Środa, 17 lipca
Aneta, Bogdan, Aleksy, Jadwiga, Martyna

„Proszę wyłączyć kamerę”. Nie zgadzali się na nagranie sesji

30.04.2010 20:13:08 35 5888

Tymbark. Absolutoryjna sesja Rady Gminy Tymbark jak to bywa zwyczajem ostatnich lat była bardzo burzliwa. Tym razem miało być spokojnie. Wójt może przecież już liczyć na większość głosów w Radzie Gminy. Spór jednak powstał o... kamerę. Potrzebne była nawet opinia prawnika.

Początek sesji rady gminy był zaskakujący. Otóż Przewodniczący Janusz Kałużny zażądał od radnego Andrzeja Czernka wyłączenia kamery, którą nagrywał obrady. Odpowiedź był odmowna. Janusz Kałużny poprosił o konsultację z obecnym na sali radcą prawnym Agnieszką Brodowicz. Po krótkiej przerwie żądanie wyłączenia kamery zostało ponowione. – Przecież sesje są jawne – odpowiedział szybko Andrzej Czernek. – Nie poruszamy tutaj tajnych spraw, tylko mówimy o problemach i sprawach naszego samorządu. Dla przykładu sesje sejmiku wojewódzkiego są często transmitowane w internecie.

Przewodniczący podkreślił, że jest również za jawnością sesji, ale nadal żądał wyłączenia kamery. Argumentował, że w statucie gminy nie jest przewidziana możliwość rejestrowania w ten sposób obrad. – Na sali są przecież goście, którzy mogą sobie nie życzyć nagrywania – przekonywał Janusz Kałużny. – Statut dokładnie określa w jaki sposób można dokumentować sesję.

Po chwili zarządzono nawet głosowanie wśród gości. Zdecydowana większość nie zgadzała się na ich nagrywanie. Wówczas Andrzej Czernek zapewnił, że rejestruje tylko radnych i wójta. – W statucie jest mowa o dokumentowaniu formalnym sesji – stwierdził. – Ja jednak nie nagrywam w celu dokumentowania, bo to nie moja rola. Rejestruję sesję na własny użytek.

To jednak nie przekonało Przewodniczącego. Agnieszka Brodowicz stwierdziła, że jeśli kamera jest prywatną własnością radnego to nie można mu jej zabrać. Jej zdaniem sesję mogą nagrywać dziennikarze. Natomiast radny musi się liczyć z poniesieniem odpowiedzialności w razie wykorzystania wizerunku osób przybyłych na sesję.

Andrzej Czernek całą sesję nagrywał wypowiedzi niektórych radnych. Jak się dowiedzieliśmy w innych samorządach powiatu limanowskiego, nagrywanie sesji nawet przez przybyłych gości jest często spotykane i uznawane za rzecz normalną. – A czy zrobienie zdjęcia na sesji w Tymbarku i umieszczenie go na stronie internetowej jest też złamaniem przepisów? – pytał retorycznie jeden z radnych.

Najważniejszym punktem obrad było absolutorium dla wójta za 2009 rok. Stosowna uchwała została poparta przez ośmiu radnych, trzech się wstrzymało a dwóch było przeciw. Paweł Ptaszek wskazał elementy, które jego zdaniem w 2009 roku zakończyły się niepowodzeniem. – W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym zakładano pozyskać 1,7 miliona zł środków zewnętrznych, a udało się jedynie 35 tys. zł – mówił Paweł Ptaszek. – Na prace związane z gospodarką wodno – ściekową planowano przeznaczyć 1 milion 150 tys. zł, a wykonano zadania za zaledwie 4 tys. zł.

Zdaniem wójta Stanisława Pachowicza tak niskie pozyskanie środków zewnętrznych przewidzianych w WPI to efekt działania jego opozycji. – Blokujecie i ścinacie dobre pomysły, a potem pytacie dlaczego nie ma inwestycji – mówił do opozycyjnych radnych Stanisław Pachowicz. Zaznaczył również, że kilka zadań zostało przesuniętych z 2009 na 2010 rok.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in