Dlaczego nikt nie reagował na sytuację Kamila z Częstochowy?
Czy 8-letni Kamil z Częstochowy musiał umrzeć? Co nie zadziałało i dlaczego nikt w porę nie zareagował? Sąsiedzkie milczenie czy instytucjonalna znieczulica? O braku odpowiedniej reakcji na przemoc w rodzinie rozmawiamy z prof. Witoldem Wrześniem, socjologiem z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Cała Polska opłakuje 8-letniego Kamila z Częstochowy, który zmarł po skatowaniu przez ojczyma. Chłopiec już wcześniej kilkukrotnie uciekał z domu. Zajmowali się nim policjanci, lekarze, pracownicy pomocy społecznej, nauczyciele. Byli sąsiedzi i liczna rodzina. Nikt niczego nie widział? A może nikt nie chciał widzieć?
Niestety nie dysponuję dostatecznie szczegółową wiedzą, znam tę smutną historię jedynie z mediów, zatem nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny. Przemiany cywilizacyjne ostatnich kilkudziesięciu lat doprowadziły nas, społeczeństwa Zachodu, do tworzenia społeczności (w tym lokalnych, sąsiedzkich), w których dookoła jest nas wielu, a jednak każdy „sam”. Owszem, mamy rodziny i przyjaciół, ale w przestrzeniach sąsiedztwa zamykamy się we własnych mikroświatach. Gdy tuż obok dzieje się coś niepokojącego, włącza się też mechanizm dyfuzji (czyli rozproszenia) odpowiedzialności. Jeśli ktoś zasłabnie na ulicy, ma większe szanse na uzyskanie pomocy, gdy wokół jest mało ludzi. Gdy jest ich więcej, poczucie obowiązku i chęci niesinienia pomocy wyraźnie słabnie.
Dlaczego to ja mam pomóc, skoro są inni?
Zobacz również:
Koniec chłodów i gwałtowne uderzenie lata [PROGNOZA POGODY]
Zbiórka dla rodziny zmarłego funkcjonariusza
Tak. A dodatkowo na dyfuzję odpowiedzialności nakłada się specyfika dzisiejszych relacji sąsiedzkich. Owszem, waśnie istniały zawsze, ale w większości przypadków więzi sąsiedzkie przyczyniały się do tworzenia wspólnot ludzi, którzy mogli na siebie liczyć nawet, gdy nie łączyły ich silne przyjaźnie. Współcześnie już tak nie jest, przynajmniej na większości osiedli. Sąsiedzi przeważnie słabo się znają nawzajem, ograniczają się do wymiany zdawkowych uwag czy uprzejmości, a gdy ktoś przekracza istniejące granice bardzo łatwo o konflikt. Z tego też względu większość woli się nie wychylać i nie angażować. Niektórzy już wcześniej się sparzyli, doszło do kłótni, ktoś się obraził, a może nawet pozwał do sądu. Takie doświadczenia lub wiedza o tym, że kogoś coś podobnego spotkało, działa jak wewnętrzny hamulec w imię własnego świętego spokoju. Dodatkowo, gdy wkraczamy na obszary socjalizacji i wychowywania dzieci, sprawy jeszcze bardziej się komplikują.
Dlaczego?
Przestrzenie te w znacznej mierze charakteryzuje dziś nadopiekuńczość i silne zaangażowanie rodziców w życie dzieci, połączone z wrogością wobec ingerencji kogokolwiek. Jeszcze stosunkowo niedawno wszyscy (nawet nieznajomi) uczestniczyli w wychowywaniu dzieci, na przykład zwracając uwagę, gdy rzucały papierki na chodnik czy głośno zachowywały się w tramwaju. System kontroli społecznej spełniał tu swoje funkcje, wpajając pożądane zachowania, które utrwalane gwarantowały bezproblemowe trwanie społeczeństw. Dzisiaj już tak nie jest, ponieważ dominuje ideologia indywidualizmu w jego egoistycznej postaci.
Co ma Pan na myśli?
