Rozkręcił wielki biznes
Ryszard Florek ponad 30 lat temu na terenie gminy Tymbark rozpoczynał swoją biznesową przygodę. Dzisiaj jego firma „Fakro” mająca siedzibę w Nowym Sączu jest biznesową wizytówką Małopolski.
Na stronie głównie popularnego portalu onet.pl ukazał się artykuł dotyczący biznesowej kariery Ryszarda Florka.
Swój biznes rozpoczął 30 lat temu. Dzisiaj jego firma Fakro (producent okien dachowych) jest liderem branży w Polsce i drugą marką na świecie. Przez wiele lat niekwestionowanym zwycięzcą stał się duński Velux, firma która okna dachowe produkuje od ponad 60 lat. Do dziś na wielu rynkach Velux jest monopolistą. Choć jeszcze długo nikt liderowi nie zagrozi, najbliżej jest do tego Fakro. Polska firma ma już prawie 20 proc. światowego rynku.
Ryszard Florek, twórca nowosądeckiego kolosa, od początku wiedział, że sukces osiągnie wyłącznie wtedy, jeśli okna będzie robił w dużej, nowoczesnej fabryce, a nie w małym warsztacie. Zaczął zwiedzać fabryki okien za granicą.
Zobacz również:
Gmina znana z odwiertu geotermalnego przed referendum ws. odwołania wójta
Odeszli w ostatnich dniach… (AKTUALIZACJA)
Po studiach decyduje się razem z kolegą z AZS Jackiem Radkowiakiem założyć w Tymbarku Zakład Stolarki Budowlanej 'Florad' (właściwie swoją siedzibę ma już na terenie Podłopienia). Na owe czasy był to jeden z najnowocześniejszych zakładów w całej Polsce. Firma zarabiała tworząc boazerie, podłogi, szafy wnękowe i bramy do zabytkowych kamienic. Produkty sprzedawali w Polsce i w Niemczech. Każdą zarobioną złotówkę inwestowali w dalszy rozwój. Właściciele długo starali się o kredyt z banku na budowę nowej fabryki. Tłumaczono, że tak duża inwestycja szybko się nie zwróci, a poza tym w samym Tymbarku jest już 11 zakładów stolarskich, więc kolejny nie jest potrzebny. Po pół roku starań udało się jednak pożyczyć z banku połowę środków. W międzyczasie Florek wraca do Niemiec, by zarobić pieniądze na inwestycje. Przy okazji przywozi do kraju maszyny do obróbki drewna i sprzedaje je z zyskiem. A ponieważ z drugim kolegą, Krzysztofem Kronenbergiem ma firmę transportową, zarabia przywożąc okna dachowe do Polski. Na początek sprzedaje okna Velux… dziś swojego największego konkurenta. Wszystkie pieniądze inwestuje.
Firma rozwijała się szybko i według założonego planu. Jednak w 1990 roku na polski rynek wchodzi Velux, światowa potęga okienna. Ryszard Florek wie, że musi przyspieszyć realizację planów produkcji okien dachowych. Udaje mu się więc przekonać żonę Krystynę i kolegę Krzysztofa Kronenberga. W trójkę tworzą firmę FAKRO. W takim zespole działają do dziś. Spółka rozpoczęła działalność w prywatnych domach wspólników, w których zaczęli składać pierwsze okna dachowe. Ryszard Florek sam zaprojektował pierwsze okna. Drewniane elementy wykonywane były w zakładzie Florad w Tymbarku, części metalowe wytłaczał znajomy mechanik z Nowego Sącza. W połowie 1991 roku w garażu stała pierwsza partia produkcyjna - 10 okien dachowych. Pierwsze trzy okna zostały zamontowane, w ramach testów, w góralskich chatach pod Nowym Sączem. - Służą do dziś, nie było żadnych reklamacji - chwali się Florek.
Fakro budowało swoją pozycję na polskim rynku. W czwartym roku działalności poszerzono dystrybucję o Holandię i Słowację. Niedługo potem do Ryszarda Florka pukają przedstawiciele niemieckiej marki Braas, wtedy trzeciego na świecie producenta okien dachowych. Firma chciała uzupełnić swoją ofertę o okna dachowe obrotowe produkowane przez Fakro. Współpraca z niemieckim partnerem była dużym doświadczeniem dla firmy Florka i ułatwiła rozwijanie sprzedaży na rynkach zagranicznych.
Od początku działalności Fakro musiało walczyć o swoja pozycję przede wszystkim z duńskim Veluxem. Firma ta posiada pozycję dominującą. Do Duńczyków należy 65 proc. rynku okien dachowych. Dlatego wszystkie działania firmy zmierzają do zmniejszenia konkurencji. Walka z Fakro jest szczególnie uciążliwa. Gdzieś w hurtowni materiałów budowlanych słyszymy: 'Velux powołał specjalną grupę o nieograniczonym budżecie, której zadaniem jest zlikwidowanie Fakro'. Żarty się skończyły, gdy zaczęła się wojna cenowa. - Velux sprzedawane w Polsce okna produkował na Węgrzech - wspominał w jednym z wywiadów Ryszard Florek. - Ale na naszym rynku, mimo kosztów transportu, sprzedawał je o 10 proc. taniej niż tam. W Niemczech te same okna były już droższe o 40 proc., w Polsce zaś najtańsze na świecie. Chcieli nas cenowo wykończyć - wyjaśniał.
