Piątek, 20 września
Filipina, Eustachy, Euzebia, Faustyna, Renata

WSPOMNIENIE: 50. rocznica śmierci Mieczysława Mordarskiego - juniora

04.04.2015 10:03:54 Tusik 4 6723

Dokładnie 50 lat temu był największy pogrzeb w Limanowej - była to wielka manifestacja kulturalno-żałobna, w której udział wzięły orkiestry z całego powiatu, uczniowie szkół limanowskich, mieszkańcy Limanowej i okolic.

Mieczysław Mordarski - junior (1921-1965)

Był synem Mieczysława Mordarskiego - seniora i bratem znanych na limanowszczyźnie muzyków Ludwika i Władysława Mordarskich. Po śmierci Mieczysława, to właśnie Ludwik przejąał po nim 'pałeczkę' m.in. kapelmistrza orkiestry Echo Podhala.

Mieczysław od najmłodszych lat pobierał naukę gry na instrumentach u swego ojca. Po ukończeniu szkoły podstawowej, wstąpił do orkiestry Szkoły Podchorążych w Ostrowi Mazowieckiej, a następnie do Konserwatorium Muzycznego w Katowicach.

Był nauczycielem muzyki i śpiewu w Liceum Pedagogicznym w Limanowej. Posiadał wszechstronne wykształcenie muzyczne. Założyciel i dyrektor Państwowego Ogniska Muzycznego w Limanowej. W okresie tym daje się zauważyć znaczny wzrost poziomu artystycznego Orkiestry. Połączył on umiejętnie brzmienie zespołu instrumentalnego z chórem mieszanym jaki prowadził w Liceum Pedagogicznym. Ten blisko 80-osobowy zespół występował na wielu ogólnopolskich konkursach, przeglądach i uroczystościach, zyskując wielkie uznanie, czego dowodem były nagrania w Polskim Radio. Był to okres pięknego rozkwitu „Echa Podhala”.



II wojna światowa – w niewoli niemieckiej...

Był uczestnikiem wojennego pułku Orkiestry Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. Podczas II wojny światowej wraz z bratem Józefem dostał się do niewoli pod Kockiem, gdzie przebywał przez trzy lata w niewoli niemieckiej.

W niewoli chorował aż dwa razy na tyfus. Ciekawostką jest fakt, że nieznany ochotnik z Limanowej poszedł w zastępstwie za Mieczysława do niewoli niemieckiej. To była wyjątkowa sytuacja, że Niemcy zgodzili się, ażeby ktoś zastąpił w niewoli ciężko chorego Mieczysława.


Szczęśliwie wrócił do Limanowej, spokoju do końca nie zaznał...

Niestety... po wojnie inwigilowany przez komunistyczną SB, często wzywany na długie przesłuchania pod pretekstem m.in. za czynny udział w uroczystościach kościelnych Jego chóru i orkiestry. Zazwyczaj na każdej próbie siedział ktoś ze „służb” i słuchał co naucza. Pod oknem domu również ktoś stał, nasłuchiwał... jego dzieci pamietają jak raz ojciec Mieczysław przegonił go w momencie gdy zasłaniał zasłony w oknie.

W swoim kalendarzyku, Mieczysław w dniu swojej śmierci narysował sobie krzyżyk... tak jakby przewidział swoją śmierć. Zaraz po śmierci, jeszcze przed pogrzebem, przyszedł po ten kalendarz do żony Czesławy „tajniak”, który zażądał wydania kalendarzyka męża i odebrał go od niej. Dzieci Mieczysława do dziś pamiętają, że był tam narysowany krzyż w dacie śmierci ojca... ale tę tajemnicę zabrał już do grobu. Zostawił żonę Czesławę i piątkę dzieci /Mieczysław, Tadeusz, Maria, Jadwiga, Danuta/


Prowadził bardzo szeroką działalność muzyczną

W roku 1948 przejął po swoim bracie Józefie batutę orkiestry dętej w Podhalańskiej Spółdzielni Owocarskiej w Tymbarku. W roku 1949 podjął pracę nauczyciela muzyki i śpiewu w Liceum Pedagogicznym w Limanowej i uczył tam aż do śmierci.

Przez 15 lat był dyrygentem Zakładowej Orkiestry Dętej ''Echo Podhala'' przy CPN w Limanowej, prowadził chór w Liceum Pedagogicznym, był założycielem i dyrektorem Państwowego Ogniska Muzycznego w Limanowej, które przekształciło się później w Państwową Szkołę Muzyczną w Limanowej.

Był propagatorem ludowego folkloru muzycznego, prowadził zespół regionalny i chór przy Liceum Pedagogicznym w Limanowej, a następnie zorganizował i prowadził Międzyspółdzielniany Zespół Pieśni i Tańca w Limanowej.


'Polka Dziadek' - i to dosłownie DZIADEK...

Na początku lat ’60-tych, Polskie Radio nagrało z Mieczysławem Mordarskim /juniorem/ grającym na klarnecie słynną melodię „Polka Dziadek”. Melodia stała się słynna na cały kraj, a nawet, jak się okazuje, dotarła do USA...

Poniżej w linku można posłuchać utworu jak: muzycy Łukasz Wroński z Limanowej, który aktualnie mieszka w Nowym Jorku (wnuk Mieczysława Mordarskiego - juniora) oraz Byron Berline z Oklahomy, USA - grają ten skoczny utwór.

Link do „Polki Dziadek” granej przez wnuka Łukasza: http://www.youtube.com/watch?v=Op2ZRH7ckt4


Spracowane serce nie wytrzymało...

Jego jeszcze młode, lecz spracowane serce nie wytrzymało. Zmarł nagle na atak serca w wieku 43 lat...

Gdy zmarł, dn. 4 kwietnia 1965 roku, pogrzeb jego był największym pogrzebem w Limanowej jak do tej pory – była to wielka manifestacja kulturalno-żałobna, w której udział wzięły orkiestry z całego powiatu, uczniowie ze wszystkich szkół limanowskich, mieszkańcy Limanowej i okolic.

Zapalmy dzisiaj świeczkę dla niego i pomódlmy się...



- - -

Warto przeczytać:


Artykuł o żonie Mieczysława-juniora, śp. Czesławie Mordarskiej (1924-2013): http://limanowa.in/wy-tu-piszecie;odeszla-czeslawa-mordarska,12887.html

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in