3°   dziś 5°   jutro
Sobota, 07 listopada Antoni, Żytomir, Ernest, Kalina, Przemiła

Podatki w górę, kłótnia na sesji. Gminy „nie stać” na brak podwyżek

Opublikowano 
0 62

Tymbark. Rada Gminy Tymbark uchwaliła 7-procentową podwyżkę podatku od nieruchomości na 2027 rok. Zmiana ma przynieść budżetowi około 270 tys. zł dodatkowych dochodów. Podczas sesji doszło do ostrej wymiany zdań między wójtem Pawłem Ptaszkiem a radnym Marcinem Drożdżem, który przekonywał, że samorząd powinien najpierw szukać oszczędności we własnych wydatkach. Wójt zarzucił mu populizm i stwierdził, że gmina nie może sobie pozwolić na rezygnację z podwyższania podatków.

Podatki w górę

W piątek (6 listopada) Rada Gminy Tymbark przyjęła uchwałę określającą wysokość stawek podatku od nieruchomości na 2027 rok. Za podwyżką zagłosowało ośmiu radnych, trzech było przeciw. W głosowaniu uczestniczyło 11 radnych.

Nowe stawki będą wyższe o 7% od obowiązujących w tym roku. Według wyliczeń przedstawionych podczas sesji przez skarbnik gminy zmiana ma zwiększyć dochody budżetu o około 270 tys. zł rocznie.

Skarbnik wyjaśniała, że w 2026 roku nie podnoszono stawek podatku od nieruchomości. Poprzednia podwyżka została uchwalona w 2024 roku i obowiązywała od początku 2025 roku.

Zobacz również:
Przyjęcie proponowanych stawek na 2027 rok spowoduje zwiększenie planowanych dochodów do budżetu gminy z tytułu podatku od nieruchomości o około 270 tys. zł. Proponowany poziom wzrostu należy traktować jako umiarkowaną waloryzację stawek po okresie niepodwyższania, ponieważ w wysokości 7% mieści się stopa inflacji w ciągu tych dwóch lat zsumowana. Przyjęcie wzrostu o 7% stanowi zatem rozwiązanie kompromisowe pomiędzy koniecznością zapewnienia odpowiednich dochodów własnych gminy a potrzebą zachowania racjonalnego poziomu obciążeń podatników – argumentowała skarbnik Katarzyna Mrózek.

Dyskusję nad projektem uchwały rozpoczęło pytanie radnego Marcina Drożdża o to, czy jakieś grupy podatników zostały wyłączone z podwyżki. Skarbnik odpowiedziała, że nie przewidziano takich wyłączeń.

Do pytania odniosła się radna Karolina Peterszajn, która przypomniała wcześniejszą dyskusję na komisji. Wspomniała o propozycji podwyższenia podatków wyłącznie przedsiębiorcom i zaczęła dopytywać Marcina Drożdża o jego stanowisko wobec innych podatków. Radny zaprzeczył, by jego pytanie oznaczało poparcie dla podwyżki podatku od środków transportowych.

Przewodnicząca rady Iwona Toporkiewicz stwierdziła następnie, że jej zdaniem podatki powinny być podnoszone co roku o wskaźnik inflacji. Marcin Drożdż odpowiedział, że przed sięganiem po dodatkowe pieniądze od mieszkańców gmina powinna przyjrzeć się własnym wydatkom.

Ja myślę, że pierw gmina powinna szukać pieniędzy, oszczędności u siebie. Mam pytanie do pani skarbnik: jaki był koszt podwyżek diet radnych i wójta oraz pracowników urzędu, rocznie? – pytał.

Skarbnik nie była w stanie podać tych kwot podczas sesji. Zadeklarowała, że może przeanalizować wydatki i udzielić odpowiedzi na piśmie.

Ja myślę, że to był wielokrotnie wyższy koszt, więc trzeba się zastanowić, gdzie szukać oszczędności – może najpierw u siebie, a ludzi na razie zostawić w spokoju – stwierdził radny.

