Droga 'do nikąd' za kilkaset tysięcy. Mieszkańcy są zdziwieni - wójt to rozumie
Kłodne. Budowana obecnie droga w miejscowości Kłodne kosztuje kilkaset tysięcy złotych i prowadzi do… lasu. Mieszkańcy mają wątpliwości co do konieczności realizowania tej inwestycji, a wójt przyznaje, że wcale im się nie dziwi. Tłumaczy jednak, że droga budowana m. in. ze środków „osuwiskowych” ma umożliwić dojazd do ujęć i zbiornika wody pitnej dla całej wsi.
O sprawie poinformował jeden z naszych Czytelników w wiadomości przesłanej niedawno do redakcji. Mieszkaniec zwrócił uwagę na trwające już od kilku tygodni prace przy budowie nowej drogi w miejscowości Kłodne w gminie Limanowa.
- Od kilku tygodni trwa budowa drogi prowadzącej do lasu. Tak, droga zaczyna się w miejscu gdzie kończą się zabudowania wsi, a kończy w lesie. W lesie znajdują się ujęcia wody. Oczywiście potrzebny jest dojazd do nich (nadzór), ale nie jestem pewien, czy konieczna jest aż tak wielka ingerencja w niweletę terenu, wożenie z daleka całej masy żwiru, piachu itd.? Czy też w końcu budowa studzienek melioracyjnych? Dzięki temu powstaje droga o klasie przewyższającej sporą część dróg wybudowanych w gminie w ostatnich latach, a prowadzących do budynków mieszkalnych, a nie do lasu. Na razie obserwujemy ze zdumieniem postępy prac, nie wiedząc co tak naprawdę jest jeszcze w planach budowy owej drogi - pisze nasz Czytelnik.
W Biuletynie Informacji Publicznej samorządu można łatwo znaleźć wynik przetargu dotyczącego tej inwestycji - spośród trzech startujących w postępowaniu przedsiębiorstw, wybrano najkorzystniejszą ofertę złożoną przez firmę z Gorlic, która opiewała na prawie 607 tys. zł.
Zobacz również:
Uciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
Rysunek i malarstwo. Zobacz prace artystów z Sądecczyzny
Droga budowana jest od podstaw - zakres prac obejmuje jezdnię o szerokości 3,5 m, a także odwodnienie, pobocza, zjazdy, budowę przepustów i przebudowę istniejącego wodociągu.
Wójt Władysław Pazdan przyznaje, że droga o takich parametrach nie jest w tym miejscu koniecznością. Inwestycja jest jednak realizowana ze środków zewnętrznych, przyznanych na usuwanie skutków osuwisk, a jako zupełnie nowa droga musi spełniać określone przepisy.
- Zdziwieniu się nie dziwię, ale też nie wstydzę się tej inwestycji - mówi wójt gminy Limanowa. - Droga będzie prowadzić do ujęć oraz zbiornika wody pitnej dla całej wsi Kłodne. Obecnie nie ma do nich dostępu. A dzisiaj przepisy są takie, że droga nowym szlakiem musi mieć odpowiednie parametry. Budowane jest również odgałęzienie wspomnianej drogi, które prowadzi do dwóch pobliskich domów. Tą część inwestycji realizujemy wyłącznie z własnych środków - dodaje Władysław Pazdan.
Wójt przypomina również, iż rezygnacja z budowy drogi oznaczałaby utratę dofinansowania w ramach tzw. środków osuwiskowych. Przedstawiciel samorządu tłumaczy też, że w razie awarii do ujęć i zbiornika muszą dojechać służby, choć oczywistym jest że w drogi na co dzień korzystać będzie niewielu mieszkańców. - Ale do lasu na grzyby będzie łatwiej dojechać - żartuje Pazdan.
Może Cię zaciekawić
Groził matce śmiercią: 47-latek trafił do aresztu
W ubiegłą sobotę (25 lipca) gorliccy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 47-letniego mieszkańca gminy Gorlice. Mężczyzna, mimo ...
