Kraków: Mowy końcowe w procesie ws. wypadku z udziałem Beaty Szydło
W Sądzie Okręgowym w Krakowie we wtorek wygłoszone zostały mowy końcowe w procesie odwoławczym dotyczącym wypadku z udziałem Beaty Szydło, do którego doszło w 2017 roku w Oświęcimiu.
Prokuratura wniosła dla oskarżonego Sebastiana Kościelnika (wyraził zgodę na podanie nazwiska - PAP) o uznanie go winnym i rok ograniczenia wolności, obrona - o uniewinnienie.
Młodego kierowcę oświęcimski sąd uznał w 2020 r. winnym nieumyślnego spowodowania wypadku; zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał także, że za wypadek odpowiada też kierowca BOR. Z taką decyzją sądu nie zgodziła się ani prokuratura, ani obrona Kościelnika. W marcu 2021 roku ruszył proces odwoławczy w tej sprawie przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
"Sąd pierwszej instancji poczynił – w moim najgłębszym przekonaniu – błędne ustalenia, że to oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym" – mówił na sali rozpraw mec. Władysław Pociej, obrońca Sebastiana Kościelnika.
Zobacz również:"Mój klient miał pełne prawo do rozpoczęcia wykonywania skrętu w lewo, mało tego, nawet gdyby uznać, że powinien jednak przypuszczać – nie wiadomo, na jakiej podstawie – że będą nadjeżdżały kolejne pojazdy, to zgodnie z prawem o ruchu drogowym i zgodnie z tezą zawartą przez człowieka z Instytutu Ekspertyz Sądowych - on nie miał obowiązku w tej konfiguracji pojazdów i terenu udzielenia pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z tyłu" – mówił. Jak dodał, nie ma zatem możliwości twierdzić, że Sebastian Kościelnik za to zdarzenie ponosi odpowiedzialność. "Zatem wniosek może być tylko i wyłącznie jeden – o uniewinnienie" – podsumowywał.
W mowie końcowej adwokat wskazywał, że jego klient prawidłowo manifestował chęć skrętu poprzez włączony kierunkowskaz, a także, że chcąc wykonać manewr skrętu, powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdom z naprzeciwka – i tylko nim. Nie miał za to obowiązku przypuszczać, "że ewidentny pirat drogowy będzie go wyprzedzał na skrzyżowaniu, przekraczając podwójną linię ciągłą oraz z niedozwoloną zwiększoną prędkością niż dozwolona administracyjnie".
"Twierdzę, że pojazd rządowy nie posiadał statusu uprzywilejowanego" – mówił adwokat Pociej. Powołując się na monitoring, dodał, że pierwszy pojazd używał tylko sygnału świetlnego niebieskiego, a pomiędzy pierwszym a drugim i trzecim pojazdem powstała duża odległość. Wskazał, że na decyzję o skręcie oskarżonego w lewo zdecydował "brak innych pojazdów, brak sygnałów dźwiękowych i brak czerwonego światła na pojeździe pierwszym".
Natomiast prokurator Rafał Babiński, przywołując opinie biegłych, zakwestionował przydatność dowodową świadków, którzy twierdzili, że kolumna poruszała się bez sygnałów dźwiękowych. Sąd pierwszej instancji również uznał, że kolumna poruszała się bez takiego oznakowania.
"Nie twierdzę, czy świadkowie słyszeli, czy nie słyszeli, ale oczekiwałem od sądu pierwszej instancji, że ta wątpliwość zostałaby dostrzeżona i rozstrzygnięta. Ale tego w rozstrzygnięciu sądu nie znalazłem i to również musiało znaleźć wyraz w pisemnej apelacji" – zaznaczył prok. Babiński.
Prokurator wskazał również, że sąd popełnił błąd w ustalaniu zachowania kierowcy audi. "Dla przeciętnego kierowcy posiadającego prawo jazdy jest oczywiste, że kierujący samochodem audi nie wykonywał manewru wyprzedzania, on wykonał manewr omijania stojących pojazdów. Nie omija się pojazdów w ruchu – jego się wyprzedza, nie wyprzedza się samochodu stojącego przy krawężniku – jego się wymija" – mówił.
Podkreślił jednocześnie, że kierowca audi zachował się adekwatnie do sytuacji. Powołując się na opinie biegłych mówił, że nie miał on żadnej możliwości wykonania innego manewru, jechał w kolumnie trzech samochodów jako drugi, a decyzje podejmował prowadzący z pierwszego pojazdu.
"W tym układzie drogowym, przy stojących przy krawężniku pojazdach, których kierowcy swoim zachowaniem sygnalizowali pełną zgodność i akceptację sytuacji, iż przepuszczają pojazd uprzywilejowany, przy przejechaniu obok stojących pojazd przez pierwszy samochód ochrony kierowca mógł wykonać jeden manewr: ominięcia stojących pojazdów. I to było związane z przekroczeniem podwójnej ciągłej linii i wykonaniem tego manewru" – zaznaczył.
Stwierdził w swojej mowie końcowej, że oskarżony przerwał rutynowy ciąg czynności prawidłowego skrętu w lewo, a "to zachowanie dało asumpt prowadzącemu kolumnę do przekazania informacji o kontynuacji manewru" i przeczytał fragment opinii biegłych mówiący o tym, że "manewr ponownego ruszenia fiata stał się bezpośrednią przyczyną kolizji z samochodem audi".
