kapłana.
Była małopolska kurator oświaty Elżbieta L. przed sądem mówiła, że nie pamięta rozmów z Romanem G. – Nie wiem nic na temat zdarzeń w szkole w Woli Radłowskiej – zaznaczyła podczas rozprawy.
Wskazywała jednocześnie, że kurator w Krakowie miało ograniczoną wiedzę o bieżących wydarzeniach w regionie, ponieważ zajmowała się tym bezpośrednio delegatura w Tarnowie. Tam też kierowane były ewentualne zgłoszenia odnośnie nadużyć.
Jak tłumaczyła, w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości dyrektor szkoły miał obowiązek zawiesić katechetę w obowiązkach i powiadomić kurię, która kierowała do szkoły wybranego kapłana. Prowadzono także rozmowy z uczniem i rodzicami, a jeśli zgłoszenie się potwierdzało, sprawa była zgłaszana na policję, natomiast z katechetą rozwiązywano umowę o pracę. Wspominała, że w latach 2003-2006 zgłoszenia dotyczące nadużyć seksualnych katechetów „to były pojedyncze przypadki”. Przyznała, że nie pamięta nazwisk księży, których o nie winiono.
Kolejna rozprawa została zaplanowana na 8 września. Do tego czasu sąd chce pozyskać dokumentację na temat informacji kierowanych przez szkołę do Ministerstwa Edukacji Narodowej na temat zachowania księdza wobec małoletnich. Dokumenty na ten temat znajdują się obecnie w Archiwum Akt Nowych.
Pierwszy w Polsce proces sądowy biskupa dotyczący zgłaszania czynów pedofilskich księży rozpoczął się w lutym. Prokuratura zarzuciła biskupowi diecezji tarnowskiej, że nie powiadomił niezwłocznie organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich poniżej 15. roku życia przez dwóch podległych mu księży – Stanisława P. i Tomasza K. – mimo że miał o nich wiarygodną informację.
Biskup nie przyznał się do takich zarzutów i składał obszerne wyjaśnienia. Tłumaczył, że organy ścigania otrzymywały informacje o przestępstwach seksualnych duchownych, a on w obu przypadkach „wiarygodną informację” na temat tych przestępstw miał dopiero w momencie zgłaszania przez kurię spraw służbom.
Ustawa z 23 marca 2017 r. wprowadziła w Polsce odpowiedzialność karną dla osób, które nie zawiadomiły o popełnieniu przestępstwa m.in. pedofilii. Wcześniej był to jedynie tzw. „obowiązek społeczny”, za niedopełnienie którego nie była przewidziana kara.(PAP)
Może Cię zaciekawić
Dekoracje na chrzest – jak przygotować wyjątkową uroczystość?
Dekoracja stołu na chrzest jako najważniejszy element przyjęcia Jednym z najistotniejszych punktów organizacji przyjęcia jest dekoracja sto...
Czytaj więcejRegał metalowy do garażu, magazynu czy biura – który sprawdzi się najlepiej?
Jak dobrać regał metalowy do miejsca użytkowania? Przeznaczenie regału powinno być pierwszym kryterium wyboru. Innych parametrów wymagają...
Czytaj więcejOperacja zaćmy bez chaosu i bez stresu – przewodnik dla seniorów i rodzin
Ten poradnik wyjaśnia krok po kroku, czego może spodziewać się pacjent i jak bliscy mogą pomóc mu przejść przez leczenie spokojnie, bez zbędn...
Czytaj więcejPodejrzenie salmonelli. Przedszkola zamknięte, oddział w szpitalu zapełniony
Mamy podejrzenie ogniska zatrucia pokarmowego - potwierdza w rozmowie z nami Aneta Jagaczewska, powiatowy inspektor sanitarny w Limanowej. Pier...
Czytaj więcejSport
Wyróżnienie dla piłkarza Limanovii, gol rundy
Nagrodzone zostało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, które zapewniło drużynie zwycięstwo 1:0 nad Orłem Ryczów. Strzelony gol z...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza z pełnym występem w sparingu Arki Gdynia
Sparing rozegrany w Człuchowie zakończył się porażką pierwszoligowca z Trójmiasta 2:4. Już w pierwszych minutach Olimpia zaskoczyła gdynia...
Czytaj więcejPadel Arena znów nie spała! Nocne Mexicano przyciągnęło zawodników z Krakowa
Nocne turnieje Mexicano na stałe wpisały się już w kalendarz wydarzeń organizowanych przez Padel Arena. Tym razem do Limanowej przyjechało równ...
Czytaj więcejPodstawowy zawodnik nie podjął treningów z Limanovią
Paweł Matras był w ostatnich latach podstawowym zawodnikiem czwartoligowej Limanovii. Do klubu ze stolicy Beskidu Wyspowego przeszedł w wieku ju...
Czytaj więcejPozostałe
„Rz”: VAT w regionie rośnie
Jak wskazuje dziennik, rok 2026 śmiało można nazwać rokiem VAT, ponieważ podatek ten rośnie w naszym regionie, a obniżone stawki stają się rz...
Czytaj więcejZmarł śp. ks. Jan Wąchała
Ks. Jan Wąchała urodził się 28 maja 1948 roku w Olszanach k. Świdnicy, jako syn Eugeniusza i Józefy z domu Kubik. Pochodził z parafii Matki Bo...
Czytaj więcejSłup energetyczny na działce – jakie prawa ma właściciel nieruchomości?
Obecność słupa energetycznego na prywatnej działce często budzi wątpliwości właścicieli nieruchomości i nasuwa wiele pytań dotyczących teg...
Czytaj więcejMaczeta, gaz i brutalny atak
W niedzielę 28 czerwca w Pcimiu doszło do ataku z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Zdarzenie miało miejsce poza terenem, na którym odbywa...
Czytaj więcej- Policja wyjaśnia okoliczności nocnej kolizji
- Sąd przesłuchał dyrektora szkoły, w której dochodziło do nadużyć księdza
- Dekoracje na chrzest – jak przygotować wyjątkową uroczystość?
- Regał metalowy do garażu, magazynu czy biura – który sprawdzi się najlepiej?
- Operacja zaćmy bez chaosu i bez stresu – przewodnik dla seniorów i rodzin
Komentarze (0)