Piątek, 19 sierpnia
Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

Nagranie zostało... skasowane

05.03.2013 08:47:21 top 105 10825

Limanowa. Nagranie które mogło obalić informacje naszych rozmówców na temat 'immunitetu dla radnych' o którym mówił na komisjach rady Jan Puchała nie zostanie udostępnione, bo po pierwsze zostało w dniu komisji już skasowane, a po drugie według powiatu nie stanowi informacji publicznej, chociaż nieco ponad rok temu takową stanowiło, bo starosta je udostępniał.

W połowie lutego na wspólnym posiedzeniu komisji rady starosta Jan Puchała stwierdził, iż radni za jazdę bez pasów bezpieczeństwa powinni być pouczani, a policja powinna z powiatem współpracować, bo samorządy przekazały jej 200 tys. zł (informację potwierdziły nam cztery osoby uczestniczące w posiedzeniu). - Słowa starosty były niemiłym zaskoczeniem chyba dla wszystkich - stwierdziła jedna z nich. Słowom tym starosta dzień później zaprzeczył, gdy chcieliśmy uzyskać nagranie z komisji, by jednoznacznie ustalić kto ma rację, ale nam się to nie udało.

Przypomnijmy, że dzień po komisji najpierw sekretarz powiatu Andrzej Matlęga w tej sprawie odsyłał nas od drzwi do drzwi, a później starosta Jan Puchała poinformował nas, że nie odpowie nam nawet na pytanie czy nagranie jest, czy go już nie ma, bo portal jest tendencyjny i nieobiektywny, a on (starosta) nie będzie na nasze rozkazy (gdy pytamy czy nagranie jeszcze istnieje, bądź jest już protokół). Andrzej Matlęga dodał, że to nie chodzi o jeden tekst, ale o całokształt naszej pracy, a dokładniej m. in. czasu kiedy informacje się ukazują. Nic nie pomogły nasze tłumaczenia i prośby, że rozmowa nasza trwała długo (11 minut), a telefon do pracownika merytorycznego by uzyskać prostą odpowiedź, czy nagranie jest to kwestia kilku sekund. Starosta zamiast tego oskarżył nas o oszczerstwa publikowane na portalu (z tych słów się po chwili wycofał mówiąc, że ma świadków, że tak nie powiedział, zapominając chyba, że rozmowa jest za zgodą nagrywana).

Pytana przez nas o tą sprawę policja słowom starosty nie zaprzeczyła, ale gdy chcieliśmy rozmawiać z funkcjonariuszami policji na temat dokładnego przebiegu komisji, to rozmowy nam odmówiono.

Według starosty 'zgodnie z prawem prasowym mieliśmy mieć wszystko dostarczone'. No i dostarczono nam 'wszystko'. Co się kryje pod tym pojęciem? Jako odpowiedź na wniosek o udostępnieniu informacji publicznej nie dostaliśmy ani nagrania, ani decyzji odmownej (od niej moglibyśmy się odwołać), a jedynie pismo, w którym starostwo stwierdza, że po pierwsze nagrania już nie ma, bo zostało skasowane w dniu komisji (tego samego dnia miał zostać sporządzony protokół), a po drugie nie stanowi ono informacji publicznej. Do odpowiedzi załączono nam projekt protokołu, który oczywiście 'omija' niewygodne słowa dla starosty.

Od autora:
Po przeczytaniu odpowiedzi roześmiałem się. Od początku było jasne, że nasze informacje są prawdziwe, a powiat musi zrobić wszystko, by nagrania nie udostępnić, by starosty nie pogrążyć.

Gdyby starosta miał rację, to zrobiłby wszystko aby swoją niewinność w tej sprawie udowodnić i wszystkim pokazać, że jesteśmy 'be'.

Jakoś nie wierzę w skasowanie nagrania w dniu komisji, bo wówczas następnego dnia otrzymałbym projekt protokołu. Tymczasem starosta zamiast załatwić sprawę w ciągu 15 sekund, obrał linię, że portal jest tendencyjny i dlatego informacji nie udzieli (swoją drogą nie wiedziałem, że w polskim prawie istnieje pojęcie tendencyjności, które umożliwia opieszałość przy udzielaniu odpowiedzi).

Nagranie bez problemu można było odzyskać, podejrzewam, że nawet i dziś. Ciekawym jest jednak fakt, iż starosta zmienił podejście do udostępniania mediom nagrań. Jeszcze nieco ponad rok temu sam je nam udostępniał tak byśmy mogli wiernie relacjonować przebieg kontrowersyjnych komisji, teraz nagle stały się niedostępne. Powód? Chyba dla wszystkich jasny.

Warto tu dodać, że sprostowanie do naszej informacji o słowach wypowiedzianych przez starostę do redakcji nie wpłynęło, chociaż minęły od tego czasu już ponad dwa tygodnie. Także zapowiadane od roku pozwy przeciw nam jakoś jeszcze do sądu nie dotarły.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in