Ekspertka o wojnie hybrydowej: my jesteśmy częścią systemu obronnego państwa (wywiad)
Wojna hybrydowa, podobnie jak terroryzm, polega na destabilizacji, wykorzystaniu strachu. To my, obywatele, poprzez naszą odporność na manipulację i strach, stanowimy najlepsze wsparcie dla bezpieczeństwa Polski i Europy - powiedziała PAP dr Paulina Piasecka z Collegium Civitas.
Na trasie Warszawa – Dorohusk doszło 15-17 listopada do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie), w niedzielę pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
PAP: Zacznijmy od pojęć. Dywersja, terroryzm, wojna hybrydowa, sabotaż – z czym mieliśmy do czynienia, jeśli chodzi o ostatnie wydarzenia na kolei?
Dr Paulina Piasecka, ekspertka od spraw terroryzmu, Collegium Civitas: Z całą pewnością mówimy o szerokim spektrum rozmaitych działań, które zebrane w jeden wachlarz określane są mianem konfliktu hybrydowego. Jest to taki konflikt, który rozpoczyna się zdecydowanie poniżej progu wojny i jest celowo utrzymywany na niskim poziomie intensywności. Uniemożliwia to społeczności międzynarodowej pełne zaangażowanie się w reagowanie. Skoro nie ma zbrojnego ataku przeciwko terytorium państwa i nie są wypełnione przesłanki z aktów prawa międzynarodowego, to nikt ze społeczności międzynarodowej nie może oficjalnie zareagować siłowo. Konflikt nazywany jest hybrydowym dlatego, że mówimy o miksie bardzo różnych metod.
Zobacz również:
Poliuretan, guma czy poliamid? Jaki bieżnik koła przemysłowego sprawdzi się w Twojej branży?
Trzy szkoły na pielgrzymce
To jednak, z czym mieliśmy do czynienia na polskiej kolei, najbliżej byłoby określić mianem dywersji.
PAP: Co to jest dywersja?
P.P.: Dywersja to działanie o charakterze destrukcyjnym, wskazujące na zamiar wywołania poważnych szkód zarówno w mieniu, jak i potencjalnie w życiu i zdrowiu obywateli, wykonywane przez podmiot zewnętrzny. O sabotażu z kolei mówilibyśmy wtedy, kiedy byłby to „ktoś swój”, gdyby to było działanie insidera.
Tutaj mamy zaś do czynienia z działaniem dywersyjnym, które jest elementem szerzej zakrojonych działań w obszarze wojny hybrydowej. Warto pamiętać, że te wydarzenia nie pozostają w oderwaniu od innych ataków kierowanych przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Jesteśmy obiektem wrogiego zainteresowania ze strony Federacji Rosyjskiej właściwie od samego początku ataku Rosji na Ukrainę w 2014 roku. Operacje informacyjne, dezinformacyjne czy działania w cyberprzestrzeni są prowadzone od wielu lat.
PAP: A co z pojęciem terroryzmu? Czy w przypadku ostatnich ataków nie można mówić na przykład o nieudanym zamachu terrorystycznym?
P.P.: To jest dyskusja metodologiczna i prawna. Stoję na stanowisku, że terroryzm jest metodą stosowaną przez podmioty niepaństwowe. Jeżeli mamy do czynienia z zaangażowaniem państwa, to możemy mówić o wojnie hybrydowej wykorzystującej metody terroryzmu, ale nie stricte o akcie terrorystycznym.
Natomiast od strony prawnej kwalifikacji czynu dokonuje prokuratura. To ona decyduje, czy jest to akt terrorystyczny, czy działanie skierowane przeciwko państwu.
PAP: Czy to, jak prokuratura zakwalifikuje dany czyn, ma znaczenie dla NATO czy społeczności międzynarodowej?
P.P.: Nie bardzo. Reakcja niekoniecznie nastąpi w przypadku terroryzmu, ale raczej będzie wynikiem wrogiego aktu w ramach wojny hybrydowej, który może w dalszych fazach prowadzić do intensyfikacji napięć.