Charakterystyczne dla tej ideologii są: postępująca erozja wspólnotowości i zastępowanie społecznej solidarności hedonistyczną samorealizacją oraz bezwzględne dążenie do realizacji własnych interesów połączone z instrumentalnym wykorzystywaniem partnerów interakcji. Gdy ktoś zwróci uwagę dziecku, rodzice bronią go zaciekle, nawet gdy nie mają racji. Sąsiedzki system społecznej kontroli jest dziś zdecydowanie mniej skuteczny. W przypadku tragedii Kamila należy jednak pamiętać, że jego rodzina przeprowadzała się, więc więzi sąsiedzkie mogły być bardzo słabe. Sąsiedzi mogli po prostu nic o tej rodzinie nie wiedzieć lub zwyczajnie się bać.
Rodzina mieszkała przez kilka miesięcy w małopolskim Olkuszu. Olkuski MOPS trzy razy powiadamiał sąd rodzinny o zaniedbaniach wobec dzieci, rodzinie założono również Niebieską Kartę. Gdy rodzina wróciła do Częstochowy, dokumentacja została przekazana do tamtejszego MOPSu, który zresztą już wcześniej zajmował się sytuacją w tym domu.
Najprawdopodobniej na poziomie instytucjonalnym coś nie zadziałało tak, jak powinno. Być może rodzina miała być nadzorowana przez MOPS, ale ktoś nie wypełnił dobrze swojej roli. Słyszałem, że po zgłoszeniach MOPSu, sąd nie przychylał się do wniosków o wdrożenie środków zaradczych. Możliwe, że argumentacja MOPSu była niewystarczająca. Niestety, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat mamy do czynienia ze spadkiem poczucia odpowiedzialności i jakości pracy w zawodach zaufania społecznego. Kamil chodził przecież do szkoły, w której miał kontakt z nauczycielami. Trudno mi sobie wyobrazić, że osoby z wykształceniem predysponującym do pracy z dziećmi w szkole specjalnej nie były w stanie zauważyć sygnałów o złym traktowaniu w domu. Nie jest możliwe, by dziecko tego nie okazywało. I wcale nie chodzi o mówienie wprost. Jest mnóstwo sygnałów niewerbalnych. Dzieci bite, maltretowane, zaniedbywane zachowują się inaczej, zamykają się w sobie, są smutne, przestraszone. To widać.
Skąd bierze się ten spadek poczucia odpowiedzialności i jakości pracy w zawodach zaufania społecznego?
To problem złożony, ale jedną z jego istotniejszych przyczyn jest postępująca anomia – stan normatywnego rozregulowania, który od około dwudziestu lat towarzyszy nam w niemal wszystkich przestrzeniach społecznego życia na całym świecie. Émile Durkheim, twórca pojęcia anomii, wskazywał, że w trakcie intensywnych przemian społecznych – zarówno podczas kryzysów, jak i w czasach szybkiego wzrostu gospodarczego – społeczeństwo na pewien czas staje się niezdolne do realizacji zadań kontrolnych i pogrąża się w poczuciu niezwiązania istniejącymi normami. Dzisiejszy stan anomii stanowi efekt kilku procesów, wśród których na pierwszy plan wysuwają się: dominacja kultury konsumpcyjnego kapitalizmu, promocja ideologii neoliberalizmu i indywidualizmu, globalizacja, przyspieszony rozwój technologiczny. Żyjemy w czasach dobrobytu, w których nieustannie przekonuje się nas o nieskończonych możliwościach realizacji indywidualnych celów, a jednocześnie w czasach „wielkiego niepokoju”. XXI wiek zaczął się od ataku na World Trade Center i wojny z terroryzmem, później wybuchł kryzys ekonomiczny, dalej był kryzys migracyjny i pandemia Covid-19, a gdy ona zaczęła się wyciszać, wybuchła wojna na Ukrainie.
Dobrobyt rozregulowuje społeczeństwa?
Dobrobyt tworzy iluzję, że niemal wszystko jest dostępne, w czym pomaga chciwa polityka instytucji finansowych oferujących niezliczone sposoby realizacji marzeń. Konsumpcyjny kapitalizm wykorzystuje naszą naturę drapieżnika-myśliwego. Sensem życia staje się nieustanna, taktowana jak zabawa pogoń, która łączy się z nieprzywiązywaniem się do zdobyczy. Nie pozostaje to bez skutku dla funkcjonowania całych społeczeństw. Gdy możliwości rozwoju i bogacenia zdają się być nieskończone, ograniczenia stają się nieostre i niejasne. Nie wiadomo już co jest możliwe, a co niemożliwe, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, co jest dobre, a co złe. Ludzie nie bardzo wiedzą, czy i w jakim zakresie istniejące normy są dla nich wiążące.
