Powstaną kolejne km trasy biegowej
Słopnice. Samorządy powiatu limanowskiego i trzech gmin mają budować dodatkowe 7500 metrów biegowych tras narciarskich w rejonie góry Mogielica.
Umowa dotyczy budowy trasy do narciarstwa biegowego o długości 7500 metrów i szerokości 5 metrów, która będzie zupełnie nowym odcinkiem, jednak ściśle powiązanym z trasą już istniejącą na Mogielicy. Koncepcja zakłada, że trasa będzie się rozpoczynać i kończyć na stadionie piłkarskim "Zalesianki" Zalesie (2 km od centrum Zalesia).
Omawiana inwestycja ma polegać na opracowaniu projektu, studium wykonalności, robót przygotowawczych, ziemnych (niwelacja gruntów). Do tego dojdzie infrastruktura w postaci parkingów, małej architektury, zaplecza, a także wyposażenia w sprzęt (ratrak, skuter oraz kilkaset par nart „biegówek”, które będzie można wypożyczyć).
Całość prac ma kosztować ok. 3 mln 45 tys. zł. Wkład własny inwestorów, którymi są cztery samorządy ma wynieść zaledwie 25 proc. wszystkich kosztów. Pozostałe 75 proc. kosztów budowy trasy będzie pochodzić z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. 25 proc. czyli ok. 760 tys. zł wyłożą inwestorzy: Powiat Limanowski – 50 procent omawianej kwoty, jako inwestor beneficjent, lider projektu oraz inwestor główny, a Gmina Słopnice, Gmina Dobra oraz Gmina Kamienica wyłożą po 16,66 procent. Pozostałe gminy powiatu limanowskiego mogą w każdej chwili dołączyć do projektu.
- W ten sposób oferta turystyczna Powiatu Limanowskiego zostanie poszerzona o kolejną możliwość uprawiania sportu i rekreacji zarówno przez amatorów, jak i już doświadczonych biegaczy narciarskich – informuje Powiat Limanowski.
Przewidywany czas realizacji inwestycji to lata 2012 – 2013.
Warto wiedzieć:
W lutym 2011 roku otwarto trasę do biegów narciarskich na Mogielicy. Trasa składa się z wielu odcinków tzw. „stokówek” (dróg leśnych), które łącznie mają ok. 25 kilometrów długości.
Może Cię zaciekawić
Zlewozmywaki jednokomorowe i dwukomorowe do kuchni małych oraz dużych
Zlew kuchenny to jeden z najważniejszych elementów wyposażenia każdej kuchni. Chociaż główną funkcją zlewozmywaka jest mycie naczyń, służy...
Czytaj więcejCzym zajmuje się notariusz?
Kancelaria notarialna, Kąty Wrocławskie - czym zajmuje się notariusz? Notariusz to osoba zaufania publicznego, oferująca szereg usług, które ob...
Czytaj więcejDekada hodowli zachowawczej “Dobrej” pszczoły
W sobotę (5 kwietnia) w Bibliotece Publicznej Gminy Tymbark odbędzie się konferencja z okazji 10-lecia utworzenia rejonu hodowli zachowawczej dla p...
Czytaj więcejJakie zalety mają stoły dębowe i do jakich wnętrz pasują?
Jakie zalety mają stoły dębowe? Korzyści z inwestycji Inwestycja w stoły dębowe z litego drewna niesie za sobą szereg korzyści. To jeden z na...
Czytaj więcejSport
Awansował do piłkarskiego Pucharu Polski
Spotkanie zostało rozegrane na Stadionie Śląskim. Wojciech Urbański znalazł się w podstawowym składzie i zagrał pierwszą połowę, po któr...
Czytaj więcejMłodzi zawodnicy z awansem do Mistrzostw Polski
Mieszkanka Limanowej, Lea Ewert (reprezentująca UKS Rokicie Szczytniki) wywalczyła awans do Mistrzostw Polski, które odbędą się w Krakowie. W...
