Duże problemy z ujęciem wody
Mszana Dolna. Około 500 domów może zostać odciętych od wody z powodu osuwiska na górze Lubogoszcz - donosi Dziennik Polski.
- Ujęciu wodnemu na potoku Szklanówka na górze Lubogoszcz, które zasila w wodę prawie pół tysiąca domów w Mszanie Dolnej, osuwająca się ziemia zaczęła zagrażać podczas ubiegłorocznych powodzi. Po intensywnych opadach deszczu w zeszłym tygodniu osuwisko odcięło dostęp do ujęcia. Kilka tygodni wcześniej napierająca ziemia rozerwała stalową rurę, którą płynie woda z potoku do położonego niżej zbiornika, a następnie do kranów ok. 3 tys. mieszkańców - informuje Dziennik Polski.
- Jeżeli gmina nie dostanie szybkiego wsparcia ze strony państwa, ludzie zostaną pozbawieni wody, bo nie mamy alternatywnego ujęcia - alarmuje Tadeusz Filipiak, burmistrz Mszany Dolnej. Opowiada, że batalia o pieniądze na usunięcie szkód trwa od zeszłego roku. Najpierw miasto starało się o środki z puli na usuwanie skutków powodzi, jednak komisja wojewody małopolskiego stwierdziła, że wartość szkód nie przekracza 38 tys. zł netto, a dopiero po przekroczeniu tego progu przydzielano promesy. Burmistrz zaczął zabiegać o pomoc z programu osłony przeciwosuwiskowej. Gmina opracowała kartę osuwiskową, miejsce wizytowała na początku czerwca komisja wojewody. Może minąć nawet rok, zanim zapadną jakiekolwiek decyzje w tej sprawie.
- W zeszłym roku straty szacowano na mniej niż 38 tys. zł. Teraz zabezpieczenie tego miejsca może kosztować kilkaset tysięcy. Gmina sobie sama nie poradzi, a obawiam się, że będzie coraz gorzej - martwi się burmistrz Filipiak. Dodaje, że w razie przerwania rurociągu, miasto będzie dostarczać wodę do zbiornika beczkowozami.
Jak dowiedział się "DP" w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim, nie istnieją przyspieszone procedury udzielania promes na ochronę przeciwosuwiskową. Najbliższe spotkanie zespołu ekspertów, który wydaje opinie w sprawach osuwisk, odbędzie się dopiero we wrześniu. - W tych sprawach nie należy działać szybko, lecz dobrze - podkreśla Wanda Trojan z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Eksperci zdecydują, czy zabezpieczanie osuwiska się opłaca, czy miasto dostanie pieniądze na alternatywne rozwiązanie. Teraz gmina sama musi doraźnie zabezpieczyć to miejsce.
Burmistrz jest do proponowanego rozwiązania sceptycznie nastawiony. - Podczas powodzi w 1997 r. zerwało nam ulicę Spadochroniarzy, wykonaliśmy doraźne roboty przed wizytą komisji wojewody, ta podczas oględzin stwierdziła, że nie widać wielkich strat. Nie możemy dopuścić, żeby sytuacja się powtórzyła - mówi. Filipiak dodaje, że osuwisko nie jest jedynym problemem związanym z ujęciem wody na Szklanówce.
Wyjaśnia, że po każdych intensywnych opadach deszczu potok jest bardzo zanieczyszczony, a do kranów mieszkańców płynie mętna woda, pomimo że jest ona wcześniej filtrowana. Zdaniem burmistrza wiąże się to z tym, że Szklanówka przepływa w jednym miejscu przez drogę, którą Nadleśnictwo Limanowa transportuje wycięte drzewa. Jeżdżą nią także amatorzy quadów i motorów, nie zdając sobie sprawy, że woda, po której przejeżdżają, wpłynie za moment do zbiorników na ujęciu.
- Wiem, że Nadleśnictwo musi dbać o swoje interesy, ale faktem jest, że wodę z drogi z całym dziadostwem odprowadzają do potoku. Mieszkańcy dzwonią jednak do Zakładu Gospodarki Komunalnej, żeby poskarżyć się na brudną wodę w szklankach. Wcale się im nie dziwię, przecież płacą - twierdzi burmistrz. Opowiada, że kilka lat temu do potoku dostała się np. ropa wyciekająca z uszkodzonego sprzętu. Jego zdaniem korzystnym rozwiązaniem byłaby budowa przepustu pod drogą, co leży w gestii jej właściciela, czyli limanowskiego Nadleśnictwa.
