mari

Dołączyl do portalu:2010-11-23 09:16:17
Ostatnia aktywność:

Komentarze do artykułów:

Koniec protestu przewoźników

Wymyśliłam rzecz następującą. Miasto niech wykupi dworzec, wyremontuje go i pobiera opłaty od przewoźników albo wydzierżawi na 10 lat bez możliwości wypowiedzenia i nie pobiera opłat od przewoźników.
Wszakże protest jest ze strachu przez zawyżeniem opłaty 'wjazdowej'. A rozkłady jazdy niech ułoży jakiś urzędnik a nie pracownik Pasyka.

2013-05-27- 09:20:47
Burmistrz zabiera głos w sprawie protestu

d2x, na 'dworcu' na Z.A. Maxbusa są chyba tylko trzej przewoźnicy a reszta na dworcu PKS. O jakich więc 17 przewoźnikach mówisz? Być może w całej Limanowej nie ma nawet 12 przewoźników więc ta 'liczba 16' jest dla zastraszenia nas, podróżnych, że niby aż tak wielu popiera Maxbusa.

2013-05-24- 21:07:03
Burmistrz zabiera głos w sprawie protestu

Arosiek, o ile mi wiadomo to dworzec jest wydzierżawiony przez miasto Limanowa na okres 10 lat.

2013-05-24- 11:56:30
Burmistrz zabiera głos w sprawie protestu

Tusik, masz obsolutną rację. I ja niestety też tak błądziłam, a jeśli odwiedza mnie rodzina to zawsze muszę ich odebrać z Limanowej, pomimo tego, że 20 m od mojego domu jest przystanek. Oni po prostu nie będą wiedzieli jak trafić na przystanek w Limanowej z którego odjeżdża bus do mnie a że busy są źle oznakowane to też mogą wsiąść do innego busa (np zamiast do dolnej Siekierczyny kuzyn dojechał do górnej Siekierczyny, bo bus był źle oznakowany).

2013-05-24- 11:54:02
Przewoźnicy wydali biuletyn protestacyjny

A ja bym chciała poznać tych 16 przewoźników, bo o ile mi wiadomo to tylko 3 nie wjeżdża na dworzec. Może zacznijmy od weryfikacji prawdziwości 'biuletynu protestacyjnego' bo być może podpisało się tylko tych kilku odszczepieńców i robią mętlik w głowach mieszkańcom.

