Nawrocki o sprawie mieszkania: nie mam sobie nic do zarzucenia
Karol Nawrocki powiedział we wtorek, że nie ma sobie nic do zarzucenia, jeżeli chodzi o kwestię gdańskiej kawalerki, w której mieszkał Jerzy Ż. Jak podkreślił, bezinteresownie pomagał mu od lat. Mieszkanie nabyłem w sposób legalny, przekazując mu zgodnie z umową konkretne środki finansowe na przestrzeni 14 lat - dodał.
Portal Onet ujawnił w ub. tygodniu, że kandydat na prezydenta popierany przez PiS, wbrew deklaracji z debaty prezydenckiej w "Super Expresie", nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada w Gdańsku również kawalerkę. W poniedziałek portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej. We wtorek opublikowane zostało w internecie złożone w 2021 r. oświadczenie majątkowe popieranego przez PiS kandydata na prezydenta, prezesa IPN Karola Nawrockiego. Wymienił w nim dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną oraz trzecie - 50 proc. współwłasności z siostrą.
Karol Nawrocki we wtorek w programie Bogdana Rymanowskiego na YouTube odpowiedział na pytania dotyczące swojej gdańskiej kawalerki. Jak mówił, zna Jerzego Ż. od 2007-2008 r. i już wtedy był on człowiekiem potrzebującym pomocy, będącym pod opieką społeczną. Jak zaznaczył, Jerzy Ż. już wtedy miał szereg problemów. "Była to dynamiczna sytuacja, bo pomoc, której mu udzielałem, zaczęła przekraczać moje możliwości" - dodał Nawrocki. Jak relacjonował, intensywność pomocy, którą udzielał Jerzemu Ż. zmieniała się na przestrzeni lat, w związku z m.in. wyprowadzką do Warszawy po tym, gdy został prezesem Instytutu Pamięci Narodowej.
Nawrocki był pytany o informację, którą podał na konferencji prasowej poseł PiS Przemysław Czarnek. Według posła w księgach wieczystych widnieje umowa sprzedaży mieszkania oraz akt notarialny z 6 marca 2017 roku, które potwierdzają, że Jerzy Ż. sprzedał Nawrockiemu i jego żonie mieszkanie za 120 tys. zł. Rymanowski pytał, czy przekazał tę kwotę w ratach czy jednorazowo.
Zobacz również:
Żółty alert IMGW dla Limanowszczyzny i całej Małopolski [OSTRZEŻENIE]
Nowy patron i sztandar - szkoła świętuje też wielki jubileusz (ZDJĘCIA)
Nawrocki powiedział, że nie przekazał kwoty 120 tys. zł Jerzemu Ż. za mieszkanie w całości, ponieważ byłaby ona wtedy “zagrożeniem dla życia i zdrowia” Jerzego Ż. "Przekazywałem mu te pieniądze w ratach, ale zaczęło się to przed zawarciem umowy przedwstępnej (miała zostać zawarta w 2012 r. - PAP)" - stwierdził. “Niezależnie od tego, czy opiekowałem się Jerzym Ż. czy nie - a opiekowałem się nim - to mieszkanie nabyłem w sposób legalny, przekazując mu zgodnie z umową konkretne środki finansowe na przestrzeni 14 lat” - powiedział.
Zdaniem prezesa IPN, nabycie przez niego kawalerki "dokonało się w pełni zgodnie z prawem". Jak dodał, kwestia pomocy udzielanej przez niego dla Jerzego Ż. to oddzielne sprawy. “Jest sprawa konkretnego mieszkania, które nabyłem zgodnie z prawem i jest też nasza honorowa, szlachetna umowa, że pochowam pana Jerzego i będę dbał o to, co się z nim stanie, gdy będzie już poza tym światem. To jest szlachetna umowa dwóch mężczyzn, a dbałem o niego przez wiele lat” - stwierdził Nawrocki. Podkreślił, że w kwestii mieszkania zamieszkiwanego przez Jerzego Ż. nie ma sobie nic do zarzucenia.