- Uzgadnialiśmy przecież z burmistrzem, że woda z drogi będzie trafiała najpierw do studzienki osadowej, a potem do potoku, bo innej możliwości nie ma - twierdzi Jan Legutko, nadleśniczy Nadleśnictwa Limanowa. - Studzienka została zbudowana. Staramy się również - co także było uzgadniane - ograniczać wycinkę w razie intensywnych opadów i w miarę możliwości dotrzymujemy obietnicy - mówi nadleśniczy. Jego zdaniem budowa przepustu w miejscu, gdzie Szklanówka płynie przez drogę nic nie da, bo jest to teren stromy i woda spływająca ze zboczy i tak trafi do potoku.
- Nie przypominam sobie uzgodnień dotyczących studzienki osadowej i na oczy jej nie widziałem - zaprzecza Tadeusz Filipiak.
Kilka dni temu mętna po ostatnich ulewach woda ze Szklanówki została wysłana na badania do Sanepidu. Na razie dopływ z potoku do zbiornika został zablokowany, a do kranów i szklanek części mieszkańców trafia woda z rezerwy.
(Izabela Frączek/Dziennik Polski)
(Fot. UM Mszana Dolna)
Może Cię zaciekawić
Dworzec powstanie - wbrew decyzji władz miasta. Interwencja posłanki
W sierpniu w Limanowej doszło do rozbiórki budynku stacji kolejowej. Pierwotnie obiekt miał zostać zmodernizowany przez PKP S.A. w ramach pro...
Czytaj więcejW sobotę Dzień Otwarty nowych mieszkań w zielonej części Limanowej - można je zobaczyć bez umawiania
W sobotę, 3 października, w godzinach 11:00–14:00 będzie można zobaczyć na żywo nową, kameralną inwestycję mieszkaniową przy ul. Zadziel...
Czytaj więcej"Sowy" mogą potrzebować wcześniejszej emerytury
Jak przypomnieli naukowcy z Uniwersytetu w Oulu (Finlandia), chronotyp to naturalny dla organizmu rytm snu i czuwania. Na podstawie pory występowania...
Czytaj więcejKwaśnica vs. kapuśniak – odkrywamy różnice, które decydują o niepowtarzalnym smaku
Kapuśniak, czyli solidny, domowy klasyk Zacznijmy od kapuśniaku, który jest stałym bywalcem na stołach w całej Polsce, od morza aż po Tatry. J...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejSłopnice: sukcesy zawodników w zawodach XPC. Kaim z rekordem świata.
W zawodach XPC European Championship 2026 rywalizował Michał Kowalczyk. Zajął pierwsze miejsce w kategorii do 100 kg oraz trzecie w klasyfikacj...
Czytaj więcejPozostałe
Adam Król: referendum to "polityczna hucpa i zemsta biznesmenów za dołek"
Burmistrz Jolanta Juszkiewicz twierdzi, że inicjatywa referendalna to “polityka”, ale zupełnie inny pogląd na tę sprawę prezentuje publiczne ...
Czytaj więcejŻmija bez zygzaka
Gorczański Park Narodowy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia i film dokumentujące spotkanie z czarną żmiją zygzakowatą. Jak pod...
Czytaj więcejŚwiatłowody, AI i wirtualne laboratoria - bezpłatne szkolenia
Branżowe Centrum Umiejętności (BCU) przy Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych w Mszanie Dolnej zaprasza na bezpłatne szkolenia. Organizatorz...
Czytaj więcejDziś sesja Rady Gminy - oglądaj na żywo
Transmisja na żywo od godz. 10:00 Porządek obrad:...
Czytaj więcej-
Dworzec powstanie - wbrew decyzji władz miasta. Interwencja posłanki
-
W sobotę Dzień Otwarty nowych mieszkań w zielonej części Limanowej - można je zobaczyć bez umawiania
-
"Sowy" mogą potrzebować wcześniejszej emerytury
- Kwaśnica vs. kapuśniak – odkrywamy różnice, które decydują o niepowtarzalnym smaku
- Październik miesiącem poświęconym modlitwie różańcowej



Komentarze (2)
Nie opłacało sie dać miastu 38tys na usunięcie szkód to teraz bedą się zastanawiać czy dadzą kilkaset...jak wartośc szkody zostanie wyceniona na kilka milionów to się tym zainteresują...ale wtedy powiedza, że takich pieniędzy nie mają...masakra