Prokuratura Regionalna przejęła śledztwo ws. śmierci 56-latka, którego nie przyjęto na SOR
Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Krakowie przejęła śledztwo w sprawie zgonu 56-letniego mężczyzny, który zmarł wkrótce po tym, jak odmówiono jego przyjęcia na oddział ratunkowy Szpitala Powiatowego w Limanowej.
Postępowanie zostało wszczęte w listopadzie przez Prokuraturę Rejonową w Limanowej. Wówczas jednostka zapowiadała, że po zrealizowaniu wstępnych czynności zamierza złożyć wniosek do Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu o wyłączenie ze sprawy. Zanim to jednak nastąpiło, na początku grudnia ubiegłego roku śledztwo zostało przejęte do prowadzenia przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie.
- Ustalono, że mężczyzna został przywieziony przez małżonkę do Szpitala Powiatowego w Limanowej w godzinach porannych w dniu 9 listopada. Dysponował skierowaniem, natomiast nie został przyjęty. W krótkim czasie po odmowie przyjęcia nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia tego mężczyzny. Została wezwana karetka pogotowia do miejsca jego zamieszkania, podjęto reanimację, jednak stwierdzony został zgon mężczyzny – powiedział w rozmowie z nami rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie, prokurator Wojciech Mularczyk.
Prokuratura pozyskała opinię z przebiegu sekcji zwłok 56-latka, przeprowadzoną przez warszawski zakład medycyny sądowej. Zgodnie z ekspertyzą, przyczyną śmierci była niewydolność oddechowa z obustronnym zapaleniem płuc w przebiegu COVID-19. Dodatkowo, wynik badania laboratoryjnego wskazał, że w pobranej próbce potwierdzono materiał genetyczny wirusa SARS-CoV-2.
Pierwsza grupa świadków w tej sprawie została już przesłuchana. Prokuratura zaplanowała kolejne czynności procesowe. Do tej pory dokonano m.in. ponownej weryfikacji zapisów monitoringu. Trwa także zabezpieczanie pełnej dokumentacji związanej ze śledztwem.
Przypomnijmy, że w poniedziałek, 9 listopada, wczesnym rankiem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Limanowej zgłosiła się kobieta, która przywiozła w samochodzie bardzo osłabionego męża. Miał on uskarżać się na problemy z oddychaniem i duszności. Pełniąca dyżur lekarka nawet nie zobaczyła pacjenta, od jego żony otrzymała wystawione poprzedniego wieczoru skierowanie na oddział, miała jednak nie zgodzić się na przyjęcie pacjenta, bo ten nie posiadał wyniku testu w kierunku koronawirusa. Małżeństwo postanowiło wrócić do miejsca zamieszkania. Po drodze stan zdrowia 56-latka pogorszył się. Wezwano karetkę pogotowia. Mimo podjętej reanimacji, życia mężczyzny nie udało się już uratować.
- Byłam w szpitalu w dobrym momencie. To był ten czas, żeby go ratować. Nie wiem, czy mąż by przeżył. Ale powinien otrzymać pomoc, której potrzebował. Kilkakrotnie powtarzałam lekarce, że mąż płytko oddycha, że jest tak bardzo osłabiony, że nie ma nawet siły wysiąść z samochodu – podkreślała w rozmowie z nami żona zmarłego. - Jako rodzinę bulwersuje nas to, że szpital jest przygotowany na takich pacjentów, ma łóżka dla osób które nie mają wyniku testu na koronawirusa (o czym sam wspomniał). Niezależnie od skierowania, mąż był w stanie zagrożenia życia, a nikt tego nawet nie sprawdził. A teraz dowiadujemy się, że ta lekarka nadal przyjmuje, choć sprawa nie została jeszcze wyjaśniona. Mężowi życia nikt już nie wróci, jednak zdecydowaliśmy się zabrać głos, bo nie chcemy, by taka tragedia spotkała kolejne osoby – mówiła żona zmarłego 56-latka.