Kwestią sporną była także płyta z nagraniem monitoringu z kamery, która została uszkodzona. Zdaniem obrony była ona dowodem, prokuratura jednak stwierdziła, że nie wnosiła nic do sprawy.
W postępowaniu apelacyjnym sąd ponownie przesłuchał m.in. byłego funkcjonariusza BOR Piotra Piątka, który brał udział w wypadku. Chodziło o możliwość złożenia fałszywych zeznań na temat sygnałów dźwiękowych w rządowej kolumnie. Jak zeznali funkcjonariusze BOR - były one włączone w czasie, gdy wydarzył się wypadek. Kierowca seicento twierdził jednak, że sygnałów nie było, podobne zeznania złożyli inni świadkowie zdarzenia. Piotr Piątek przyznał w grudniu 2021 r. w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że sygnały dźwiękowe były wyłączone.
Obrońca oskarżonego w tej sprawie przyznał w kwietniu 2022 roku, że liczy na to, iż zeznania Piątka "będą miały niezwykle istotne znaczenie dla tego procesu, i być może będą ona stanowić początek jakiegoś istotnego przełomu w sprawie". Z kolei prokurator okręgowy Rafał Babiński po opuszczeniu sali rozpraw skomentował, że "te zeznania nie wnoszą nic do sprawy. W zakresie ustalenia stanu faktycznego, dotyczącego ustalenia odpowiedzialności oskarżonego, nie wnoszą do niej dokładnie nic".
Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że trzy rządowe samochody z premier Szydło (jej pojazd był w środku) wymijały fiata seicento. Jego kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto, którym jechała ówczesna szefowa rządu, a które w konsekwencji uderzyło w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusz BOR. Prokuratura oskarżyła kierowcę fiata o nieumyślne spowodowanie wypadku.
W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Śledczy chcieli wyznaczenia Sebastianowi K. okresu próby wynoszącego 1 rok. Mężczyzna miałby też zapłacić 1,5 tys. nawiązki. Na umorzenie nie zgodził się Sebastian K. wraz z obrońcą Władysławem Pociejem. W lipcu 2018 r. sąd w Oświęcimiu zadecydował, że sprawa trafi na rozprawę główną.(PAP)
Może Cię zaciekawić
Zobacz stację i przejście pod torami. Windy nie działają, jest ponad 80 schodów (ZDJĘCIA)
W tym tygodniu w Limanowej zlikwidowano dotychczasowe przejście dla pieszych przez tory kolejowe przy ul. Kolejowej. W jego miejsce uruchomiono przej...
Czytaj więcejKurs z przykrą niespodzianką. Turystka zdziwiona rachunkiem
Turystka przebywająca na wakacjach w Limanowej wraz z narzeczonym opisała sytuację, która spotkała ich po zejściu z Miejskiej Góry. Jak twierdz...
Czytaj więcej"Jenoty, wilki.." - zobacz nagranie z fotopułapki
Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych o jenocie, którego zarejestrowała fotopułapka. Leśnicy zaznaczają, że n...
Czytaj więcejWoda na zapas
W Podłopieniu trwa budowa zapasowego zbiornika wody surowej o pojemności 700 m³ wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Nowy obiekt powstaje obok is...
Czytaj więcejSport
Wojciech Urbański pojedzie na Euro 2027? Historyczna szansa dla ziemi limanowskiej
Biało-Czerwoni zapewnili sobie bezpośredni awans, mimo dotkliwej porażki 2:6 z Włochami w ostatnim spotkaniu eliminacji. Polacy zakończyli ryw...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska; 9 października; 19:00; Błękitni Modlnica - Dalin Myślenice; 10 paź...
Czytaj więcejTrzech zawodników z regionu powołanych do kadry U-12 Future
Wśród wyróżnionych znaleźli się Maksymilian Gzela z AP Bonito Mszana Dolna, Fabian Bukowski z AP Limanovia oraz Aleksander Górski z AP MAM Ta...
Czytaj więcejTymbark najlepszy, Słopnice drugie. Powiatowy turniej chłopców w halowej piłce nożnej
Drużyny zostały podzielone w drodze losowania na trzy grupy. W każdej z nich rywalizowano systemem „każdy z każdym”, a zwycięzcy grup sp...
Czytaj więcejPozostałe
Jakie samochody najwolniej tracą na wartości? Ranking najbardziej opłacalnych modeli
1. Toyota Land Cruiser Gdy większość nowoczesnych SUV-ów traci na wartości w zastraszającym tempie, Land Cruiser idzie pod prąd. Ten samochÃ...
Czytaj więcejHalny przekracza 100 km/h; TPN odradza wyjścia w góry
Halny przyniósł również wyraźne ocieplenie. Rano w Zakopanem temperatura wynosiła 16 stopni Celsjusza. Według TPN warunki do uprawiania turyst...
Czytaj więcejChińska hurtownia odzieży – gdzie kupować modne ubrania do butików i sklepów?
Dla przedsiębiorców prowadzących niewielkie sklepy szczególnie istotna jest możliwość porównania produktów przed zakupem i elastycznego uzupe...
Czytaj więcej5 obszarów w fabryce, które warto usprawnić w pierwszej kolejności
Firmy, które modernizują swoje zakłady, trafiają zwykle na podobny schemat. Najlepsze efekty daje poprawianie miejsc, w których praca jest monoto...
Czytaj więcej






Komentarze (0)