Nawrocki stwierdził, że oświadczając w debacie "Super Expressu", że jest posiadaczem jednego, a nie trzech mieszkań, nie minął się z prawdą. “Nie jestem właścicielem trzech mieszkań. Mieszkanie, które należy do mojej mamy, wpisałem do mojego oświadczenia majątkowego z przezorności. Księgi wieczyste wykazują jasno, że właścicielem tego mieszkania jest moja mama. W testamencie zapisała, że jego właścicielem po jej śmierci stanę się ja i moja siostra” - powiedział.
Jak zaznaczył, jeżeli chodzi zaś o kawalerkę, w której mieszkał Jerzy Ż., chociaż zgodnie z prawem jest jego właścicielem, nie traktuje tego mieszkania jako swojej własności, tylko jako własność Jerzego Ż. Ponieważ, zaznaczył, to przez Jerzego Ż. było ono zamieszkiwane. Jak dodał, zobowiązał się do pomocy Jerzemu Ż.
“Moja szczerość nie pozwoliła mi w debacie uwzględnić tego, że jestem właścicielem mieszkania Jerzego Ż. To nie było kłamstwo, tylko ta emocja: wpisałem do wielu oświadczeń majątkowych to mieszkanie, więc w nich nie kłamałem” - powiedział Nawrocki. “W moim sercu jest przekonanie, że to mieszkanie, które użytkuję, jest moim jedynym mieszkaniem. Jest w istocie inaczej” - powiedział.
Nawrocki odniósł się też do opublikowanej we wtorek przez Onet rozmowy z pracownicą opieki społecznej Anną Kanigowską, która opiekowała się Jerzym Ż. od wiosny 2022 r. do wiosny 2023 r. Jak ocenił, jest ona osobą “żywiącą nienawiść wobec formacji go popierającej". “Jeżeli państwo wejdziecie na media społecznościowe tej pani zobaczycie, że to jest ta sama pani, która pisała, że zrobiłem swojej 16-letniej żonie bobasa, więc nie nadaję się do funkcji prezydenta” - stwierdził. Według Nawrockiego, gdyby opiekunka ta miała dobre intencje, wykonałaby do niego telefon.
Według Kanigowskiej "pan Jerzy żył w nędzy", "praktycznie nic nie miał", "bez przydziału z MOPR" i bez dokonywanych przez nią zakupów "nie miałby jedzenia"; opiekunka powiedziała, że próbowała się dowiedzieć od Nawrockiego, dlaczego nie pomaga emerytowi, skoro przejął jego mieszkanie w zamian za opiekę i że wysłała do Nawrockiego w tej sprawie list. Według Kanigowskiej Nawrocki "chciał tylko przejąć mieszkanie, a potem po prostu wszystko miał gdzieś". Dodała, że nigdy nie spotkała się "z tak bezczelnym oszustwem".
Nawrocki zadeklarował, że opublikuje swoje najnowsze oświadczenie majątkowe z 2025 r. Wcześniejsze oświadczenie Nawrockiego, opublikowane przez rzeczniczkę kandydata popieranego przez PiS Emilię Wierzbicką, pochodzi z 2021 r. Zdaniem Nawrockiego do dnia dzisiejszego niewiele się zmieniło, jeżeli chodzi o jego majątek. Jak przekazał, w tym czasie miał stać się posiadaczem większych środków pieniężnych, natomiast nie doszło do żadnych zmian jeżeli chodzi o posiadane przez niego nieruchomości.
Kandydat na prezydenta ocenił też, że kampania wyborcza, w której walczy o prezydenturę nie jest równa, bo - jak mówił - dołączyły do niej służb specjalne, które wspierają kandydata obecnie rządzącej Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego.
