Kamienie z duszą

28.06.2010 17:10:02 JOMB 13 7967

Najstarsi mieszkańcy Limanowej może jeszcze pamiętają prowadzony przez Władysława Wondrę jedyny w mieście zakład kamieniarski, który znajdował się za obecnym domem towarowym, w miejscu gdzie teraz stoją kiosk i bloki. Mało kto wie, że wykutą w kamieniu potężną postać Chrystusa na krzyżu w górnej części frontu limanowskiej bazyliki współtworzył właśnie ten kamieniarz.

Władysław Wondra urodził się w 1886 r. w Suchej Beskidzkiej. Pochodził z rodziny kolejarskiej. Miał siostrę oraz dwóch braci. Nie wiadomo, gdzie nauczył się kamieniarstwa. Do Limanowej został sprowadzony w 1911 r. przez ks. Ludwika Łazarskiego. Wcześniej pracował jako kamieniarz w Krakowie, prawdopodobnie u Franciszkanów.

W limanowskim kościele zajął się wykonaniem słupków odgradzających ołtarz od nawy głównej. Brał też udział w pracach nad stacjami drogi krzyżowej. Przypuszczalnie jest wykonawcą ich ram. Współtworzył również potężną postać Chrystusa na krzyżu, znajdującą się w górnej części frontu limanowskiej bazyliki. Rzeźba jest wykonana z jednego bloku skalnego. Twardy piaskowiec przyciągnięto na wałkach spod Łysej Góry. Nie można było rzeźbić na dole, bo przy późniejszym wciąganiu rzeźba mogła ulec uszkodzeniu. Ogromny blok skalny został więc wciągnięty na górę. Użyto do tego znajdującego się na rynku kieratu, czyli urządzenia do porusza maszyn rolniczych przy pomocy siły zwierząt pociągowych. Następnie blok umocowano i obmurowano. Postawiono rusztowania i samo rzeźbienie wykonywano już na wysokościach. Postać Chrystusa jest pochylona do przodu, można więc sobie wyobrazić, ile kamienia musiało zostać skute.

Podczas pracy przy kościele Władysław Wondra poznał Karolinę z domu Czamara. Małżonkowie zamieszkali w domu babci panny młodej, który stał w centrum Limanowej za obecnym domem towarowym. Mieli troje dzieci: Michała, Mariana i Elżbietę. Żadne z nich nie przejęło fachu ojca.

W 1917 r. Władysław Wondra brał udział w I wojnie światowej wcielony do wojska austriackiego. Później prowadził własny zakład kamieniarski, który mieścił się przed jego domem pod zadaszeniem chroniącym od deszczu i słońca. W dni targowe ciągnęli do niego gospodarze, którzy zamawiali kamienne żarna. Wykonywał również nagrobki, także żydowskie. Znał hebrajski i rzeźbił litery tym języku, co nie jest sztuką prostą, bowiem wymaga niezwykłej precyzji.
Wiadomo, że jego dziełem jest elewacja domu na rogu ulicy ks. L. Łazarskiego i Jana Pawła II. Na zlecenie wykonał także Pomnik Przyjaźni Polsko - Radzieckiej, który kiedyś stał na limanowskim rynku, a później w parku. Pracował także w Krakowie.

Został zapamiętany jako człowiek spokojny, dowcipny, rozmowny, który ciekawie opowiadał i zawsze znajdował czas dla odwiedzających go osób.

Władysław Wondra długo chorował na serce, cierpiał też na chorobę zawodową - pylicę. Zmarł 18 kwietnia w 1962 r. Pozostały wykute kamienne dzieła z duszą.

Fot.arch. z albumu „Okruchy pamięci. Limanowa na starej fotografii” – Władysław Wondra przy pracy.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in