W Fakro skompletowali dokumentację na temat wykorzystywania przez Velux monopolistycznej pozycji i wysłali do ówczesnego Urzędu Antymonopolowego. Europejskie prawo antymonopolowe nakłada wiele ograniczeń na firmy posiadające pozycję dominującą. Chodzi o to, aby nie używały one swojej wielkiej siły w celu ograniczanie dostępu do rynku mniejszym konkurentom. Rynkowe przewinienia i grzechy skandynawskiego koncernu to przede wszystkim ograniczanie konkurencji na przykład w postaci zawierania umów na wyłączność z amerykańską firmą Cardinal, producentem specjalnych szyb przeciwsłonecznych do okien dachowych.
Mimo to Fakro dzielnie walczy z monopolistą i rozwija się najdynamiczniej spośród producentów okien dachowych. Do tej pory FAKRO przeznaczyło na inwestycje zagraniczne ponad 60 mln euro. Znaczna część tych środków przeznaczona jest na budowanie własnych struktur sprzedażowych i sieci dystrybucji za granicą. Konieczność walki rynkowej z Veluxem powoduje, że nowosądecka spółka od kilku lat wychodzi na zero, a duński koncern w tym samym czasie notuje średnią rentowność netto na poziomie 10 proc.
Fot. Dobry Tygodnik Sądecki.
Pełny artykuł na temat firmy Fakro: http://m.onet.pl/biznes/branze/nieruchomosci-i-budownictwo,e3lx8
Może Cię zaciekawić
Kaczyński: wrogiem dla Morawieckiego jestem ja i PiS, nie Tusk
„Ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość....
Czytaj więcejSą pieniądze na przydomowe oczyszczalnie ścieków
Koniec z betonowymi zbiornikami na uboczu Budowa zbiorczej sieci kanalizacyjnej w rozproszonej zabudowie powiatu limanowskiego to dla samorządów fi...
Czytaj więcejTrzeci most na Dunajcu za 225 mln zł
Strategiczny oddech dla Sądecczyzny Politycy i urzędnicy odtrąbili wielki sukces, podpisując w blasku fleszy umowę na budowę długo wyczekiwane...
Czytaj więcejKobiety mogą doradzać wojewodzie. Ruszył nabór do nowej Rady
Czym zajmie się nowa Rada Kobiet? Wojewódzkie gremium ma być wolne od urzędniczego pustosłowia i skupić się na konkretach. Zespół, złożony...
Czytaj więcejSport
Paweł Matras znalazł nowy klub
Doświadczony pomocnik nie brał udziału w treningach limanowskiej drużyny od początku okresu przygotowawczego. Paweł Matras ze względów osobi...
Czytaj więcejZ Tymbarku do Wierchów Pasierbiec
Pozyskany piłkarz związany był z kilkoma klubami z regionu. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Płomieniu Limanowa, skąd przeniósł...
Czytaj więcejZdolny zawodnik AP Limanovia trafił do ekstraklasowego klubu
Młody piłkarz przez sześć lat szkolił się w AP Limanovia, gdzie przeszedł kolejne etapy piłkarskiego rozwoju. Teraz rozpoczyna nowy rozdzia...
Czytaj więcejTurbacz pokonał Limanovię i zagra w finale
TURBACZ MSZANA DOLNA – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (0:0) Dla gospodarzy bramki zdobywali: Michałczak i Lach. W końcówce spotkania dla Limanovii ...
Czytaj więcejPozostałe
Spędził ponad czterdzieści lat w limanowskiej komendzie
W czwartek (30 lipca) w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej zorganizowano pożegnanie wieloletniego pracownika jednostki. Na zasłużoną emerytu...
Czytaj więcej"Ciekawskie" wilki w limanowskich lasach (WIDEO)
Nadleśnictwo Limanowa udostępniło w mediach społecznościowych nagranie zarejestrowane przez jedno z urządzeń monitorujących leśne tereny. Fot...
Czytaj więcejUdostępniono most przy turystycznym obiekcie
W piątek (31 lipca) zakończono roboty budowlane związane z wymianą drewnianej dyliny na moście usytuowanym na Kamienickim Potoku w rejonie Trusi...
Czytaj więcej“W Limanowej zbudowaliśmy więcej dróg, niż torów”
W poniedziałek (3 sierpnia) w Limanowej odbyło się przekazanie do eksploatacji nowego skrzyżowania bezkolizyjnego przy ulicy Źródlanej: wiaduktu...
Czytaj więcej






Komentarze (21)
Dzięki temu firma od kilku lat wychodzi na zero.
Ale ja nawet siedząc na d.... i nic nie robiąc potrafię wyjść na zero bez rozkręcania czegokolwiek.
Tak że to -nie ubliżając- głupiego robota.
Jest mi wstyd, że pochodzę z okolicy, gdzie ludzie kryją się pod pseudonimami i publicznie piszą takie rzeczy.
Zachęcam wszystkich co zarabiają ~1200 zł/mies., do wzięcia się w garść i rozkręcenia swojego biznesu, bo od narzekania, że ktoś ma lepiej niż Wy, to pieniążki Wam się nie rozmnożą.
Wasze życie jest w Waszych rękach.
Pozdro!
Nie polecam tego 'badziewia' poprostu polska fuszera.Nieszczelne,
po kilku latach sa do wymiany.
Musze te okna wymienic i jezeli to tylko na Velux
Kupujac okna Fakro wyrzucasz kase w bloto.
Dobrze, że Gość się dorobił dał pracę i płaci podatki.
Tym, którym nie pasuje polecam założyć własną firmę i nie likwidować jej po zakończeniu umowy na dofinansowanie z PUP.
w innych warunkach zamiast np. 100 firm na naszym terenie byłoby 10 000
najlepiej to widzimy na przykładzie pomocy burmistrza dla prywatnych przewożników( a powinien własną łopatą w czynie społecznym zasypać błoto na prywatnych dworcach i rozmawiać z bankami o pomocy dla tych firm)