2013-05-24- 08:00:55
Stażyści tanią siłą roboczą

Mówicie o lokalnym patriotyźmie i żeby kupować produkty u limanowskich sklepikarzy?? Chętnie jeśli tylko różnica w cenie na produkcie nie wyniesie więcej niż 20% a produkty będą bardzo dobrej jakości. Zdecydowanie wolę kupić szynkę od Motaka za 30 zł za 1 kg niż jakiegoś 'sokołowa' za 15. Warzywa też wolę kupić lokalnie, ale ubrań w Limanowej już nie kupię. Kupiłam córce legginsy w sklepie za ok 20 zł i po miesiącu się przedziurawiły. Kupiłam na allegro za 6 zł i nosi je ponad rok. Drugiej, 4 letniej córce kupiłam adidasy za 30 zł i po dwóch tygodniach pękła skóra. Niestety ale produktów tragicznej jakości i wysokiej cenie w Limanowej jest zatrzęsienie i każdy z Was może przytoczyć dziesiątki podobnych przykładów. Dopóki nie wprowadziły się do Limanowej markety to ceny art. spożywczch też były bardzo wysokie- np herbata Lipton (żółta) kosztowała w dowolnym markecie w N. Sączu 12 zł w w Limanowej 20. Dlaczego mam przepłacać w imię lokalnego patriotyzmu? Ponad rok szukałam pracy i nie znalazłam, bo pracę dostają tylko 'krewni i znajomi'. Mam więc w imię lokalnego patriotyzmu wzbogacić lokalnego przedsiębiorcę żeby ten zatrudnił córkę znajomego 'urzędasa' a moja będzie do pracy do Krakowa dojeżdżać? I to wszystko dlatego, bo jestem obca i nie mam tu układów?? To nie tak ma być. Dlatego kupuję tam gdzie jest taniej a zaoszczędzone pieniądze inwestuję w edukację dzieci tłumacząc im już teraz, że w Limanowej i tak pracować nie będą, bo wartościowa praca jest tylko dla ludzi z 'układami' a my układów nie mamy.
Niestety ale Limanowa za kilkanaście lat będzie wyłącznie sypialnią ludzi dojeżdżających do pracy do Nowego Sącza lub Krakowa. A instytucje będą 'obsadzane' niekompetentnymi potomkami lokalnych urzędasów.
Piszecie, że mnóstwo lokali jest do wynajęcia, bo wszystkie sklepy padają. Pewnie, że padają i nowe się nie otwierają a wiecie dlaczego? Bo cena wynajmu lokalu w Limanowej jest wyższa niż w centrum Nowego Sącza. Właściciele lokali wolą mieć pustostan przez rok niż wynająć lokal za np 20 zł za 1 mkw. Tak, tak, większość lokali w okolicy centrum Limanowej kosztuje ok 50 zł za 1 mkw+ media. Jaki przedsiębiorca jest w stanie zarobić na czynsz jeśli ceny artykułów nie moga być wysokie? Myślicie, że zmiana 'władzy' coś zmieni? Absolutnie nic. Nowa władza zajmie się wyłącznie obsadzeniem stanowisk pracy swoimi 'krewnymi i znajomymi' więc liczba bezrobotnych będzie taka sama.
Od lat w Polsce nikt nie zajmuje się tworzeniem stanowisk pracy a jedynie walką z bezrobociem- m.in tak jak opisano atrykule. I to sie nie zmieni, bo 'władza' woli tworzyć stanowiska pracy obsadzane 'swoimi ludźmi' do 'walki z bezrobociem' niż obniżyć składki ZUS by przedsiębiorcy chętniej zatrudniali nowych pracowników.

Aby ułatwić naszym dzieciom dojazdy do pracy już teraz starajmy się by pojawiły się połączenia kolejowe z Krakowem i Nowym Sączem.

2013-04-07- 12:11:22
Wybiórcze traktowanie, czy normalna praktyka?

bearchen, Ty nie rozumiesz specyfiki życia na wsi. Większość mieszkańców okolicznych wsi nie ma odśnieżanych dróg dojazdowych i wszyscy sobie radzą z odśnieżaniem i dojazdami do pracy. Na wsiach przez gminę odśnieżane są w zasadzie tylko główne drogi, którymi poruszają się busy a drogi 'osiedlowe' mieszkańcy odśnieżają we własnym zakresie. To jest na tym terenie NORMALNE i trzeba wziąć łopatę a nie narzekać na arogancję i opieszałość 'władzy'. To są wady życia na wsi- słaba komunikacja miejska, słabe zaopatrzenie i brak odśnieżonych dróg.
maniek16, cztając komentarze przypuszczam, że większość wypowiadających się nie mieszka w mieście i ma problem z dojazdem do domu, tylko rozumieją, że nie można odśnieżyć każdej dróżki do każdego domu w gminie, bo podatki musiałyby być zwiększone o kilkaset procent. Taniej jest zorganizować się z sąsiadami i odśnieżać samemu.

2013-02-12- 22:17:20
Wybiórcze traktowanie, czy normalna praktyka?

