Pożegnano Siostrę Czesławę
W parafii Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej z końcem października zakończyła kilkudziesięcioletnią pracę Siostra Czesława Pituch.
Siostra Czesława Pituch przez wiele lat katechizowała dzieci i troszczyła się o dekorację oraz szaty liturgiczne świątyni.
Uroczyste dziękczynienie za jej cichą, ofiarną posługę cała wspólnota parafianlna wypowiedziała podczas mszy w ostatnią niedzielę października.
Siostra Czesława przebywa obecnie w domu prowincjalnym Sióstr Miłosierdzia Świętego Wincentego á Paulo w Krakowie.
Pracę w parafii Matki Boskiej Bolesnej rozpoczęła Siostra Joanna Serafinowicz.
(Źródło tekst i fot: Sanktuarum Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej)
Może Cię zaciekawić
Burmistrz sugeruje powiązania komitetu. Jest reakcja
W wywiadzie udzielonym w miniony poniedziałek Jolanta Juszkiewicz stwierdziła, że wieści o złożeniu wniosku dotyczącego referendum w sprawie je...
Czytaj więcejWahadło na rok
Od 6 października w Podłopieniu zmieni się czasowa organizacja ruchu na terenie budowy odcinka C1, w ciągu drogi powiatowej nr 1632K. Zmiana wynik...
Czytaj więcejSzósta edycja "Regionalnych Smaków" zakończona
W piątek (25 września) na rynku w Limanowej zakończyła się szósta edycja wakacyjnej akcji kulinarnej "Regionalne Smaki Powiatu Limanowskiego". C...
Czytaj więcejDarmowe wejściówki na spektakl dla dzieci
Limanowski Dom Kultury i Teatr Figurki z Krakowa zapraszają dzieci i ich rodziny na spektakl „Opowieści dla Sofijki”. Przedstawienie odbędzie s...
Czytaj więcejSport
Niedosyt po występie w Centralnej Lidze
Limanowianie dwukrotnie obejmowali prowadzenie. W 11. minucie na listę strzelców wpisał się Tarnawski, a pięć minut po przerwie drugą bramkę...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z trzema medalami mistrzostw Europy. Mieszkanka Kłodnego z kompletem krążków
Zwolińska rozpoczęła rywalizację od zwycięstwa w konkurencji K1, sięgając po złoty medal. Kolejny krążek zdobyła w sobotę w kayak crossi...
Czytaj więcejZ powołaniem do piłkarskiej reprezentacji Polski U-15. Historyczne wydarzenie dla limanowskiej piłki.
Kocoń jest podopieczną trenera Adriana Mrózka. Od lat jest również powoływana do reprezentacji Małopolski, a jej kolejnym krokiem w piłkars...
Czytaj więcejMLJ U17: Limanovia odwróciła losy meczu. Krakowska drużyna pokonana.
Garbarnia objęła prowadzenie w pierwszej połowie. Limanovia odpowiedziała w 32. minucie, gdy do siatki trafił Pachut. Do przerwy był remis 1:1...
Czytaj więcejPozostałe
"Nieobyczajne zachowanie" przed młodą kobietą na przystanku
W poniedziałek (28 września), przed godz. 8:00 w miejscowości Stara Wieś w gminie Limanowa na przystanku autobusowym doszło do zdarzeni...
Czytaj więcejGrzybiarze czekają na prawdziwki
Grzybiarze wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość. Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych, że w lasach na terenie ...
Czytaj więcejPoddasze w ogniu. Strażacy uratowali dach
Jak już informowaliśmy, w poniedziałek (28 września) około godziny 17:00 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w budynku mieszkalnym w miejs...
Czytaj więcejRadny na sesji: "Te drony będą trafiać właśnie w takie miejsca"
Czy my musieliśmy to budować? Przecież te drony będą trafiać właśnie w takie miejsca - pytał podczas sesji Rady Gminy Laskowa radny Czesław ...
Czytaj więcej






Komentarze (25)
by w miarę możliwości unikali stosowania zwrotu
'katechizowanie dzieci',
który mimo iż poprawny i dopuszczalny powoduje ciarki na plecach, sugeruje bowiem pewną formę przymusu.
Wystarczy napisać: nauczać religii, prowadzić katechezę i będzie dobrze.
Mnie słowo 'katechizowanie ' momentalnie kojarzy się
z 'zagazowaniem', może to bez sensu ale tak to działa.
Może po prostu powinieneś skorzystać z pomocy psychiatry?
A może to od podróży komunikacją publiczną i wdychania pierd.w swoich i innych mózg ci kompletnie oczadział ?
Mniejsza z tym, biednyś boś głupi, a głupiś boś biedny.
Gdzie ja tu kogo krytykuję albo nie doceniam dorobku siostry ?
Proszę grzecznie autorów portalu parafialnego o trafniejszy dobór słów. Co, nie wolno ?
Droga Siostro, niech Bóg wynagrodzi Siostrze za te tyle lat cichej, skromnej i wytrwałej posługi w naszej Parafii, a także błogosławi Siostrze w domu prowincjalnym.
Ja też nie pamiętam daty, kiedy S. Czesława przybyła do Limanowej. Dla mnie była od zawsze.
Cicha, usłużna, otoczona dziećmi klęcząca wśród nas w ławce i dająca nam przykład pokory, modlitwy i pracy dla innych. Wyjechała odpocząć po dobrze spełnionym powołaniu.
Wyjechała zabierając ze sobą doświadczenie życiowe i naszą wdzięczność.
To wszystko, czego „dorobiła” się przez lata posługi. Niech nasza wdzięczność i nasza pamięć będzie nagrodą za Jej pracę przez lata pobytu w Limanowej.
BTW, Wy też jesteście zdania że forfiterek powinien pomyśleć raz, trzy, pięć, a nawet jeśli potrzebuje to i milion razy, zanim dotknie klawiatury i spróbuje wzbudzić kolejną sensacyjkę swoimi hmm, umiarkowanie mądrymi wypowiedziami?
Mamy wolność słowa, mamy także wypociny forfiterka.
Pamiętam Siostrę Czesławę sprzed ponad 30-tu lat, jeszcze z Pogadanek Religijnych. Może mnie katechizowała, ale nie indoktrynowała (nie są to pojęcia tożsame). Złego słowa nie mogę o Niej powiedzieć, wręcz przeciwnie.
Dziękuję za całokształt.