Lekarka nie odsunięto od dyżurowania w SOR. Pełniła dyżur m.in. 11 listopada, wtedy występowały problemy z przejmowaniem pacjentów od zespołów ratunkowych – jedna z karetek czekała z pacjentem ponad 4 godziny; innego z karetki odebrała... rodzina, zabierając go do domu.
Wszczęte z urzędu postępowanie prokuratury prowadzone jest pod kątem nieudzielenia pomocy i nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 160 § 2 k.k. i art. 155 k.k.), za co grozi od kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Wstrząsającą sprawę śmierci 56-latka opisywaliśmy w artykułach:
Nie został przyjęty na SOR, zmarł wracając do domu
"Mój mąż odszedł na siedzeniu pasażera”. Lekarka nawet nie widziała pacjenta
Może Cię zaciekawić
Co z głosowaniem nad odwołaniem zarządu?
Dopiero po zakończeniu wakacyjnej przerwy radni Powiatu Limanowskiego zajmą się projektem uchwały dotyczącym odwołania Zarządu Powiatu Limanows...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
1 sierpnia 2026 r. śp. Maria Bernacka, 86 lat (Pisarzowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. ...
Czytaj więcejPOLREGIO z kontraktem na 1,6 mld zł. Co z pociągami przez powiat limanowski?
We wtorek (28 lipca) samorząd województwa małopolskiego podpisał umowę z firmą POLREGIO S.A. na realizację regionalnych przewozów kolejowych. ...
Czytaj więcejPonad 5 mln zł na drogę - jest umowa na chodnik i oświetlenie
W miniony poniedziałek (28 lipca) podpisano umowę na realizację zadania pod nazwą „Przebudowa drogi powiatowej nr 1626K Kasinka Mała – Węgl...
Czytaj więcejSport
Turbacz pokonał Limanovię i zagra w finale
TURBACZ MSZANA DOLNA – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (0:0) Dla gospodarzy bramki zdobywali: Michałczak i Lach. W końcówce spotkania dla Limanovii ...
Czytaj więcejHarnaś pozyskał kolejnego piłkarza
Młody ofensywny zawodnik ma na swoim koncie występy w młodzieżowych mistrzostwach Polski w futsalu oraz Centralnej Lidze Juniorów Futsalu. ...
Czytaj więcejLimanovia wzmacnia defensywę
Nowym piłkarzem Limanovii został Patryk Snopek (rocznik 2007). Młody obrońca przenosi się do klubu na zasadzie transferu definitywnego z Pusz...
Czytaj więcejKrzysztof Toporkiewicz wrócił do I ligi
Wczoraj Unia przegrała na wyjeździe 1:3 z Polonią Warszawa. Toporkiewicz wszedł na murawę w 79 miucie przy stanie 1:1. Wychowanek Harnasia,...
Czytaj więcejPozostałe
Trening pod presją. Limanowscy terytorialsi ćwiczyli z amunicją UTM i medycyną pola walki
Żołnierze 114 batalionu lekkiej piechoty brali udział w szkoleniu z zakresu prowadzenia ognia oraz procedur medycznych pola walki. Podczas zajęć ...
Czytaj więcejKolejna gmina z apelem o oszczędzanie wody
Kilka dni bez opadów i upały robią swoje. Kiedy żar leje się z nieba, zapotrzebowanie na wodę rośnie w lawinowym tempie, a to dodatkowo ob...
Czytaj więcejSpór o politykę w murach urzędu. Klub radnych uderza w wójta
W ostatnich tygodniach w strukturach Prawa i Sprawiedliwości dochodzi do wewnętrznych podziałów pomiędzy poszczególnymi frakcjami politycznymi. ...
Czytaj więcejPorzucone opony i worki śmieci w lasach. Nadleśnictwo sprząta dzikie wysypiska
Na terenie kompleksu leśnego w gminie Limanowa po raz kolejny ujawniono przypadek nielegalnego wyrzucania odpadów. Na skraju lasu porzucono kilkana...
Czytaj więcej
Komentarze (5)
Gdzie w tym szpitalu jest miłosierdzie???
A przypomnę , że miało to miejsce dłuuugo przed złowrogim koronaŚwirusem .