Przewodnicząca przypomniała, że sprawa podwyżek diet była już przedmiotem korespondencji z Regionalną Izbą Obrachunkową. Iwona Toporkiewicz zadeklarowała gotowość do rezygnacji z przyznanej wcześniej podwyżki swojej diety. Radny ponownie podkreślił jednak, że chodzi mu o szukanie oszczędności w wydatkach całego samorządu.

Wójt zarzuca radnemu populizm

Do dyskusji włączył się wójt Paweł Ptaszek. Przekonywał, że ustalanie wysokości podatków należy do odpowiedzialności samorządu, nawet jeśli takie decyzje są niepopularne.

Szanowni państwo radni, rozmawialiśmy długo wczoraj. Ja może troszkę chciałbym zacząć od takiej rzeczy: podniesienie podatków... Podatków nikt nie lubi płacić, podatki zawsze są niepopularne. Ale ustalanie podatków to jest część naszej odpowiedzialności - wójta i radnych - za wspólnotę samorządową. Mieszkańcy nas wybrali, żebyśmy podejmowali decyzje – także te decyzje trudne – i musimy wziąć to na klatę. Natomiast ja jestem bardzo daleki od takiego populizmu, który tutaj wczoraj słyszeliśmy na komisji i dzisiaj ten populizm z ust pana Marcina też tak zmierza: najprościej oczywiście: „nie obniżajmy... nie podnośmy podatków”. Oczywiście: stwierdźmy, że gdzieś są urzędnicy, którzy zarabiają za dużo. Nikt nie mówi o tym, że gmina ma coraz więcej zadań do wykonania, chociażby zarządzanie kryzysowe, że mieszkańcy mają oczekiwania wobec wójta, wobec urzędników – wyliczał Paweł Ptaszek.

Wójt przekonywał, że jako pracodawca musi mieć możliwość odpowiedniego wynagradzania i nagradzania urzędników. Następnie skierował do radnego Marcina Drożdżą - który jest lokalnym działaczem Konfederacji - uwagę dotyczącą jego potencjalnych ambicji politycznych.

Ja rozumiem, że pan może się przygotowuje do kampanii parlamentarnej, że pan może jest z takiej opcji, która by chciała obniżać podatki, zwiększać wydatki inwestycyjne i nie zaciągać kredytów, ale jeśli pan te trzy rzeczy pogodzi, to powinien pan otrzymać Nagrodę Nobla z finansów. Naprawdę, Polska potrzebuje takiego ministra finansów, który potrafi te trzy sprzeczne wektory ze sobą pogodzić od ręki. Jeśli pan ma takie ambicje, to życzę panu powodzenia, ale proszę walki politycznej nie wkładać na obrady gminy, bo to jest nam niepotrzebne tutaj – powiedział.

Paweł Ptaszek odniósł się również do propozycji ograniczenia diet radnych. Zasugerował Marcinowi Drożdżowi, że może przekazywać część otrzymywanej diety w formie darowizny na rzecz gminy.

Zapraszam do tego, naprawdę bym chciał. Wtedy obiecuję, że wszystkie kwoty z tej darowizny, którą pan wpłaci, przeznaczę na okręg wyborczy, w którym pan jest. Do dzisiaj niestety pan żadnej darowizny nie wpłacił, nad czym boleję – mówił wójt.
Ale wpłaciłem na inne rzeczy, o których pan nie ma pojęcia – odpowiedział radny.

W dalszej części wymiany zdań Marcin Drożdż zwrócił uwagę na obciążenia podatkowe mieszkańców.

Lepiej wpłacać na inne cele, niż panu dawać do kieszeni. Mieszkańcy są tak pracowici, odprowadzają takie podatki, jak żadna gmina naokoło. I oni już płacą wystarczające podatki. A chodzi tylko o to, żeby w końcu ludziom zostało więcej pieniędzy dla siebie  – stwierdził radny.

„Nie możemy sobie pozwolić na niepodwyższanie podatków”

W odpowiedzi wójt przedstawił argumenty dotyczące sytuacji finansowej gminy. Przekonywał, że Tymbark ma stosunkowo wysokie dochody własne, ale jednocześnie otrzymuje mniejsze środki w ramach systemu finansowania samorządów niż niektóre sąsiednie gminy.