Hm, chyba czas przywyknąć do tej sytuacji i zorganizować sobie z sąsiadami odśnieżanie tak jak jest w innych miejscowościach. Moi sąsiedzi także mieszkają przy drodze gminnej ale jeszcze nigdy nie widziałam by tam odśnieżał jakikolwiek pojazd 'gminny'- tylko traktory lub inne pojazdy 'samorobne' do odśnieżania a piasek to sypią łopatami z taczki. Naprzeciwko szkoły w Siekierczynie też jest droga, którą odśnieżają sami mieszkańcy. Co ciekawsze w ubiegły czwartek pierwsze odśnieżanie głównej drogi gminnej, którą dojeżdżają dzieci do szkoły i busy do Limanowej było ok 11 w południe. Mieszkanie z dala od skupisk ludzi ma swoje zalety ale i trzeba za to płacić. Zorganizujcie jakiś pojazd do odśnieżania (np. guad z pługiem), wystąpcie do gminy czy sołtysa o pieniądze na paliwo. Tak robią tu wszyscy.

2013-02-12- 09:20:14
Ostrzegają o zagrożeniach internetu

Logon, NIP i PESEL jest np. po to by można było na Ciebie 'pisać' umowy o dzieło i w ten sposób wyciągać kasę z jakiejś firmy biorącej np dotację z UE.
Jeśli dodatkowo podrobią Twój dowód to wezmą na Ciebie kredyty.
Oczywiście odsyłasz te książki w terminie nieprzekraczającym 10 dni? Jeśli ich nie odsyłasz to być może będziesz musiał za nie zapłacić- zależnie od tego jak brzmiał regulamin, który zaakceptowałeś podczas rejestracji.

2013-02-01- 08:50:47
Grypa szaleje. Wstrzymano przyjęcia

Wiesz, chlop, od dnia w którym lekarz na nieistniejący kaszel przepisał mi antybiotyk wmawiając mi, że mam zapalenie oskrzeli przestałam ślepo wierzyć lekarzom. Znajomy na lekką cukrzycę dostał aż trzy leki. Po ustabilizowaniu cukru (drastycznie zmienił dietę wykluczając cukier) prosił lekarza o zmianę i zmniejszenie leków. Lekarz stwierdził, że albo on go leczy albo niech się leczy sam i leków nie zmienił. Po trzech miesiącach 'leczenia' cukrzycy pojawiło się potężne nadciśnienie i dostał kolejne 4 leki bez wykonania jakichkolwiek badań, które mogłyby pokazać przyczynę nadciśnienia (nadciśnienie często powodują choroby nerek). Lekarze nie szukają przyczyny choroby i nie usuwają jej a jedynie łagodzą skutki przepisując ogromne ilości leków powodujących kolejne choroby. I jak tu wierzyć lekarzom? Coraz częściej skłaniam się ku teorii, że lekarze to wykwalifikowani sprzedawcy leków. Być może są jeszcze prawdziwi lekarze, ale dawno nie spotkałam takich.

2013-01-19- 10:45:54
Żona i córka alkoholika...

Pytasz dlaczego nasze społeczeństwo 'topi smutki'? Szukasz przyczyny? Odpowiedź jest prosta: nasze społeczeństwo zachwala picie alkoholu i nie widzi 'nadużywania'- tak jak w Indiach nie widzą gwałtu. Od młodzieńczych lat uczeni jesteśmy, że trochę wypić sobie trzeba 'dla zabawy czy dla kurażu'. Problemem nadużywania alkoholu jest zakorzeniona 'kultura picia' alkoholu w naszym społeczeństwie- a właściwie to brak kultury picia. Codziennie dwa piwka w pracy, dwa po pracy a w sobotę 'impreza' z kumplami z piciem do nieprzytomności. I to jest w naszym społeczeństwie 'normalne'. Wyobrażasz sobie wesele, pogrzeb czy imprezę sylwestrową bez dużej ilości alkoholu? Ja tak, ale spora część naszego społeczeństwa nie przyszłaby na taką uroczystość i czułaby się urażona.

2013-01-18- 09:48:19
Nie ma miejsca dla pieszych!

