Sobota, 30 maja
Ferdynand, Karol, Feliks, Jan, Gryzelda

Przydomowe wątpliwości

10.12.2009 13:44:09 4 4134

Mimo spadku zainteresowania ze strony mieszkańców, gmina rozpoczyna kolejną próbę przekonywania do budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. Właściciele gospodarstw obawiają się wysokich kosztów. Samorząd obiecuje dofinansowanie sięgające 75 procent całej inwestycji.



Pomysł przydomowych oczyszczalni w gminie Tymbark wałkowany jest już od bardzo dawna.- W pewnym momencie mieliśmy 86 zgłoszeń zainteresowanych mieszkańców tym przedsięwzięciem – powiedział Stanisław Pachowicz, wójt Tymbarku. – Niestety moja opozycja podniosła jakiś niewytłumaczalny alarm, negując cały projekt. W efekcie w tej chwili zainteresowanych oczyszczalnią przydomową jest ponad 40 gospodarstw domowych. Racjonalne argumenty powinny zwiększyć tą liczbę.

- Oczyszczalnie przydomowe to ważny temat, ale nie rozwiąże problemu kanalizacji gminy – powiedział natomiast radny, Paweł Ptaszek. – Budowa takich oczyszczalni uzasadniona jest w miejscach oddalonych od skupisk osiedli. Natomiast bardzo pilna jest rozbudowa sieci kanalizacyjnej. Z wielką obawą obserwuję, jak wiele jest do zrobienia w tej kwestii. Niestety pozostajemy daleko w tyle za okolicznymi samorządami, które zdobywają znaczne dofinansowania na rozbudowę sieci kanalizacyjnej i wodociągów.

Opozycja wójta żąda przedstawiania bardziej przejrzystych zasad dofinansowania przydomowych oczyszczalni. Wójt nadal przekonuje do projektu, zaznaczając, że każdy właściciel może otrzymać 75 procent dofinansowania do takiej inwestycji. W kosztach partycypować planuje również gmina. – Jest za wcześnie, aby mówić ile łącznie będzie kosztowała przydomowa oczyszczalnia ścieków – przekonuje wójt. – Zrobimy wszytko, żeby oferta była jak najbardziej korzystna dla mieszkańców. Jedno jest pewne. W tak rozproszonej zabudowie planowane przedsięwzięcie jest konieczne. Są miejsca, gdzie sieć kanalizacyjna nigdy nie dotrze.

Jednocześnie w gminie powstaną prawdopodobnie kolejne linie wodociągowe. Systematycznie wszystkie ujęcia wody pitnej łączone są w jedną całość. – Zanim zostałem wójtem to mieszkańcy wodę mięli na przemian, albo do południa, albo po południu – dodał Stanisław Pachowicz. – Uważam, że w tym względzie osiągnęliśmy spory sukces. Tak samo będzie z kanalizacją jeśli tylko niektórzy radni przestaną nam rzucać kłody pod nogi.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in