Rondo Dmowskiego w Limanowej | Limanowa.in - limanowski portal informacyjny
limanowa.in
Środa, 22 listopada, Marek, Cecylia, Wszemiła, Stefan, Jonatan
Rejestracja »

Wy tu piszecie

2017-03-18 22:31:21

Rondo Dmowskiego w Limanowej

Rondo Dmowskiego w Limanowej
W dniu 2 maja 2016 r. został złożony wniosek o nadanie rondu przy ul. Żwirki i Wigury imienia Romana Dmowskiego.

Poza oczywistym wymiarem praktycznym, wyróżnieniem ronda które jest często mylone z tym koło ZUS, celem inicjatywy jest  uczczenie postaci nazywanej architektem niepodległości Polski. Roman Dmowski, jako lider narodowej demokracji, miał też wielu zwolenników na Ziemi Limanowskiej -w okresie zaborów jak i po odzyskaniu niepodległości. Jednak historia endecji na Limanowszczyźnie, w odróżnieniu   choćby od dziejów ruchu ludowego, jest mało znana. Pamiętać trzeba iż z ruchem narodowym byli związani tacy znani limanowianie jak Józef Bek czy Tomasz Bieda.

Architekt niepodległości Polski

Dmowski urodził się 9 sierpnia 1864 we wsi Kamionek koło Warszawy. W 1893 założył Lige Narodową, tajną trójzaborową organizację stawiającą sobie za cel odzyskanie niepodległości.
Decyzją LN w 1897 r. zostało utworzone Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne (SN-D), partia polityczna która miała brać udział w wyborach do parlamentów zaborczych, aby w tam walczyć o polskie interesy. Na zjeździe Ligi Narodowej w Krakowie w 1903 r. Dmowski uważał że oficjalne ogłoszenie niepodległości jako celu programowego SN-D było przedwczesne gdyż dawało rządom państw zaborczych podstawy do wyroków sądowych. Narodowi demokraci w odróżnieniu od ludowców, konserwatystów i socjalistów kierowali się nie interesem dzielnicy zaborczej, poszczególnych klas czy grup społecznych, ale interesem całego narodu, który jest jednym organizmem.
Dlatego działacze Ligi Narodowej byli nazywani wszechpolakami, narodowcami, lub endekami, narodowymi demokratami.
28 czerwca 1919 r. Dmowski podpisał w imieniu Polski Traktat Wersalski, uznający prawo Polaków do niepodległego państwa. Po powrocie do kraju pełnił krótko funkcje ministra spraw zagranicznych. Był przeciwnikiem sanacji, w 1926 załozył opozycyjny Obóz Wielkiej Polski a w 1928 Stronnictwo Narodowe.
Roman Dmowski zmarł 2 stycznia 1939 r. w Drozdowie koło Łomży.
W lutym 1939 w "Warszawskim Dzienniku Narodowym" ukazały się wspomnienia Leona Grzegorzaka na temat Dmowskiego i endeków z Limanowszczyzny:

„W roku 1914 mieszkałem w Mszanie Dolnej u prezesa sądu, posła do parlamentu p. Józefa Ptasia. Jako akademik brałem udział w życiu politycznym w szeregach narodowej demokracji.
Prezesem N.-D. na terenie powiatu limanowskiego był śp. Józef Beck, sekretarz Rady Powiatowej, czynny i znany działacz społeczny -ojciec obecnego ministra spraw zagranicznych. Na jego zaproszenie udaliśmy się razem w czerwcu 1914 r. na konferencję wszechpolską w Tatry do Zakopanego, która odbyła się w apartamentach drewnianej willi dra Jana Gwalberta Pawlikowskiego, prezesa Zarządu Głównego N.-D. we Lwowie na całą Małopolskę.
Tam zastaliśmy w licznym gronie czynnych działaczy narodowych z Poznańskiego, Pomorza i Królestwa, Litwy, Ameryki z Prezesem Romanem Dmowskim na czele.
Pan Prezes w głęboko ujętym referacie przedstawił ówczesne położenie pod trzema zaborami i ogólnoświatowe. W czasie swego świetnego przemówienia, zwrócił uwagę na moment zbliżającej się wojny światowej, która może w najbliższych miesiącach wybuchnąć i wezwał obecnych do natychmiastowej intensywnej organizacji narodu do walki z Niemcami, w porozumieniu z wrogami Niemców na całym świecie, o zjednoczenie polski z dostępem do morza.
Piękna wzniosła postać prezesa ROMANA DMOWSKIEGO, jak wszyscy z szacunkiem i uwielbieniem go nazywali, zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Jego mądre i przenikliwe słowa pokrzepiły ducha i wzmocniły do dalszej pracy. Jego wielkie słowa brzmią mi po dziś w uszach : "Organizujcie i bądźcie przygotowani do walki o wskrzeszenie niepodległej Polski". (…)” (Leon Grzegorzak, s. 6)

