Czwartek, 20 czerwca
Diana, Bogna, Bogumiła, Florentyna, Rafael, Rafał

konsolek

Dołączyl do portalu:2010-03-17 19:57:23
Ostatnia aktywność:
Grób Pana Jezusa w limanowskim kościele

Ale powracam do tematu:
Czy nasz grób pobudza do wiary - sądzę, że tak, bo wiara to nie tylko emocje, które z zasady są zmienne, to życiowa postawa wierności Bogu i temu co mówi - a ta rodzi się z refleksji nas bozym słowem nad sobą i tym co się dzieje w świecie czyli tzw. znakami czasu.
Jeśli więc pobudza do refleksji, jeśli porusza ducha - jak widać poruszył zwłaszcza internautów z portalu pana Toporkiewicza - to jest to pierwszy krok do wiary - chyba, że ktoś jest uprzedzony, by tego kroku nie zrobić. tylko czuć się uderzony w tzw. podniebienie artystyczne - a może bardziej w sumienie.
Muszę przyznać, że mnie jako duszpasterza bardziej obchodzi sumienie, ludzki duch, ludzka wola, jak artystyczne podniebienie. Jest ono ważniejsze, bo przetrwa w wieczność, a podniebienie rozsypie się wraz z przemijaniem tego świata i całym jego artyzmem.
Zresztą tak na marginesie wiemy, że szatan kusił Jezusa nawet Pismem świętym - może więc odwołać się też do tzw. pseudoartystycznego doznania - pseudo - bo pozbawionego prawdy.
Szukajmy więc prawdy - choćby była ona zawarta w symbolach. Jeszcze raz piszę - o symbolach -- chyba każdy myślący potrafi rozszyfrować te które znajdzie w Bazylice - jesli tylko zechce.
Następne pytanie brzmiało:
Czy alkohol, TV, papierosy i narkotyki 'odpowiadają godności miejsca świętego'?
Oczywiście, że nie. Ale przede wszystkim dlatego, że nie odpowiadają godności człowieka, a mimo wszystko niszczymy nimi siebie. Dlatego są umieszczone symbolicznie w 'czerwonej enklawie' wydzielonej z rzeczywistości bazyliki odpowiednim światłem, jakby w innej rzeczywistości. i szkoda, że ktoś koncentruje się tylko na nich bez odniesienia do całości.
Wszystkie posty na tym forum są napisane, jakby obok tych symboli nie było już nic innego. co jest NIEPRAWDĄ - albo taka prawdą 'skadrowaną telewizyjnie' jakich dzisiaj wiele w świecie.
Właśnie – najwyższy czas by odpowiedzieć sobie dlaczego teki temat w tym roku.
Dzisiejszy świat sam go podaje W żadnym innym roku dotąd nie było tyle nieprzyjemnego krzyżowania, krzywd pomówień w prasie - radio, telewizji czy internecie. Dlaczego zbija sie dzisiaj majątek na tym kto bardziej 'dołoży' Kościołowi. Kłamstwo, 'przerysowane interpretacje', oskarżenia na pierwszych stronach gazet z ich odwołaniem malutkim druczkiem na ostatniej, wycinkowe przedstawianie prawdy – jak tu zauważanie tylko jednej małej części tematu bez widzenia kontekstu całości. To jest to co mamy dzisiaj i to codziennie. A ile tragedii domowych i rodzinnych czy społecznych spowodowanych flaszką i strzykawką – to wiedzą tylko kratki konfesjonału w naszej Bazylice, zwłaszcza w okresie świąt.
Jeśli więc nasz grób pobudził kogoś do refleksji to spełnił swoją rolę. i dlatego śmiało mogę powiedzieć – Tak. zrobił coś dobrego – bo poruszył tego i tamtego człowieka. A teraz nad tym wszystkim góruje Chrystus Zmartwychwstały mówiący – że on i tak nad tym wszystkim zwycięży.
Jeśli chodzi o ostatni zarzut o robieniu targowiska z Bazyliki – Wiemy, że Jezusowi nie chodziło o targowisko zewnętrzne. Od dawna bowiem w świątyni sprzedawano woły i gołębie, wymieniano monety na sykle świątynne konieczne do składania ofiar i nikogo to nie gorszyło. On widział to niejeden raz zareagował wtedy gdy zobaczył co jest w ludzkich sercach tych sprzedających – że cały ten proceder przestał być służbą Bogu a zaczął być interesem.
Gdyby chodziło nam o interes – to grób byłby milutki i broń Boże nic nie mówiący – bo po co się narażać? Lepiej, żeby wszyscy mnie głaskali.
Jeśli zdecydowaliśmy się na gotowość narażenia się komuś – Jak Jezus – to ze względu na dusze które ciągle toczy się walka – nieustanna. I kto jak kto, ale my powinniśmy o nie walczyć, nawet jeśli nie zawsze będzie miło.
A Ptaszki to pewnie by się w grobie i w tym roku zmieściły. Dlaczego ich w tym roku nie ma – to już od nas nie zależało.
Myślę, że dobrze byłoby tę dyskusję przenieść do świata realnego – trzeba więcej odwagi, ale może więcej przyniosło by to pożytku. Zapraszam – tylko najlepiej przed kolejnymi świętami wtedy, gdy będziemy myśleć nad czymś nowym a nie post fatum – bo oceniać jest łatwo jeżeli samemu się nic nie zaproponuje.
Ks. Daniel – konsolek@interia.pl

