Wtorek, 04 października
Rozalia, Edwin, Franciszek, Konrad, Rosława, Rozalia

Po 80 latach od zagłady doczekali się upamiętnienia

18.08.2022 18:55:00 PAN 28 8955

Limanowa. Dziś o 17:00 przy ul. Kilińskiego w Limanowej odsłonięto pomnik poświęcony liczącej blisko 2 tysiące osób żydowskiej społeczności miasta Limanowa. Dokładnie 80 lat temu, w wyniku likwidacji znajdującego się w tym miejscu getta utworzonego przez Niemców, zgładzono niemal połowę mieszkańców miasta.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. biskup tarnowski Andrzej Jeż i naczelny rabin Krakowa Eliezer Gurary, reprezentanci władz miasta Limanowa – burmistrz Władysław Bieda wraz ze swoim zastępcą Wacławem Zoniem, przewodnicząca Jolanta Juszkiewicz z miejskimi radnymi, przewodniczący Rady Powiatu Józef Pietrzak wraz z członkiem Zarządu Powiatu Wojciechem Włodarczykiem, wójtowie Jan Skrzekut z gminy Limanowa oraz Adam Sołtys z gminy Słopnice oraz Jarosław Czaja, dyrektor GOKSiT w Łukowicy w imieniu wójta Bogdana Łuczkowskiego. Nie zabrakło mieszkańców Limanowej i okolicznych miejscowości, w tym wielu lokalnych historyków i regionalistów. Obecne były także delegacje kilku instytucji. 

Na odsłonięcie pomnika poświęconego społeczności limanowskich Żydów przybyły ze Stanów Zjednoczonych córki zmarłego przed czterema laty Mońka Goldfingera – potomka limanowskiej rodziny żydowskiej – Adela i Linda. 

Uroczystość rozpoczęła się od występu Jadwigi Wrońskiej, krakowskiej piosenkarki i autorki tekstów, która zaprezentowała dwie pieśni i wiersz. 

- Przedstawiamy pomnik przywołujący pamięć o żydowskich mieszkańcach Limanowej – sąsiadach naszych pradziadków, dziadków, rodziców, którzy niegdyś współtworzyli to miasto. Dokładnie 18 sierpnia 1942 roku zostali zamordowani niedaleko stąd – w Starej Wsi, a pozostali w obozie w Bełżcu. Niemal połowa mieszkańców miasta zniknęła. Pomnik poświęcony jest blisko dwóm tysiącom mieszkańców Limanowej, rdzawa macewa w centralnym punkcie nawiązuje do obozu w Bełżcu, gdzie wymordowano limanowskich Żydów, tylko dlatego, że urodzili się w innej tradycji, innej kulturze, innej religii – mówił Łukasz Połomski, historyk z Sądeckiego Sztetlu. 

W swoim wystąpieniu wspomniał wizytę w Limanowej Mońka Goldfingera, potomka żydowskiej rodziny mieszkającej w mieście przed wojną. - On w tym miejscu krzyczał: „nigdy więcej”. Nie odrobiliśmy tego zadania – powiedział Połomski, nawiązując do wojny na Ukrainie. 

- Spotykamy się w ostatnim miejscu przebywania niemal połowy mieszkańców ówczesnej Limanowej, aby w sposób trwały upamiętnić to miejsce. Historia jest naszym fundamentem, na pokoleniach które już minęły opiera się nasza teraźniejszość, na tym też budujemy naszą przyszłość. Ważne, aby nasz fundament był pełny. To w tym miejscu żyli obywatele Limanowej, którzy przez pokolenia wrastali w to miasto. Przeżywali tu radosne i smutne chwile, tak jak inni obywatele miasta. Tworzyli część Limanowej, więc tak ważne jest, by na trwale zostali upamiętnieni – mówił burmistrz Władysław Bieda. 

Pełne emocji było wystąpienie córek Mońka Goldfingera. Jak przyznały, były bardzo zaskoczone atmosferą uroczystości i liczbą jej uczestników, gdyż spodziewały się znacznie skromniejszej uroczystości. Opowiadały o wizytach w Polsce, w tym w Limanowej, na które wraz z innymi członkami rodziny zabierał je nieżyjący już ojciec. 

- Mój mąż twierdzi, że nie mogę przestać mówić, ale w tej chwili – nie znajduję słów. Pierwszy raz przyjechałyśmy z ojcem do Polski w 1992 roku, nasz ojciec był wówczas w Polsce pierwszy raz od czasów wojny. Było dla niego bardzo ważne, by swoim córkom pokazać miejsce, gdzie są jego korzenie. Bardzo nalegał, by przyjechać do Limanowej, gdzie rodzina jego ojca mieszkała od wielu pokoleń – mówiła jedna z córek Mońka Goldfingera. - Ojciec podczas wizyty w Limanowej odwiedził cmentarz i wiele innych miejsc w tym mieście, był bardzo wzruszony, bo tak wiele wspomnień wiązało się z tym miejscem. 

Jeszcze przed odsłonięciem pomnika ekumeniczną modlitwę odmówili biskup tarnowski Andrzej Jeż i naczelny rabin Krakowa Eliezer Gurary. Po odsłonięciu pomika przeprowadzono apel pamięci, a później delegacje złożyły obok pamięci znicze.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in