Matteo, nazwij sobie jak chcesz tą żwirową przestrzeń pomiędzy asfaltem a barierką po której nasze dzieci chodzą do szkoły i jednocześnie autobusy po niej jeżdżą jeśli muszą minąć inną ciężarówkę/ autobus.
Mamy sytuację bardzo podobną do opisywanej. Różnice są dwie- tam jest szersza jezdnia i nie trzeba zjeżdżać na 'chodnik' żwirowy by minęły się dwa tiry. No i u nas jest zdecydowanie mniejszy ruch.

2012-10-11- 13:16:03
Nie ma miejsca dla pieszych!

Ale się czepiacie.
Wszędzie robią takie 'mądre' remonty dróg. Zapraszam do Siekierczyny (Podstawy). Nowo wyremontowana droga o szerokości takiej, że jadące naprzeciwko siebie autobusy nie są w stanie się minąć bez zjechania na pobocze które jest jednocześnie żwirowym chodnikiem dla pieszych (w tym dzieci idących do i ze szkoły) a oczywiście w wielu miejscach również są bariery by dzieci nie miały gdzie uciec. A jeszcze mamy piękne osuwisko z obecnie piękną dziurą w drodze. Tylko słucham jak co drugie auto uderza karoserią o asfalt. Droga wyremontowana dwa lata temu za też sporą kwotę. Ale na co dzieciom chodnik czy naprawa osuwiska. Ważne, że był 'gruntowny remont drogi' zgodny z przepisami.

2012-10-11- 10:06:48
Przewoźnicy nie chcą jednego dworca

Marcus, ja nie jestem starszą osobą a łatwiej jest mi wrócić do domu autostopem niż busem.
Niech sobie te busy jeżdżą taką trasą jak jeżdżą obecnie tylko niech powstanie jakaś tablica informacyjna (strona www) z trasami busów, rozkładem jazdy i wpisaniem lokalnych nazw przystanków- 'dzielnic' (Podstawy, Majeż itp). I ta 'tablica' powinna być przy dworcu- czyli miejscu przyjazdów busów z Krakowa, Sącza czy Bochni.

2012-09-04- 11:03:32
Przewoźnicy nie chcą jednego dworca

Nie Daroo. Busy mają służyć wszystkim: pracującym, uczącym się i turystom także z gminy Limanowa. Obecnie służą tylko pracującym i uczącym się- czyli osobom, korzystającym regularnie z busa na jednej trasie. Osoby sporadycznie korzystające z busa (nazwijmy ich turystami) nie mają możliwości przemieszczenia się np z Łukowicy do Koszar, bo nie ma rozkładów i tras jazdy więc zamiast do Koszar dojadą do Żmiącej, bo ludzie na przystanku powiedzą, że bus do Żmiącej jedzie przez Koszary. Jeśli 'turysta' nie wie gdzie są Koszary to skąd ma wiedzieć, że jedzie nieprawidłową trasą? Na mapie turystycznej też nie ma Koszar, Raszówek czy Podstaw- ale te nazwy funkcjonują wśród mieszkanców gminy Limanowa.
Nie dyskutuję na temat tego, które przystanki zlikwidować ale oczekuję że w koncu będzie chociaż jedno miejsce w Limanowej w którym można będzie się dowiedzieć jak dojechać z Bochni przez Limanową do Berdychowa. Na dzien dzisiejszy Berdychów nie istnieje na żadnym rozkładzie jazdy na przystanku i tylko osoby jeżdżące tą trasą wiedzą, że trzeba wsiąść do busa w kierunku Przyszowej. Były tego lata niedzielne 'wycieczki' z serii odkryj Beskid Wyspowy. Na którąś chciałam pojechać z dziećmi ale okazało się, że punkt startowy znajduje się w miejscowości, której nie ma na mapie więc jak dojechać i czym na miejsce, które jest znane tylko rdzennym mieszkancom Limanowej?

2012-09-04- 10:44:23
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in