Czytaj więcejSokół z „podciętymi skrzydłami”. Trudny moment w Słopnicach, ale liczą na przełom
Sokół Słopnice w przerwie zimowej został osłabiony kadrowo, do tego poważnej kontuzji doznał Jakub Florek i Michał Augustyn, których nie z...
Czytaj więcejMPZN: powołanie dla zawodnika Limanovii
Na 8 kwietnia wtorek) zaplanowano mecz sparingowy kadry MZPN U-13 z kadrą Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. W wojewódzkiej kadrze znal...
Czytaj więcejPozostałe
Wstrzymano rozbiórkę „Pałacyku pod Pszczółką”. Dziś mają się pojawić inspektorzy
Dziś (3 kwietnia) na terenie nieruchomości przy ul. Matki Boskiej Bolesnej 15 w Limanowej mają się pojawić przedstawiciele Powiatowego Inspe...
Czytaj więcejUczczono pamięć ofiar Zbrodni Katyńskiej (ZDJĘCIA)
W niedzielę (30 marca) w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej odprawiono uroczystą Mszę Świętą, której celem było upamiętnienie o...
Czytaj więcejPowiatowy finał turnieju wiedzy pożarniczej
W piątek (28 marca) o godzinie 11:00 w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Limanowej odbył się finał powiatowego etapu Ogólnopol...
Czytaj więcejTrzeci podejrzany z zarzutami ws. nielegalnej ubojni
Śledztwo w sprawie nielegalnego uboju zwierząt w nieczynnej rzeźni w gminie Niedźwiedź nadal jest etapie postępowania przygotowawczego, a wszyst...
Czytaj więcej
Komentarze (33)
dexter, ja bym bardziej trzymał za śnieg, ale to już nie od nas zależy :/
Darek05l – te trasy istnieją od zawsze, jeżdżę chodzę biegam tam od wielu lat. Więc jaki sens?
Usunięcie trochę lasu a co za tym idzie zniszczenie wciąż jeszcze cennej i dzikiej przyrody nie umili / ułatwi mi uprawienie sportu
Organizatorzy tejże tolerują nielegalne poruszanie się po lasach pojazdami spalinowymi.
I wtedy jest źle że się to wypomina - teraz zaś dla odwrócenia uwagi od wycinki lasu piszesz że nikt nic nie pisze o kładowcach.
To prawda sieć leśnych dróg na Mogielicy jest tak gęsta że to kompletnie bez snesu wytyczać nowe, chyba tylko dla rozdmuchania sprawy.
Czy jest gdzieś dostępna ocenę środowiskową, to tereny natury 2000.
Na Mogielicy prócz chronionego ptactwa znajdującego się w tamtejszym rezerwacie owszem pojawiają się wilki są rysie i sporadycznie zachodzi niedźwiedź z Gorców.
brizamedia - racja ludzi już nie nauczy dbania o otoczenie, gdy zwrócisz uwagę to stajesz się wrogiem i wyzywają cię od ekologów.
natomiast co do zdania 'wypłoszone wszystko co żyło', na szczczęście nie jest to prawda jest to nadal duża ostoja zwierzyny. Niestety samorządy ostro pracują żeby tak nie było.
Dopóki Kowalczyk będzie wygrywać nasi samorządowcy będą chcieli wszędzie robić trasy. W Polsce tak było z Małyszem, Kubicą. Na fali popularności zawsze można jakiś interesik ubić.
Nikt nie chce przepędzić narciarzy biegowych.
Kilka osób wyżej pisało że sieć dróg na Mogielicy jest bardzo gęsta.
Jeśli to trasa na bazie istniejącej bardzo gęstej sieci a stosowne zaplecze będzie w dolinach to fajnie.
Jeśli natomiast - a z tekstu można to wyczytać, planowana jest wycinka i niwelacja terenu wtedy jest to zwykły wandalizm a nie popularyzacja sportu.