Narodowcy na Limanowszczyźnie

Prekursorem idei wszechpolskiej na Limanowszczyźnie był wspomniany, pochodzący z Kongresówki Józef Bek.
J. Bek wstąpił do tajnej Ligi Narodowej w 1905 r. Wcześniej założył w Limanowej powiatowe koło Towarzystwa Szkół Ludowych (TSL), które utworzyło sieć 11 bibliotek. Należy przy tym wiedzieć iż kierownictwo TSL w Galicji pozostawało pod wpływem Ligi Narodowej a deklarowana bezpartyjność Towarzystwa była rozumiana głównie przez niedopuszczenie do kierownictwa ludowców. Bek założył też koło Towarzystwa Kółek Rolniczych, w którego organach centralnych również duże wpływy posiadali endecy. O aktywnym zaangażowaniu Józefa Beka w ruch wszechpolski świadczy też jego członkostwo w komitecie głównym Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, który był centralnym organem SN-D w Galicji.
Grzegorzak wspominał też o innym ważnym przedstawicielu limanowskiej endecji, był to urodzony na Podhalu naczelnik sądu w Mszanie Dolnej Józef Ptaś. Wykaz organizacji Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego z 1909 r. wymienia go razem z Józefem Bekiem jako męża zaufania SN-D w powiecie limanowskim . Mężowie zaufania pełnili funkcje kierownicze, i zgodnie z regulaminem organizacyjnym mieli być szczerymi zwolennikami stronnictwa. Ptaś przed I wojną był członkiem Rady Powiatowej w Limanowej. Pisał do tygodnika "Ojczyzna", wydawanego dla mieszkańców wsi przez endecję.
Sukcesem limanowskiej endecji w wyborach 1907 r. było wprowadzenie J. Ptasia do austriackiej Rady Państwa z okręgu nr 39 (powiat limanowski i nowotarski). W programie wyborczym zawarł on postulat znacznego rozszerzenia autonomii Galicji. Poza limanowskim komitetem SN-D został poparty m.in. przez Władysława Orkana. Ptaś wszedł w skład frakcji Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego w Wiedniu. Ponownie został wybrany do Reichsratu w 1911 roku. W 1912 wszedł do komitetu głównego SN-D. Był przez pewien czas wiceprezesem Koła Polskiego, oraz członkiem parlamentarnej delegacji austriacko-węgierskiej, obradującej na zmianę w Wiedniu i Budapeszcie.
Józef Ptaś kandydował też w 1913 r. w wyborach do galicyjskiego Sejmu Krajowego z siedzibą we Lwowie, odnosząc niestety porażkę.
SN-D jako organizacja wszechstanowa usilnie starała się o poparcie wśród chłopów, nie przeszkadzało to jednak aby do endecji należał też przemysłowiec i właściciel ziemski z Kamienicy, Kazimierz Lipiński.
Józef Bek po zakończeniu I wojny światowej zamieszkał w Warszawie, pełnił funkcje wiceministra spraw wewnętrznych, zasiadał w Trybunale Stanu. Z kolei Józef Ptaś pełnił m.in. funkcje sędziego Sądu Konstytucyjnego, w dniu 13 XI 1918 brał udział w rozmowach z Józefem Piłsudskim w sprawie utworzenia nowego rządu. W 1920 w warszawskim mieszkaniu J. Ptasia odbywały się narady Związku Ludowo-Narodowego z udziałem Romana Dmowskiego.

