Błażusiak niepokonany, Emil Juszczak po raz pierwszy w finale najwyższej klasy startowej
Stało się! Po raz kolejny byliśmy świadkami historycznego wydarzenia - Tadek Błażusiak sięgnął po trzecie z rzędu zwycięstwo w TAURON Arenie Kraków, drugim z Polaków występujących w klasie Prestige był Emil Juszczak ze Słopnic.
Sześciokrotny Mistrz Świata niesiony dopingiem ponad trzynastotysięcznej publiczności ponownie udowodnił, że w Mistrzostwach Świata SuperEnduro nie ma sobie równych. Hat-Trick Tadka był zwieńczeniem pełnego emocji wieczoru, podczas którego mogliśmy podziwiać 90 topowych zawodników z 25 krajów – czegoś takiego jeszcze nie było!
Emocjonujący wieczór, pełen zaskakujących zwrotów akcji rozpoczął się od wyścigu Super Pole, w którym Taddy zajął trzecie miejsce. Najszybszy czas okrążenia (48.959 sek) wykręcił zeszłoroczny Mistrz Świata SuperEnduro – Cody Webb. Drugi czas, ze stratą poniżej pół sekundy, należał do obecnego Mistrza Ameryki EnduroCross – Colton’a Haaker’a. Od razu było widać, że to pomiędzy tą wielką trójką zapowiada się najbardziej zacięta rywalizacja, a w powietrzu oprócz zapach benzyny coraz mocniej czuć było rosnące emocje.
Webb nie triumfował długo. Podczas pierwszego finału role szybko się odwróciły – jako pierwszy z bramki startowej wystrzelił.. Taddy! Z okrążenia na okrążenie akompaniament kibiców wzrastał, a Polak coraz bardziej odjeżdżał swoim rywalom. Utrzymujący drugą pozycję Haaker popełnił błąd na ostatnim okrążeniu, który kosztował go spadek na trzecie miejsce. Błąd rywala szybko wykorzystał Webb, przekraczając linię mety na drugim miejscu.
Zobacz również:Drugi finał to start w odwróconej kolejności, najszybsi zawodnicy z pierwszego finału startują teraz z drugiej linii – to jednak nie przeszkodziło naszemu rodakowi. Błażusiak sprytnie obierając linie zaczął wyprzedzać kolejnych przeciwników – już pierwsze okrążenie pozwoliło mu wyjść na czwartą pozycję. W pogoń za Tadkiem szybko włączyli się Haaker i Webb – na plecach czuć było coraz mocniejszy oddech rywali, jednak obaj Amerykanie nie ustrzegli się błędów. Zaduszony motocykl Colton’a i fatalny upadek na sekcji opon w wykonaniu Cody’ego wzmocnił przewagę Błażusiaka, który wygrał kolejny wyścig. Tłum zgromadzony w sercu Małopolski na stojąco zaczął skandować imię lokalnego bohatera – mamy już 2-0, a powietrze zaczyna gęstnieć od galonów emocji. Czas na finał numer trzy!
Maszyna startowa opada po raz trzeci, zawodnicy gnają po ostatnie punkty wieczoru, presja rośnie, a Tadek.. zalicza fatalny upadek na pierwszym okrążeniu. Role obracają się jak w kalejdoskopie, na prowadzenie wysuwa się utrzymujący się dotąd tuż za czołówką stawki – Alfredo Gomez. Hiszpanowi po piętach depczą Haaker i Webb. Tadek zalicza drugi upadek, jednak kibice nie dają za wygraną - skandując imię idola zdają się pchać go w stronę mety. Błażusiak w zwinnych manewrach przedziera się między kolejnymi rywalami, jednak pierwszych trzech jest już poza jego zasięgiem. Gomez utrzymuje przewagę do samego końca i wygrywa trzeci finał. Zaraz za nim na metę wpadają Webb oraz Haaker. Polak finalnie dojeżdża na czwartej pozycji, to jednak wystarcza aby dokonać historycznego zwycięstwa. Spełnia się wymarzony sen – Taddy Błażusiak w pięknym stylu zdobywa Krakowski Hat-trick pozostając niepokonanym w swoich rodzinnych stronach!
Na uwagę zasługuje również fakt, że po raz pierwszy w finale najwyższej klasy startowej znalazło się, aż dwóch Polaków. Emil Juszczak, po zdobyciu w zeszłym sezonie Wicemistrzostwa klasy Junior, zadebiutował tego wieczoru w kategorii Prestige.
I bieg klasy Prestige Emil Juszczak skończył na 10. pozycji. Po błędzie na początku wyścigu, Emil stracił 9. pozycję startową i wylądował na ostatnim miejscu. Później wytrwale walczył i odrabiał stratę przeskakując o 4 miejsca do przodu. W II biegu po bardzo dobrym starcie, Emil wskoczył na 4. pozycję. Niestety powtórka z I biegu, błąd zawodnika Joniec Team skutkowała spadkiem na ostatnie miejsce. Walka o lepsze pozycje trwała kolejne okrążenia i niestety tuż przed metą zawiódł motocykl, co skutecznie uniemożliwiło Emilowi ukończenie biegu. Emilowi udało się jednak pojechać w III biegu. Wicemistrz Świata SuperEnduro klasy Junior pojechał ten bieg spokojnie zajmując 12. miejsce.
