„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie ppor. Józefa Kowalczyka przez australijskich opiekunów
W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza (gm. Mszana Dolna) bohater spod Monte Cassino. Jego powrót do ojczyzny nie byłby możliwy bez gigantycznej, trwającej dwa lata walki z urzędniczą machiną. Dziś, w poruszających słowach, żegna go Melanie Payne – osoba, która rzuciła wyzwanie biurokracji, by spełnić ostatnie marzenie starego żołnierza.
Walka o godność wbrew systemowi
Historia powrotu ppor. Kowalczyka to gotowy scenariusz na film, ale i dowód na to, jak bezduszny potrafi być system opieki. Po poważnym wypadku w 2015 roku w Sydney, weteran trafił do australijskiego domu opieki. Instytucje zamierzały go tam zatrzymać, odbierając mu możliwość zarządzania własnymi finansami i swobodnego podróżowania. Z pomocą przyszli Melanie Payne oraz jej ówczesny partner, Mateusz Otrębiak.
Rozpoczęła się mordercza batalia:
Sądowa batalia: Dwa lata przepychanek z urzędami i sądami, by uzyskać prawne zwierzchnictwo nad 92-letnim wówczas mężczyzną.
Wsparcie prawne: Wygrana, wbrew wszelkim przeciwnościom, nie byłaby możliwa bez prawnika Stephena Menziesa, który walczył o weterana z równą determinacją co jego opiekunowie.
Siła społeczności: Kampania na rzecz weterana prowadzona była m.in. na facebookowym profilu "Jozef's Final Wish" (utworzonym 25 lutego 2017 roku). Sprawę szeroko opisywaliśmy również na łamach Limanowa.in, starając się zwrócić uwagę decydentów.
Gdy urzędnicy mówili "nie", oni zrobili swoje
Warto przypomnieć, że w tamtym czasie polskie MSZ rozkładało ręce, twierdząc, że stan zdrowia weterana wyklucza podróż do kraju. Oddolni społecznicy udowodnili, że urzędnicy się mylili. W lipcu 2018 roku ppor. Kowalczyk wylądował w Balicach, po czym zamieszkał w Orawce, w rodzinnym domu Mateusza Otrębiaka.
W swoim pożegnalnym wpisie Melanie Payne kieruje szczególne słowa uznania do rodziców Mateusza:
„Otworzyli swój dom i serca dla nieznajomego – starszego człowieka, który potrzebował całodobowej opieki i miłości. Dawali mu ją bez wahania przez osiem lat, aż do jego ostatniego dnia. To rodzaj bezinteresownej hojności, o której większość ludzi tylko mówi, a oni wcielili ją w życie”.
Blichtr, medale i to, co najważniejsze
Gdy weteran był już bezpieczny w Polsce, a "niemożliwe" stało się faktem, jego historia przyciągnęła uwagę państwowych dygnitarzy.
Powstał nagradzany film dokumentalny o jego losach.
Odwiedzili go Prezydent RP oraz Minister Spraw Zagranicznych.
Otrzymał zaległe medale.
Niestety, później przyszły też prozaiczne problemy, jak choćby anulowanie emerytury przez australijską agencję Centrelink w 2023 roku, z czym znów musiała walczyć rodzina Otrębiaków.
Jak celnie zauważa autorka wpisu, samego ppor. Józefa Kowalczyka państwowe zaszczyty zupełnie nie interesowały. Najważniejsze było dla niego to, że budząc się rano, mógł znów spojrzeć na polskie góry, za którymi tęsknił przez dekady emigracji.
„Nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu zrobię coś, co będzie miało takie znaczenie jak to, że ten 92-letni człowiek nie umarł bez ponownego zobaczenia swoich gór” – wyznaje autorka wpisu. Kończy go krótkim, poruszającym pożegnaniem: „Żegnaj, Józefie, mój stary przyjacielu. Dostałeś swoje góry. Mam nadzieję, że były wszystkim, co zapamiętałeś”.
Ostatnie pożegnanie
Ppor. Józef Kowalczyk przeżył 102 lata. Był ostatnim żyjącym w Polsce żołnierzem 12. Pułku Ułanów Podolskich, który brał udział w bitwie o Monte Cassino.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 21 sierpnia, w kościele parafialnym w Orawce. Początek o godzinie 11:30.
Post ze zdjęciami opublikowany na 101 urodziny ppor. Józefa Kowalczyka:
Poniżej pełny wpis autorki profilu:
Spoczywaj w pokoju, Józefie.
Józef odszedł wczoraj – miał 102 lata.
Dziesięć lat temu, mój były partner Mateusz i ja spędziliśmy dwa lata na walce — z papierologią, sądami, biurokracją, z tym wszystkim — aby zostać prawnymi opiekunami 92-letniego weterana II wojny światowej, którego „system” chciał trzymać w zamknięciu w domu opieki w Australii. Jedyne, czego pragnął, ta jedna jedyna rzecz, to zobaczyć góry Polski, swojej ojczyzny, jeszcze raz przed śmiercią.
Wygraliśmy wbrew wszelkim przeciwnościom. Nigdy byśmy tego nie osiągnęli bez Stephena Menziesa, prawnika, który walczył w tej sprawie u naszego boku tak, jakby zależało mu na tym równie mocno jak nam. Stephen również podarował Józefowi jego góry, na swój własny sposób, i nigdy mu tego nie zapomnę.
