21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Rozbieżne wersje szpitali w sprawie 12-latki

Opublikowano  Zaktualizowano 
4 12507

Limanowa/Kraków. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu opublikował oświadczenie, w którym zaprzecza wersji o odmowie przyjęcia 12-letniej pacjentki z Limanowej zatrutej czadem. Dyrekcja szpitala w Limanowej podtrzymuje jednak dotychczasowe stanowisko, które ma potwierdzać dokumentacja.

Trwające obecnie wyjaśnianie kwestii hospitalizacji 12-latki z Limanowej zatrutej czadem zlecił małopolski oddział NFZ, reagując na liczne doniesienia medialne, które zapoczątkowały nasze artykuły. 

Tymczasem Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie, do którego skierowaliśmy pytania pod koniec minionego tygodnia, wydał wczoraj oświadczenie, w którym twierdzi, że ze strony placówki nie doszło do odmowy przyjęcia dziecka.

USD w Krakowie: „To nie był wniosek o hospitalizację”

Według krakowskiej placówki, lekarz ze szpitala w Limanowej kontaktował się ze starszym dyżurnym szpitala oraz bezpośrednio z oddziałem neurologicznym USDK, jednak rozmowa miała mieć inny charakter, niż przedstawiają to media.

Zobacz również:
W trakcie rozmowy lekarz ze szpitala w Limanowej chciał skorzystać z wiedzy specjalistycznej naszego oddziału, informując o ogólnie dobrym stanie pacjentki, przyjętym sposobie leczenia oraz planowanym transporcie dziecka do komory hiperbarycznej. Rozmowa miała charakter konsultacyjny, co jest standardową i powszechną praktyką w systemie ochrony zdrowia i nie stanowi ani zgłoszenia pacjenta do przyjęcia, ani wniosku o hospitalizację – czytamy w oświadczeniu USD w Krakowie.

Krakowski szpital stanowczo twierdzi, że nie otrzymał prośby o hospitalizację dziewczynki na dalsze leczenie.

Z całą stanowczością podkreślamy, że szpital w Limanowej nie zwrócił się do żadnego oddziału USDK z prośbą o przyjęcie dziecka na dalsze leczenie. W konsekwencji nie mogło dojść do odmowy przyjęcia, ponieważ pacjentka nie została skierowana do hospitalizacji w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym – przekazała krakowska lecznica.

Jeszcze inaczej USD w Krakowie przedstawił sprawę w rozmowie z dziennikarzami TVN24. Rzeczniczka placówki Katarzyna Pokorna-Hryniszyn powiedziała przed kamerą, że lekarz z limanowskiego szpitala zwrócił się "o przyjęcie dziecka z SOR do SOR", jednak według przedstawicielki krakowskiego szpitala "takie procedury nie mogą być wykonane, gdyż zabrania tego NFZ". 

Szpital w Limanowej: „Mamy dokumentację”

Dyrekcja limanowskiej placówki podtrzymuje jednak wcześniejsze stanowisko. 

Dokumentacja zgromadzona w Szpitalu Powiatowym w Limanowej wskazuje, że Uniwersytecki Szpital Dziecięcy odmówił przyjęcia 12-latki.

Potwierdza to w rozmowie z nami dyrektor Marcin Radzięta, który podkreśla jednocześnie, że nie ma “podstaw ani powodów”, by nie wierzyć swojemu personelowi. 

12-latka miała we krwi krytyczną dawkę czadu

Przypomnijmy, że w niedzielę (4 stycznia) do limanowskiego szpitala została przywieziona 12-letnia pacjentka z objawami zatrucia czadem. Dziewczynka trafiła na SOR z powodu nagłego zasłabnięcia z utratą przytomności podczas kąpieli w łazience, ogrzewanej piecykiem gazowym. O sprawie pisaliśmy w poniedziałek w artykule: O włos od tragedii. 12-latka miała we krwi dawkę krytyczną czadu. Pacjentka została przewieziona przez zespół ratownictwa medycznego z jednego z bloków przy ul. Piłsudskiego w Limanowej.

Transporty w śnieżycach i udana walka o życie

Pacjentka została niezwłocznie przetransportowana z SOR do ośrodka terapii hiperbarycznej w Krakowie. Leczenie w komorze hiperbarycznej wymagało kilkukrotnych transportów. Ze względu na znaczną odległość oraz niesprzyjające warunki atmosferyczne podejmowano próby hospitalizacji pacjentki w jednym z krakowskich szpitali, jednak nie uzyskano zgody na przyjęcie. 

W związku z tym przez cztery dni dziewczynka była codziennie transportowana z oddziału dziecięcego w Limanowej do Specjalistycznego Szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie. W środę (7 stycznia) 12-latka cała i zdrowia opuściła limanowski szpital. Więcej można o tym przeczytać w artykule: Życie dziecka udało się uratować. "Jeden z najtrudniejszych przypadków".

Komentarze (4)

wszyscywon
2026-01-13 14:29:14
0 2
I sprawa zostanie "ukręcona". Dziękować Bogu, że silna dziewczyna i wyszła z tego.
Odpowiedz
konto usunięte
2026-01-13 15:03:42
0 2
Jak coś było ustalane i dogadywane "na gębę", a nie na piśmie to wiadomo, że będą teraz odbijać piłeczkę i odwracać kota ogonem, że jak to przecież chcieli ją przyjąć z otwartymi rękami w Prokocimiu.
bigi18
2026-01-15 08:32:33
0 0
A słyszałem os jednej z pracownic ze gdyby nie dzieci z Ukrainy tam leczone to pracy by nie bylo. A jak dziecko z Polski w potrzebie to procedury. To właśnie polska służba zdrowia. Rozdupic ten NFZ i zrobić jak w niemczech. Tam jest kilkanaście kas chorych o różnym stopniu refundacji i różnych cenach. Jest konkurencja i jest tez jakość. A u nas lekarze ponad pół środków przezreja. A reszta wystarczy tylko na Ukraińców i utrzymanie szpitali
Odpowiedz
K1i2n3i4a
2026-01-13 17:36:14
0 1
Kraków głupio się broni bo nie chce dobrej renomy stracić
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Rozbieżne wersje szpitali w sprawie 12-latki"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in