Podejście do przeciwdziałania terroryzmowi na kontynencie europejskim oparte jest na koncepcji, że terroryzm to po prostu przestępstwo. Przeciwdziałamy mu z wykorzystaniem sił bezpieczeństwa i porządku publicznego, stawiamy terrorystów przed sądem i karzemy zgodnie z kodeksem karnym. To oznacza, że NATO – jako sojusz obronny o charakterze militarnym – nie ma tu wiele do powiedzenia. Ściganie przestępczości pozostaje w wyłącznej kompetencji państwa.
PAP: Czy mamy narzędzia, żeby pociągnąć do odpowiedzialności nie tylko bezpośrednich wykonawców akcji na kolei, ale też tych, którzy zlecili i opłacili te akcje?
P.P.: Nasze szanse są niewielkie, bo zleceniodawcy prawdopodobnie po prostu nie opuszczą terytorium Federacji Rosyjskiej. Podejrzenie, że Rosja wyda nam kiedykolwiek swoich obywateli, którzy na rozkaz rządu koordynowali takie działania, byłoby co najmniej nieuzasadnione.
Mamy taką możliwość tylko wtedy, jeśli oficerowie służb wyjadą poza terytorium swojego państwa i zostaną zatrzymani w kraju, który byłby skłonny ich nam wydać, narażając się na negatywną reakcję Moskwy.
PAP: Czy sprawcy pozostaną w takim razie bezkarni?
P.P.: Mówimy o organizowaniu działań przestępczych ukierunkowanych na dokonanie poważnych zniszczeń i szkód w zdrowiu i życiu naszych obywateli. Stoję na stanowisku, że ci wszyscy ludzie zostaną bezwzględnie rozliczeni w momencie, w którym Rosja ostatecznie przegra wojnę.
PAP: Co było głównym celem tych działań na kolei? Czy chodziło o fizyczne szkody, czy może o wywołanie odpowiednich nastrojów i lęku wśród Polaków?
P.P.: Sztuka wojny hybrydowej polega na tym, że toczy się ona w sferze konfrontacji militarnej i pozamilitarnej jednocześnie. Różne środki wykorzystuje się po to, żeby równolegle osiągać różne cele, więc bym tego nie rozdzielała. To działa na zasadzie: dwie pieczenie przy jednym ogniu.
Jeśli przestępcy przerwą transport broni na Ukrainę, mają sukces militarny. Jeśli im się nie uda zniszczyć infrastruktury, ale uczynią krzywdę ludziom, realizują cel związany z budowaniem lęku i korzystnych dla siebie narracji. Jeśli dodatkowo w akcji wykorzystano obywateli Ukrainy, budują resentymenty i podziały społeczne. Każdy z tych elementów jest zyskiem dla agresora.
PAP: Wspomniała pani o nastrojach społecznych. Jak my, dziennikarze, powinniśmy informować o wydarzeniach tego typu, żeby nie realizować celów, które założyła sobie Rosja?
P.P.: Bez mądrej pracy mediów państwo ma niewielkie szanse zapanować nad tym, co jest strategicznie być może najistotniejszym celem tych ataków. Wojna hybrydowa jest wojną „wśród ludzi”. Oznacza to, że całe nasze państwo i obywatele mogą być celem, a to znajduje odzwierciedlenie w nastrojach i lękach.
Lęk może prowadzić do destabilizacji społecznej i podejmowania nieracjonalnych decyzji. Jeśli nie będziemy temu przeciwdziałać, ludzie mogą poddawać się manipulacji typu: „atakują nas, bo pomagamy Ukrainie”. Osłabienie woli wsparcia dla Ukrainy jest strategicznym celem Rosji.
Dlatego media powinny komunikować się ze społeczeństwem transparentnie, ale podkreślać, że budowanie rozbicia społecznego jest zwycięstwem Rosji. Należy informować rzetelnie – np. o tym, że sprawcami byli obywatele Ukrainy – ale zaznaczać, że to nie przypadek. Że to celowe działanie Rosji, mające na celu nastawienie nas przeciwko uchodźcom i budowanie naszego strachu. Zrównoważony przekaz medialny to nieoceniony sojusznik w wysiłku obronnym.
PAP: Na koniec – co jest najważniejszą myślą, z którą chciałaby pani zostawić czytelników?