Nagrody wręczali Rafał Sonik - patron honorowy wydarzenia oraz zwycięzca rajdu Dakar 2015, Michał Sikora - prezes Polskiego Związku Motorowego oraz Tomasz Gagat – promotor Mistrzostw Świata SuperEnduro w Polsce, a niepowtarzalny, ręcznie wykonany Puchar pozostał w Polskich rękach.
- To był wieczór pełen dramaturgii, niespodziewanych zwrotów akcji i niezapomnianych emocji. Widowiskowa ceremonia otwarcia, rywalizacja najlepszych, światowych zawodników i niesamowity doping zgromadzonych w TAURON Arenie Kraków widzów na długo pozostaną w naszej pamięci - mówią organizatorzy. - Wspólnie, po raz kolejny pobiliśmy w tym roku nie jeden, lecz aż dwa rekordy – rekord ilości uczestników oraz frekwencji kibiców, a Miasto Gospodarz Kraków ponownie zapisało się w kartach motosportu jako miejsce, w którym tworzymy historię. Dziękujemy Wam wszystkim.
Może Cię zaciekawić
Nie zawinił w kolizji, ale odjechał
W poniedziałek (19 października) około godziny 13:30 w Jurkowie na terenie gminy Dobra doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu os...
Czytaj więcejAutorka „Drugiej szansy” spotka się z czytelnikami
Już jutro (21 października) w bibliotece w Pisarzowej o godzinie 16:00 odbędzie się spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk, autorką powie...
Czytaj więcejCiepła środa, deszczowy czwartek i poźniej znów ochłodzenie. Najnowsza prognoza pogody dla Limanowej
Ciepły początek i załamanie pogody w czwartek We wtorek (20 października) po porannym zachmurzeniu w ciągu dnia pojawią się przejaśnienia. ...
Czytaj więcejOpel dachował w rowie, kierowca wydmuchał prawie pół promila
W nocy z niedzieli na poniedziałek (19 października) kilka minut po godzinie 2:00 na ulicy Zarabie w Mszanie Dolnej doszło do z...
Czytaj więcejSport
SP Laskowa mistrzem powiatu w szachach drużynowych
W rywalizacji uczestniczyło osiem szkolnych zespołów. Najlepsza okazała się drużyna z Laskowej, która zdobyła 13 punktów. Drugie miejsce z...
Czytaj więcejBolesne starcie Limanovii ze Stalą. Po wyrównaniu rywale zdobyli cztery bramki
Do przerwy Stal prowadziła 1:0. Tuż po zmianie stron Limanovia doprowadziła do wyrównania. W 47. minucie na listę strzelców wpisał się Hube...
Czytaj więcejZe Słomki Siekierczyna do kadry Małopolski
Konsultacja odbędzie się w czwartek, 22 października, na obiektach Hutnika Kraków. Milena Janik znalazła się na liście piłkarek powołany...
Czytaj więcejTrener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejPozostałe
Plama oleju na 4 kilometrach drogi. Ponad 20 strażaków w akcji
Dzisiaj (20 października) przed godziną 8:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o plamie substancji ropopochodnej na jezdni w Limanowej. Prawdopodobnie...
Czytaj więcejOstatnie słowa pilota: “proszę o jakiś wektor i prowadzenie”. Wstępny raport ws. katastrofy śmigłowca
Jak zaznacza na wstępie PKBWL, raport wstępny został wydany na podstawie informacji znanych komisji w dniu jego wydania, a przedstawia jedynie fakt...
Czytaj więcejDwie trzecie trasy pod ziemią
Jak już informowaliśmy, ruszyła budowa najdłuższego tunelu w ramach inwestycji kolejowej „Podłęże-Piekiełko”. Tarcza TBM Kinga rozpoczęÅ...
Czytaj więcejPodejrzana przesyłka w skarbówce. Służby ćwiczyły reakcję
We wtorek (13 października) na terenie Urzędu Skarbowego w Limanowej odbyły się ćwiczenia służb ratowniczych oraz instytucji współdziałając...
Czytaj więcej-
Nie zawinił w kolizji, ale odjechał
-
Autorka „Drugiej szansy” spotka się z czytelnikami
-
Ciepła środa, deszczowy czwartek i poźniej znów ochłodzenie. Najnowsza prognoza pogody dla Limanowej
- Opel dachował w rowie, kierowca wydmuchał prawie pół promila
- Plama oleju na 4 kilometrach drogi. Ponad 20 strażaków w akcji



Komentarze (2)
:)