Po I wojnie światowej endecja była stałym elementem krajobrazu politycznego Limanowszczyzny. Np. wyborach do Sejmu w 1922 roku tworzona przez narodowców lista Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej uzyskała w Limanowej 19% głosów. Konkurencją dla endecji byli m.in. ludowcy. Walkę polityczną z narodowcami w międzywojniu tak wspomina Walenty Gawron, wówczas działacz Stronnictwa Chłopskiego:

"Po przewrocie majowym pracujący w urzędzie skarbowym naczelnik Kasztelewicz i Tomasz Lipień należeli do endecji (Narodowej Demokracji). Na wsi propagowali "Wieniec", "Pszczółkę" i "Górala". O mnie wciąż babrali. Za to ja trochę lepiej im dokuczałem. Na zebraniach dosyć ich naczesałem." (Walenty Gawron, s. 189)

19 grudnia 1926 r. w Limanowej odbyło się spotkanie założycielskie Obozu Wielkiej Polski, organizcjii kierowanej przez Romana Dmowskiego, powstałej w celu zjednoczenia prawicowych przeciwników sanacji i oddziaływania na społeczeństwo w duchu idei narodowej. Na spotkanie przybył delegat wojewódzki Tadeusz Hajdukiewicz, który wygłosił referat programowy. Zawiązano Komitet Powiatowy OWP, na jego czele stanął inicjator powstania organizacji, Tomasz Lipień. We władzach zasiedli Tomasz Bieda jako skarbnik, Stanisław Dudka jako sekretarz oraz Marian Wysocki. Wkrótce organizacja limanowska OWP liczyła około 25 osób, wywodzących się głównie z inteligencji. Trzeba pamiętać że po zamachu stanu dokonanym w maju 1926 r. przez Józefa Piłsudskiego i jego współpracowników działalność opozycyjna wymagała dużej odwagi cywilnej, gdyż mogła się wiązać z represjami administracyjnymi i policyjnymi.
Po 1928 r. w powiecie limanowskim funkcjonowały 2 koła Stronnictwa Narodowego, w Limanowej i Mszanie Dolnej. Jedną z inicjatyw narodowców była akcja sprzeciwu wobec strajku chłopskiego przeprowadzonego w sierpniu1937 r. przez Stronnictwo Ludowe. Chłopi byli wprawdzie warstwą poszkodowaną przez sanacyjne rządy, jednak sam strajk nie przyniósł politycznych skutków, za to doprowadził do odcięcia miasta od dostaw żywności i spowodował śmierć 9 chłopów z Kasinki Małej w wyniku starcia z Policją.  Strajk w skali kraju był ponadto popierany przez komunistów którzy liczyli na destabilizację sytuacji w Polsce.
Warto pamiętać że endekiem był zasłużony dla Limanowszczyzny historyk Franciszek Bujak -członek Ligi Narodowej od 1903 r., należał też do Komitetu Głównego SN-D.
W Limanowej urodził się Józef Haydukiewicz, członek władz okręgowych ZLN, OWP i SN w Krakowie, jeden z liderów polskiego podziemia w trakcie II w.ś., prezes SN w 1945 r.
W okresie II w. ś. konspiracyjne Stronnictwo Narodowe i utworzona przez nie Narodowa Organizacja Wojskowa były ofiarą szczególnie silnych represji ze strony niemieckiego okupanta. 14 XI 1943 r. w Kasinie Wielkiej Niemcy rozstrzelali 11 pochodzących z rejonu Mszany Dolnej członków Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), którzy zostali aresztowani kilka miesięcy wcześniej. Na Limanowszczyźnie operował oddział NOW "Szczerbca", jednak jego matecznikiem był powiat bocheński. Za to z szeregów NOW wywodził się obozujący w Szczawie dowódca 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej i ostatni inspektor nowosądecki AK mjr Adam Stabrawa "Borowy".
Po zakończeniu II w.ś. w północnej części powiatu limanowskiego operował oddział partyzancki Narodowych Sił Zbrojnych dowodzony przez kpt. Jana Dubaniowskiego ps. "Salwa". Oddział ten obozował m.in. w rejonie Jodłownika. Jesienią 1946 r. na Limanowszczyźnie funkcjonowała też placówka terenowa podległa "Salwie", dowodzona przez Włodzimierza Morajko ps. "Błysk". W skład grupy wchodzili partyzanci pochodzący głównie z Gruszowa, Szczyrzyca i Skrzydlnej.
Myśl Romana Dmowskiego to nie tylko historia, jego idee są popularne na Limanowszczyźnie również dzisiaj. Świadczy o tym choćby funkcjonowanie dwóch kół Młodzieży Wszechpolskiej, w Limanowej i Mszanie Dolnej.

Czas na Rondo Dmowskiego!