P.P.: Wojna hybrydowa to wojna na destabilizację, wykorzystująca strach – podobnie jak terroryzm. W związku z tym my wszyscy jesteśmy nie tylko potencjalnym celem, ale też jednym z najsilniejszych elementów systemu obronnego naszego państwa.
Jeśli będziemy używać naszej zdolności do strategicznego myślenia, do „przewagi umysłu nad ciałem”, możemy stać się najcenniejszym zasobem w obronie przed atakami agresora. To my, obywatele, poprzez naszą odporność na manipulację i strach, stanowimy najlepsze wsparcie dla bezpieczeństwa Polski i Europy.
Rozmawiała Ludwika Tomala (PAP)
Może Cię zaciekawić
Termin minął, oddają grunty. Wójt nie dowierza staroście i ostrzega
Dziesięć lat po przekazaniu Gorczańskim Wodom Termalnym gruntów przez Skarb Państwa samorządowca spółka nie zrealizowała celu publicznego, do...
Czytaj więcejNocne prace na przejeździe - ruch będzie wahadłowy
Dzisiaj (4 listopada) o godzinie 20:00 rozpoczną się prace na przejeździe kolejowo-drogowym w ciągu drogi wojewódzkiej nr 965, na ulicach Tarnows...
Czytaj więcejPolowania zbiorowe w lasach Limanowszczyzny (KALENDARZ)
Jak co roku w lasach powiatu limanowskiego zaplanowano polowania zbiorowe, które potrwają do lutego 2027 roku. Nadleśnictwo Limanowa opublikowało ...
Czytaj więcejPonad 850 tys. zł na cyfryzację urzędu i 17 jednostek gminnych
Zarząd Województwa Małopolskiego zdecydował o przyznaniu dofinansowania na realizację projektu „Rozwój eadministracji w Gminie Mszana Dolna”...
Czytaj więcejSport
Limanowa wzmacnia piłkarską kadrę Małopolski
Konsultacje odbędą się w czwartek, 5 listopada, na obiektach Hutnika Kraków. Powołanie do kadry ponownie otrzymał Dominik Dudek z Mam Tal...
Czytaj więcejPiłkarki z Łostówki najlepsze w makroregionie. Teraz zagrają na stadionie w Gdańsku
Turniej rozegrano w Krakowie. Piłkarki z Łostówki zaprezentowały się znakomicie, wygrywając wszystkie cztery mecze. Ich skuteczność w ofens...
Czytaj więcejZnamy najlepsze drużyny powiatowej licealiady w koszykówce 3x3
W turnieju dziewcząt najlepsza okazała się drużyna Zespołu Szkół nr 1 w Limanowej. Drugie miejsce zajęło I LO Limanowa, a trzecie ZSOiZ Li...
Czytaj więcejGrzegorz Groń strzelił dla Wisły Kraków w centralnych rozgrywkach
W 13 kolejce Biała Gwiazda przegrała na wyjeździe z Widzewem Łódź 3:2. Po pierwszej połowie prowadzili goście po trafieniu zawodnika pochod...
Czytaj więcejPozostałe
Nowe możliwości dla nauczycieli w szkolnictwie zawodowym – dlaczego warto zainteresować się architekturą krajobrazu i arborystyką?
Od pielęgnacji starego drzewa do projektu skweru Technik architektury krajobrazu i arborystyki pracuje nad przestrzenią, której najważniejszym el...
Czytaj więcejKto jest kim w Trybunale Konstytucyjnym
Siedmioro obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu. Najdłużej urząd sprawuje Jarosław Wyremba...
Czytaj więcejMłodzi mają powody do niezadowolenia, ale nie widać potencjału do protestu
Największe różnice w odpowiedzi na nasze pytanie widać między pokoleniami. Wśród osób do 24. roku życia możliwość takiego buntu dostrzega ...
Czytaj więcejPoliuretan, guma czy poliamid? Jaki bieżnik koła przemysłowego sprawdzi się w Twojej branży?
Poliamidowe kółka przemysłowe – tam, gdzie liczy się odporność i lekki transport Poliamid należy do najtwardszych materiałów wykorzystywan...
Czytaj więcej






Komentarze (2)
Jakie są dowody , kto jest ZLECENIODAWCĄ.