Gospodarka leśna nawet, jeśli Ci się nie podoba to nie wycinka pasa lasu i zaoranie go bez względu na to, że obok są już istniejące drogi.
Nie przypominam sobie miejsc z wielkimi wyciętymi połaciami lasu.
Uprawiasz jakiś sport czy tylko wirtualnie?
Wiele ludzi zażywa ruchu na świeżym powietrzu bez wycinki lasu, bo warunku ku temu na Mogielicy są od dawna.
Jeśli wycinkę drzew nazywasz szczytną ideą to nie ma, o czym dyskutować.
Przecież na Mogielicy na już istniejących rogach można by ze 100 km tras wyznaczyć.
Przeczytaj kilka razy powyższe komentarze.
Jeśli nie masz czasu to streszczę.
Nikt nie chce aby tras w ogóle nie było - przecież już są.
Rozchodzi się o to że tam już jest pełno dróg wiec po co coś wycinać równać itd??
Czy nie można tak się urządzić żeby nie niszczyć a dojść do celu??
Czy chcesz aby twoje dzieci czy wnuki doczekały się pociętych drogami, wyciągami i innymi gór. Wtedy już większej wartości przyrodniczej nie mówiąc o krajobrazowej?
Swoją drogą, zobaczcie na mapach lotniczych ta górę można samochodem objechać do okoła, w dowolnej konfiguracji a tu jeszcze dodatkowe drogi.....
Żal
Osobiście wolał bym tor dla crossowców byle nie w lesie, ale do tego nie potrzebujecie chyba gór.
A co do tras, to przecież one są!
To takie dorabianie na siłę dróg które już są, wystarczy je połączyć z istniejącymi.
Jest to wywalanie pieniędzy w błoto.
Niestety ciężko zwrucic uwagę władz na ten fakt , wydaje mi się , że człowiekiem który może to popchnąc do przodu jest wójt gminy Tymbark . Pozdrawiam :)
Najpierw trzeba połączyć okolice stadionu z istniejąca trasą i tutaj można by się zgodzić.
Ale nie nam o tym rozprawiać – tutaj inwestor ma obowiązek wykonać ocenę oddziaływania na środowisko.
Osobiście co do tego odcinku nie mam nic - załóżmy że wytną las od stadionu do początku trasy – to jest 2500 m, a gdzie reszta 5000 m?
Każdy myślący człowiek zastanowi się gdzie brakujące 5 km?
Przecież na Mogielicy jest już tyle dróg że samochodem osobowym można jeździć do okoła na różnych wysokościach, więc po co coś wycinać?
Możliwe że problem tkwi w nieprecyzyjnych informacjach w artykule, jednak trzeba na to reagować bo dla władz lokalnych liczy się zysk, a nie przyroda – która powinna jeszcze pozostać dla naszych dzieci.
Pan wójt może i jest miłośnikiem, tylko niewiadomo czego. Już chciał pół Mogielicy wyciąć, lekką ręką mimo bycia tym miłośnikiem.
Na dodatek w prasie ukazał się artykuł jak to opowiadał że chodzi po jaskiniach ze sznurkiem…. A potem po takich śmieciarzach trzeba cały syf sprzątać.
Jak wójt gminy może pokazywać że po chronionym pomniku przyrody można chodzić w takim stylu? A potem dziwić się że anonimowi wandale pozostawiają śmieci graffiti i inne.
Gasnąca latarka daje mu sporego dreszczyku emocji – tacy ludzie nie powinni z domu wychodzić bo się gdzieś ubiją z swoim „doświadczeniem” i chińskim ekwipunkiem.
Ja tez użytkuje drogi na Mogielicy – i nie rozumiem otwierania tras które istnieją już bez ich otwarcia.
Ale widzę że wielu pomaga gdy widzą znaczki na drzewach i mają świadomość że padło trochę lasu – wtedy biega się jakoś lżej.