2012-04-08 15:49:40
Grób Pana Jezusa w limanowskim kościele

Bardzo dziękuję za ten głos xobywatela. Jest bowiem wreszcie przemyślany i wreszcie mniej w nim złośliwości jak troski. – tak mi się wydaje. Dlatego postaram się odpowiedzieć o swoim odczuciu tego tematu.
Zacytowano w nim zostało Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego - które jak każdy przepis ma on służyć duchowi i wierze.
Pytanie brzmiało'
Czy Ksiądz uważa, że obecny Grób Pański niesie za sobą wartość artystyczną? Czy utwierdza on wiarę i wzmacnia pobożność? Czy służy jakiemuś dobremu celowi?
Jeśli chodzi o wartość artystyczną - to chyba warto wnieść wzrok trochę powyżej czerwonej plamy narzędzi męki, która - jak jeszcze raz warto zauważyć nie stanowi centrum grobu a tylko jego boczną ścianę i popatrzyć na całość czemu ona ma służyć. Centrum to krzyż, który z zamieszczonym tłem i zielenią obok miał w zamyśle odpowiadać klimatowi góry miejskiej i kierować myśl ku naszej małej Ojczyźnie, w której w skali globalnej i lokalnej i domowej pojawiają się te same problemy co przed dwoma tysiącami lat kiedy krzyżowany był Chrystus.

I raczej nikt nie może sobie powiedzieć, że wtedy przy rzeczywistym grobie Józefa z Arymatei gdzie złożono Jezusa było tak milutko i przyjemnie,” bo ptaszki nam śpiewały i tak można było sobie podumać”. Film Pasja oddający jakoś rzeczywistość w sposób plastyczny pokazuje, że było inaczej. To Był dramat - taki jak dzisiaj w wielu rodzinach i miejscach.
A dzisiaj można podumać i poczuć się przy grobie miło przy śpiewie ptaszków. Pewnie, że można Może to i miłe, tylko czy prowadzi do wiary, o którą musimy niestety walczyć codziennie. Tak walczyć - to wlaściwe słowo.
W tamtym roku, gdy budowaliśmy grób Pana Jezusa - było w nim spokojnie, bo oddawał inną również teologiczną prawdę. Ale mam ochotę zapytać czy z ubiegłorocznego dumania zostało im coś ponad to, że grób był i ptaki śpiewały? Jaka była jego wymowa? Co nam zostało z ubiegłorocznego dumania. Proszę sobie odpowiedzieć.?