Roman Dmowski niewątpliwie wymaga upamiętnienia na Ziemi Limanowskiej. Był mężem stanu który wprowadził Polskę do grona zwycięskich państw I wojny światowej, wywalczył Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk, wygrał spór o Lwów i rozstrzygnął na korzyść Polski kwestię Wilna. Lokalizacja ronda w okolicy wzgórza Jabłoniec  nawiązuje dodatkowo do wydarzeń z I wojny światowej.
Pamiętać należy też o popularności idei narodowej na Limanowszczyźnie, której Dmowski był czołowym przedstawicielem.
Honorowy patronat nad inicjatywą nazwania ronda imieniem Romana Dmowskiego objął kpt. Konstanty Kopf, działacz przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej i weteran Narodowych Sił Zbrojnych, prezes Okręgu Małopolskiego Związku Żołnierzy NSZ.
Swoje ulice mają już w Limanowej Piłsudski i Witos, czas więc uczcić Dmowskiego. Rondo Dmowskiego stanowi obecnie centralny punkt Warszawy, imieniem tym zostały nazwane też ronda m.in. w Lublinie, Ostrołęce, Rzeszowie, Zamościu, Zielonej Górze. Wiele miast ma też ulice i inne obiekty noszące imię Dmowskiego.
Za zasługi na rzecz niepodległości oraz rozwoju polskiej świadomości narodowej, Roman Dmowski został 8 stycznia 1999 roku, w 60. rocznicę śmierci uczczony specjalną uchwałą Sejmu RP jako mąż stanu.

Andrzej Bieda


Bibliografia:

Adam Wątor, Narodowa Demokracja w Galicji do 1918 roku, Szczecin 2002
Adam Wątor, Słownik biograficzny działaczy narodowej demokracji w Galicji, Szczecin 2008
Adrian Tyszkiewicz, Obóz Wielkiej Polski w Małopolsce 1926-1933, Kraków 2004
Grzegorz Gaweł, Kapitan Jan Dubaniowski "Salwa" 1912-1947, Warszawa 2015
Grzegorz Mazur, Wojna i okupacja na Podkarpaciu i Podhalu: na obszarze inspektoratu ZWZ-AK Nowy Sącz, 1939-1945, Kraków 1998
Roman Dmowski, Polityka Polska i odbudowanie państwa, Warszawa 2012
Walenty Gawron, Wspomnienia z Limanowszczyzny, Warszawa 1988
Statystyka wyborów do sejmu i senatu odbytych w dniu 5 i 12 listopada 1922 roku, Warszawa 1926
Leon Grzegorzak, Roman Dmowski i Wielka Wojna ,Warszawski Dziennik Narodowy nr. 43, 12 luty 1939
Ignacy Chrzanowski, Władysław Konopczyński, Roman Dmowski: Życiorys-wersja dłuższa, romandmowski.pl (24 XI 2016)
Józef Ptaś, ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/jozef-ptas (24 XI 2016)
 

 

Komentarze 3
alfa01
alfa01 2017-04-22 11:19:48
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Czy do Limanowej przyszła moda nadawania nazw ulic i rond nazwą kolejnych nieboszczyków ?
Czy mamy już taki zawężony zakres że szukamy nazw pośród zmarłych ?
plus
0
plus
1
telewizor
telewizor 2017-04-22 15:51:58
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
@alfa01 To w państwach totalitarnych panował zwyczaj nadawania ulicom i placom imienia żyjących przywódców, np. w III Rzeszy Adolfa H. czy Hermanna Göringa, albo Stalina w ZSRR. Nawet imię Jana Pawła II nadawano w Polsce dopiero po śmierci. Zdaję się że obecnie skocznia w Wiśle nosi imię Małysza ale moim zdaniem to przesada. Tak że argument z przysłowiowej dupy.
plus
0
plus
0
P36
P36 2017-04-22 18:21:46
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
@telewizor, a czy Ty przypadkiem nie spinasz za bardzo, nomen omen, dupy? Nazwy nie muszą być "od ludzi", żyjących czy martwych... przykładowo, "zza miedzy": rondo Kocmyrzowskie, Mogilskie, Grzegórzeckie, Młyńskie itd - bez pretensji, polityki, emocji - @alfie01 mogło o to chodzić :)
plus
0
plus
0
Dodaj komentarz
2017-11-22 dzisiaj
2017-11-21 wczoraj
2017-11-20 przedwczoraj
Gmina Tymbark
Zobacz wyniki »
Intersiec
X
TopCezar