W rodzinie 8-letniego Kamila działo się zło. Tak straszne, że nawet w najsilniejszej anomii nie można mieć co do tego wątpliwości.
W przypadku Kamila wydaje się, że efektem postępującej anomii mogło być osłabienie poczucia odpowiedzialności w działaniach osób z instytucji powołanych do dbania o los ludzi. Tak jakby zabrakło silnego przekonania o słuszności działań, które należało podjąć, bo były odpowiedzialne za sprawne funkcjonowanie społeczeństw. Krytyczne, sensacyjne doniesienia medialne o odbieraniu dzieci z rodzin nieradzących sobie z różnymi problemami mogły również zadziałać jak swoisty hamulec. Dodatkowo trzeba podkreślić, że naganne jest wykorzystywanie śmierci Kamila w grze politycznej. Ale cóż, skoro żyjemy w czasach anomii…
Autor: Paulina Jęczmionka-Majchrzak
Zdjęcie: Archiwum W. Wrzesień

Może Cię zaciekawić
Kamienie przy romskiej osadzie. RPO żąda wyjaśnień od wójta
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie działań podjętych przez gminę Limanowa na osiedlu romskim w Kos...
Czytaj więcejOgień zniszczył budynek gospodarczy. Strażacy bronili domu
Jak już informowaliśmy, w środę (17 czerwca) kilka minut przed godziną 9:00 dyżurny Komendy Powiatowej PSP w Limanowej przyjął ...
Czytaj więcejGdzie oglądać Mundial 2026?
Piłkarskie Mistrzostwa Świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku to bez wątpienia najważniejsze sportowe wydarzenie roku. Telewizja przez in...
Czytaj więcejTrzy dni z młodymi talentami (ZDJĘCIA)
W Limanowskim Domu Kultury zrealizowano przesłuchania konkursowe w ramach II Powiatowego Przeglądu Artystycznego. Wydarzenie skierowane do dzieci pr...
Czytaj więcejSport
Z powołaniem do kadry Małopolski. Trener Limanovii w sztabie reprezentacji.
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 25 czerwca – 5 lipca. Kadra najpierw będzie przygotowywać się w Krasnobrodzie, a następnie przeniesie się...
Czytaj więcejKońcowa klasyfikacja w limanowskiej klasie A
Awans do klasy okręgowej już wcześniej zapewniła sobie drużyna Wierchów Pasierbiec. Według informacji Limanowskiego Podokręgu Piłki Nożnej...
Czytaj więcejMłody talent z ziemi limanowskiej zagrał w AP Wisła Kraków
Zawody rozegrano na głównej płycie stadionu przy ul. Reymonta w Krakowie. Turniej zgromadził 16 drużyn z 11 krajów, dzięki czemu młodzi zawo...
Czytaj więcejMateusz Ryś o dobrych perspektywach Limanovii na kolejny sezon
- Sezon 2025/26 miał różne momenty w naszym wykonaniu jednak na koniec odczucia muszą być pozytywne – podkreśla Mateusz Ryś. - Zrealizowali...
Czytaj więcejPozostałe
Stan zapalny jamy ustnej – czym płukać buzię, aby zniwelować ból?
Czym jest stan zapalny jamy ustnej i co za niego odpowiada? Stan zapalny w jamie ustnej najczęściej rozwija się na skutek nagromadzenia płytki ba...
Czytaj więcejZatrzymano jednego z głównych liderów mafii wnuczkowej. Zabezpieczono Ferrari warte ponad 1 mln zł
Policjanci Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie doprowadzili do zatrzymania w Hiszp...
Czytaj więcejZlew wielofunkcyjny w kuchni – jak wybrać i na co zwrócić uwagę
Wybór zlewu ma duże znaczenie Jednym z ważniejszych sprzętów, które muszą pojawić się w kuchni, aby była ona funkcjonalna i dobrze spełnia...
Czytaj więcejOdwieszenie poboru: to już nie kwestią czy, ale kiedy
Zdaniem wojskowych, w wojnie pełnoskalowej rezerwiści stanowią aż czterech na sześciu żołnierzy. Nasz kraj dysponuje obecnie 216 tys. żołni...
Czytaj więcej
Komentarze (2)