Wrócił do domu. Przez osiem lat mieszkał z rodziną Otrębiaków, w pokoju, w którym każdego ranka mógł otworzyć oczy i spojrzeć prosto na góry, których – jak myślał – nigdy więcej nie zobaczy.
Muszę w tym miejscu powiedzieć coś o rodzicach Mateusza. Otworzyli swój dom i serca dla nieznajomego — starszego człowieka, który potrzebował całodobowej miłości i opieki. Dawali mu to bez wahania, przez osiem lat, aż do jego ostatniego dnia. To rodzaj bezinteresownej hojności, o której większość ludzi tylko mówi, a oni wcielili ją w życie. Będę im za to wdzięczna do końca moich dni. Ich dobroć jest niezmierzona, a ostatnie lata Józefa, spokój i miłość w nich zawarte, istniały dzięki nim.
Wciąż brakuje mi słów na to, co wydarzyło się później. Przekształciło się to w ogromną międzynarodową historię — film dokumentalny, który zdobył główną nagrodę na polskim festiwalu filmowym, osobistą wizytę Prezydenta RP oraz Ministra Spraw Zagranicznych, medale i odznaczenia, na które zasłużył jako młody człowiek, a które w końcu trafiły do jego rąk, w domu, tam, gdzie powinny były trafić kilkadziesiąt lat wcześniej. Nie żeby Józefa cokolwiek z tego obchodziło...
Dwa lata to mnóstwo czasu, by trzymać się kurczowo czegoś, co w każdym momencie mogło zakończyć się fiaskiem. Myślę o tym, że mogłam być jedną z osób, które zadbały o to, by 92-letni mężczyzna nie umarł bez ponownego zobaczenia swoich gór. Nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu zrobię coś, co będzie miało tak wielkie znaczenie, jak to.
Dziękuję wszystkim w tej grupie, którzy śledzili jego historię, którym zależało na powrocie nieznajomego do domu, którzy rozumieli, dlaczego to miało znaczenie.
Żegnaj, Józefie, mój stary przyjacielu. Dostałeś swoje góry. Mam nadzieję, że były wszystkim, co zapamiętałeś.
Może Cię zaciekawić
Były szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)
Skala rosyjskich operacji na progu wojny rozszerza się praktycznie codziennie. Incydent z rosyjskim pociskiem rakietowym na Lubelszczyźnie, dron z m...
Czytaj więcejMiał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
Prace na zlecenie PKP S.A. wykonała spółka Skanska - ta sama, która kończy modernizację stacji Limanowa oraz torowiska na odcinku 3,5 km od ul. ...
Czytaj więcejSąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku
Sąd Rejonowy w Nowym Targu utrzymał w mocy decyzję Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego niedop...
Czytaj więcejKuchnia w miejskiej szkole wraca do użytku. Koszt to 725 tys. zł
Modernizacja była konieczna, ponieważ dotychczasowa kuchnia nie została dopuszczona przez inspekcję sanitarną do dalszego użytkowania. Powodem b...
Czytaj więcejSport
Bronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejKoniec domowej serii Wierchów. Emocjonujące starcie z Orkanem
Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy. Orkan szybko wykorzystał kontratak i objął prowadzenie. Wierchy miały później...
Czytaj więcejZenit i Słomka na czele Klasy A; sporo goli na inaugurację Klasy B
LIMANOWSKA KLASA „A”, 2 kolejka: LASKOVIA LASKOWA – ZENIT KASINKA MAŁA 1:3 (1:0) Rosiek 33 – Wydra 54, Michalak 64, Łabuz 90(+3). ...
Czytaj więcejWszystkie gole w małopolskiej 4 lidze: magazyn MZPN
Wyniki kolejki Unia Tarnów - Lubań Maniowy 2-1 Dalin Myślenice - Victoria 1918 Jaworzno 0-2 Orzeł Ryczów - Bruk-Bet Termal...
Czytaj więcejPozostałe
Zmarł Józef Kowalczyk - ostatni weteran wielkiej bitwy
W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza żołnierz 12. Pułku Ułanów Podolskich II Korpusu Polskiego i uczestnik bit...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach... (AKTUALIZACJA)
17 sierpnia 2026 r. śp. Kazimierz Jachura, 93 lata (Mszana Dolna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kaplicy cmentarnej w Ms...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
14 sierpnia 2026 r. Śp. Alicja Postrożna, 52 lata (Limanowa) Msza święta żałobna odprawiona zostanie 17 sierpnia (poniedziałek) o godzini...
Czytaj więcejNie żyje Zofia Łabuz. Wieloletnia sekretarz i wiceburmistrz miasta
Zofia Łabuz poświęciła większość swojego zawodowego życia pracy na rzecz mieszkańców Mszany Dolnej. W magistracie przepracowała dekady...
Czytaj więcej-
Były szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)
-
„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie ppor. Józefa Kowalczyka przez australijskich opiekunów
-
Miał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Sąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku
- Kuchnia w miejskiej szkole wraca do użytku. Koszt to 725 tys. zł



Komentarze (1)
Odwiedziny Prezydenta i Ministra były pod publikę .
Gdzie byli wcześniej , wiadomo czym się ówczesna władza zajmowała ?