“Martwi mnie to, że obecny rząd dla swojej korzyści niszczy instytucje państwa polskiego. To, że informacje z mojej ankiety bezpieczeństwa wypływają do portalu Onet i opinii publicznej jest dowodem na to, że ta instytucja (ABW) jest dzisiaj w kryzysie” - mówił. Według Nawrockiego informacje na temat jego oświadczenia majątkowego i kawalerki w Gdańsku, które krążą po mediach pochodzą z jego ankiety bezpieczeństwa, składanej w celu uzyskania dostępu do informacji niejawnych. "A dostęp do nich posiadają wyłącznie funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego" - dodał. "Nikt inny nie miał do nich dostępu. To jest oczywiste, że właśnie z tego kierunku poszedł atak" - podkreślił Nawrocki.
Twierdzeniom tym, które pojawiły się już wcześniej, zaprzeczyli w poniedziałek szefowie: MSWiA Tomasz Siemoniak i ABW płk Rafał Syrysko. "Okres, gdy służby specjalne angażowały się w politykę, skończył się w grudniu 2023 r." - napisał na X Siemoniak. (PAP)
Czy zgadzasz się z tłumaczeniami Karola Nawrockiego?
Może Cię zaciekawić
Swojak, który miał być „bliżej ludzi”
Jest długi weekend, oktawa Bożego Ciała. Nie ma co Państwa zanudzać bieżącą polityką. Jaka ona jest każdy widzi, nie ma potrzeby się dołow...
Czytaj więcejOdbędzie się zbiorowy pochówek dzieci utraconych
W środę (10 czerwca) o godzinie 12:00 w kaplicy cmentarza komunalnego w Limanowej odprawiona zostanie msza święta w intencji dzieci utraconych. Na...
Czytaj więcejWniosek o referendum trafił do komisarza
Trwa procedura związana z próbą odwołania Rady Gminy Mszana Dolna przed upływem kadencji - w środę (3 czerwca) pełnomocnik inicjatorów refere...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
5 czerwca 2026 r. śp. Maria Król, 83 lata (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanow...
Czytaj więcejSport
Sandecja nie wywalczyła awansu do I ligi
W kadrze Sandecji znalazł się pochodzący z Limanowszczyzny Kacper Talar, wychowanek Uranu Łukowica. Młody zawodnik rozpoczął spotkanie na ł...
Czytaj więcejPorażka Limanovii na zakończenie sezonu
Limanovia zaprezentowała wakacyjną dyspozycję na tle rywala, który walczy o utrzymanie. Goście mieli zdecydowanie większą motywację do walki...
Czytaj więcejWielki sportowy sukces szkoły z naszego regionu
Finał Małopolskich Igrzysk Dzieci odbył się 3 czerwca w Tarnowie. Reprezentanci szkoły z gminy Niedźwiedź okazali się najlepsi w stawce dru...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od IV ligi do Klasy B
IV LIGA MAŁOPOLSKA-WCHÓD: Limanovia Limanowa – Unia Tarnów, 6 czerwca, godz. 16:00; Beskid Andrychów – Poprad Muszyna, 6 czerwca, godz. ...
Czytaj więcejPozostałe
Ekspert: Kościół nie unieważnia małżeństwa, tylko stwierdza nieważność jego zawarcia
Sąd Metropolitalny Szczecińsko-Kamieński w 2025 r. przyjął 40 pozwów o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Rok wcześniej – 52, w 2023 r...
Czytaj więcejUJ zmieni zasady rekrutacji na kierunek lekarski
Kryteria na najbliższy rok 2026/2027 nie uległy zmianie. Natomiast od naboru na rok 2030/2031 liczyć będą się wyniki jedynie z rozszerzonej biol...
Czytaj więcejSłużby odnalazły zaginionego 38-latka
W piątek (5 czerwca) około godziny 5:00 nad ranem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem przyjął zgłoszenie o zaginięciu 38-letniego mi...
Czytaj więcej14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Regionalnej Janusz Kowalski w akcie oskarżenia zarzucono 14 osobom m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej...
Czytaj więcej
Komentarze (6)