Paradoksalnie system dochodów jednostek samorządu terytorialnego jest tak skonstruowany, że im mamy wyższe dochody własne, to powoduje, że mamy dużo niższe subwencje ministerialne. I per saldo, porównując się z takimi gminami ościennymi jak Słopnice, mamy dużo niższe dochody ogółem - przekonywał Paweł Ptaszek.

Wójt tłumaczył również, że Tymbark, choć formalnie jest gminą wiejską, ponosi wydatki charakterystyczne dla małego miasta, porównując gminę Tymbark do miast Limanowa i Mszana Dolna. Przyznał jednocześnie, że gmina będzie musiała ograniczyć wydatki inwestycyjne, ponieważ nie jest w stanie utrzymać ich dotychczasowego poziomu.

Odnosząc się bezpośrednio do podwyżki podatków, Paweł Ptaszek argumentował, że wzrost o 7% odpowiada w przybliżeniu skumulowanej inflacji z okresu, w którym stawki pozostawały niezmienione. Przypomniał, że rozważano także wariant 10-procentowej podwyżki, ale ostatecznie z niego zrezygnowano.

Wójt porównał ponadto stawki obowiązujące w Tymbarku z podatkami w innych samorządach. Wskazał, że podatek od budynków mieszkalnych wynosił dotychczas 0,85 zł za metr kwadratowy, podczas gdy w Słopnicach było to 0,92 zł, w mieście Limanowa i gminie Dobra po 0,90 zł, a w gminie Limanowa 0,76 zł. Przyznał natomiast, że stawki dla nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą są w Tymbarku stosunkowo wysokie.

Paweł Ptaszek przekonywał także, że brak podwyżki podatków oznaczałby dla gminy straty nie tylko z tytułu mniejszych wpływów od mieszkańców i przedsiębiorców, ale również przy obliczaniu należnych jej dochodów z budżetu państwa.

Jeśli nie podwyższymy podatku, to stracimy podwójnie. O tym wczoraj mówiłem na komisji, a ja to powtórzę głośno, żeby to też wybrzmiało mieszkańcom: stracimy, szanowni państwo, po pierwsze, jeśli nie podniesiemy podatków, z tytułu mniejszych wpływów podatkowych, ale stracimy na obliczeniu subwencji ogólnej. Ministerstwo Finansów naliczy nam niższą subwencję! Czyli stracimy dwukrotnie! I szanowni państwo, o tym mówiliśmy na komisji: my nie możemy sobie pozwolić na niepodwyższanie podatków – mówił Paweł Ptaszek.

Wójt powrócił też do argumentu, że samorząd nie może jednocześnie ograniczać dochodów, zwiększać wydatków inwestycyjnych i unikać zadłużenia.

Jeśli ktoś potrafi to pogodzić, żeby zmniejszyć dochody podatkowe, zwiększyć wydatki inwestycyjne i jeszcze nie zadłużać gminy, jeśli ktoś te trzy rzeczy potrafi pogodzić, to uważam, że nie powinien startować na ministra finansów, ale naprawdę zasługuje na Nagrodę Nobla. Ja niestety tego nie potrafię – stwierdził.

Podwyżka przyjęta

Po zakończeniu dyskusji przewodnicząca Iwona Toporkiewicz zarządziła głosowanie nad uchwałą. Za jej przyjęciem opowiedziało się ośmiu radnych, przeciw było trzech. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z przyjętą uchwałą stawka podatku od budynków mieszkalnych wzrośnie z 0,85 zł do 0,91 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. W przypadku budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej podatek wyniesie 31,90 zł za metr kwadratowy, zamiast dotychczasowych 29,81 zł.

Podatek od gruntów związanych z działalnością gospodarczą wzrośnie z 1,23 zł do 1,32 zł za metr kwadratowy. Dla pozostałych gruntów przyjęto stawkę 0,39 zł za metr kwadratowy, a dla pozostałych budynków – 8,78 zł  za metr kwadratowy.

Podczas sesji wyjaśniono również, że stawki podatku od środków transportowych pozostaną bez zmian.

Nowe stawki podatku od nieruchomości będą miały zastosowanie od 1 stycznia 2027 roku. Uchwała wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Podatki w górę, kłótnia na sesji. Gminy „nie stać” na brak podwyżek"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in