Może z tegorocznego zostanie więcej. Choc jeden wniosek Jeśli tak to bardzo dobrze
Czy zależy nam na tym o to by było tylko przyjemnie i wyjątkowo, i najlepiej, żeby nie trzeba było się zastanawiać o co naprawdę chodzi?
Dziś kiedy wielki artysta stawia jedną kreskę czy plame i już jest to dzieło sztuki, sprawa wymowy artystycznej wymaga dyskusji. W klasycznej metafizyce jednak jest pewna gradacja: Prawda - dobro - piękno. A więc aby coś było piękne musi być wcześniej dobre inaczej nie będzie piękne, i dalej - aby coś było dobre musi być prawdziwe inaczej nie może być dobre. Dziś próbuje się budować dobro bez prawdy, która jest pseudodobrem i piękno bez dobra i prawdy, które jest pseudopięknem - choćby wykonał je najlepszy „artysta”.
A obraz przyjemnego grobu ze śpiewającymi ptaszkami, a przede wszystkim nasz błogi nastrój ciszy ma chyba niewiele wspólnego z tym co 2 tysiące lat przeżywali ci, którzy sprawą grobu sie interesowali.
Inna sprawa , że zawsze łatwiej oceniać i się krzywić niż samemu coś zrobić Nie jestem artystą biegłym w malowaniu czy rzeźbieniu. Ale też żaden z tych, którzy są nie zaproponował żadnej innej wizji. Jeśli znajdzie się takowy - chętnie podyskutujemy nad problemem przyszłorocznego grobu – zapraszam.

2012-04-08 15:49:07
Grób Pana Jezusa w limanowskim kościele

Przyciągać do Kościoła - tak, ale nie za cenę nie mówienia prawdy...

Jezus nauczał tłumy i przyciągał ludzi. Ale nie których też nigdy nie bał się mówić prawdy

Jeślik chodzi o babcię przeklinającą z wnuczkiem. W tym porównaniu jest pewien błąd. Nie chodzi o wypowiadanie przekleństw - ale pokazanie, że przeklinanie jest złe. Bo my tu w grobie nie pijemy tej flaszki na oczach wszystkich. Telewizor też nie jest włączony na konkretną stację, papierosy nie kopcą... strzykawki nikomu nie wbijamy. Tylko pokazujemy problem - chyba myślący człowiek i co najważniejsze nie uprzedzony zauważa różnicę.

Co do klawiatury - dziś można pisać o wszystkim, nie przebierając w słowach. Np: 'Nowy Wodzuś'... to chyba chodzi o Księdza Proboszcza.... I to jest OK?! Ale jak się problem pokaże - to zaraz atak. Cóż - to prawda - szatan nie lubi byc demaskowany - dlatego tego należało się spodziewać.... Ale trzeba go demaskować! Pozdrawiam i Radosnych Świąt

2012-04-08 05:49:07
kolędy w Bazylice w Limanowej się zakończyły??

Co innego śpiewać kolędy prywatnie - tu do 2 lutego a co innego w liturgii. Trudno powtarzać Jezus malusieńki jeśli w ewangelii mamy opis jak dorosły Jezus powołuje uczniów. Dlatego w liturgii od niedzieli chrztu pańskiego słusznie nie śpiewa się kolęd. Prywatnie, poza liturgią można...

2011-01-29 21:39:50
DOPUKI KURIA NAS NIE ROZŁĄCZY.....

Nie on na pweno nie jest sukienkowym, bo jakby był to by nie pisał takich głupot, które świdczą o zupełnym niezrozumieniu tematu. Używa terminu unieważnienie małżeństwa, a więc unieważnienie czego co było kiedyś ważne. Ważnego małżeństwa nie da się rozwiązać. Co innego stwierdzenie nieważności czegoś co od początku nie było ważne, nawet jeśli ceremonia i weselisko się odbyło. Po prostu aby małżeństwo było ważne muszą być spełnione pewne warunki (np: zupełna dobrowolność itd) i sąd stwierdza tylko czy te warunki zostały spełnione(jest wtedy ważne i nic nie może go odwołać) czy też nie zostały spełnione (wtedy go odpoczątku faktycznie nie było). A koszty takiego procesu, który jest badaniem faktu a nie przeprowadzeniem rozwodu, są i tak niższe niż te w sądzie cywilnym. Także sprawa w temacie zupełnie wyssana z palca.

2010-10-16 23:24:55
Religie świata wrogiem KOBIET ???

Trzeba trochę wiedzieć o Piśmie Świętym aby go cytować. Ty skorpion z tego co widać nie wiesz o nim absolutnie nic, bo wyrywasz zdania z kontekstu zupełnie obok sensu jakie one mają... Tak to można nawet Hitlera ogłosić świętym.

2010-10-16 23:15:37
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in