Czytaj więcejUciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
We wtorek (28 lipca) około godziny 21:00 w Chabówce funkcjonariusze patrolujący drogę wojewódzką nr 958 zauważyli motocykl crossowy bez ta...
Czytaj więcejOgłoszenie o zbyciu nieruchomości Meblomet
Nieruchomość jest zabudowana: - Budynkiem biurowym, rok budowy 1977. Budynek murowany z cegły, piętrowy, podpiwniczony, stropy żelbetowe, częś...
Czytaj więcejArcytrudna rekrutacja na medycynę
Jak podaje dziennik, o miejsce na medycynie na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym walczy średnio 16,9 osób, w Lublinie – 14,5, a w Białymstoku –...
Czytaj więcejSport
Zmiany w regulaminie rozgrywek piłkarskich
Najważniejsze zmiany w rozgrywkach seniorskich Nowe terminy okien transferowych Od tego sezonu kluby IV ligi i niższych klas będą mogły reje...
Czytaj więcejLimanovia zaprasza najmłodszych. Ruszył nabór.
Zajęcia prowadzone są w formie dostosowanej do wieku dzieci. Najważniejsze są ruch, dobra zabawa oraz stopniowe rozwijanie podstawowych umieję...
Czytaj więcejKolejny wychowanek wraca do Harnasia. Jan Urbański dołącza do starszych braci
Będzie zatem występował w jednej drużynie razem ze swoimi dwoma starszymi braćmi. Jak żartobliwie podkreślono w klubowym komunikacie, do rod...
Czytaj więcejLimanovia kompletuje skład, wkrótce następne transfery
Definitywnie zawodnikiem Limanovii został Patryk Mrózek. Obrońca, który wcześniej występował w Limanowej na zasadzie wypożyczenia z Sandec...
Czytaj więcejPozostałe
Zamkną most - turyści muszą się liczyć z utrudnieniami
Gorczański Park Narodowy poinformował o planowanych pracach technicznych, które spowodują czasową zmianę w organizacji ruchu turystycznego i lok...
Czytaj więcejWoda skażona - sanepid nakazuje gotowanie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej przeprowadził analizę wyników badań próbki wody pobranej z wodociągu wiejskiego Piekiełko ...
Czytaj więcejAwanse i odznaczenia na rynku. Limanowscy policjanci świętowali (ZDJĘCIA)
Dziś (28 lipca) na rynku w Limanowej zorganizowano obchody Powiatowego Święta Policji. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele samorządów, s...
Czytaj więcejAwarie i susza dają się we znaki. Problem z wodą powraca
Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej przekazał informację o wprowadzeniu czasowych ograniczeń w dystrybucji wody na terenie miasta. Decyz...
Czytaj więcej
Komentarze (15)
A ja myślałem że środki na zabezpieczenie osuwisk mają być wykorzystane właśnie na ten cel a nie do wybudowania drogi do ujęcia i zbiornika wody pitnej.
Najwidoczniej przepisy się zmieniły wczoraj i nie doczytałem .
Środki zapewne zdobyć pomagał kandydat na Posła Bronisław Dutka wszak On lubi odpoczywać na łonie natury ;)))
a w następnej wsi taki hojny morze się tam przeprowadzi.
Wtedy zacznie walczyć z miejscowymi ,że nie zgadzają się z tym co powie ,
bo co powie PAN WÓJT to święte .
Pan 'Doradca' pisze że przepisy się wczoraj zmieniły - tak też najwidoczniej musi być.
Pytałem kilka lat temu pana Sekretarza w gminie na terenie której mieszkam, o możliwość naprawienia odcinka drogi zniszczonej w skutek osuwiska - w odpowiedzi usłyszałem,że nie można na osuwisku ani raz kopaczką (pot. motyką) kopnąć a co dopiero koparką naprawić, ponieważ zabraniają geolodzy.
Komu można wierzyć jak różni urzędnicy podają mieszkańcom sprzeczne informacje.
Jedynym działaniem urzędu gminy, było postawienie metalowego szlabanu na tej asfaltowej drodze i znaku B-1(zakaz ruchu).