Wtorek, 23 października
Marlena, Seweryn, Teodor, Honorata, Iga, Jan, Edward

Polak w pracy niekoniecznie pracuje

23.07.2018 16:59:49 Michal1992 1 1335

Jakie przewinienia mają na swoim koncie zatrudnieni Polacy?

W 2015 roku CBOS postanowił zbadać pewien problem, typowy dla czasów PRL. Generalnie chodziło o kwestie tego, co aktywni zawodowo Polacy, wynoszą ze swoich zakładów pracy, w których są zatrudnieni. Okazało się, że najchętniej Polak przywłaszcza sobie firmowe materiały biurowe a także artykuły spożywcze. Nie gardzi również materiałami budowlanymi typu narzędzia czy farby. Jak wynika z przeprowadzonych badań, polscy pracownicy lubią też płacić za tankowanie prywatnego pojazdu, służbową kartą płatniczą oraz zajmować się prywatnymi sprawami w czasie pracy - np. prowadząc długie rozmowy telefoniczne z przyjaciółmi czy członkami rodziny. Robią to nagminnie, rzecz jasna na koszt firmy, używając do tego celu, służbowego aparatu telefonicznego.

Trudno oszacować skalę problemu w kontekście jego ewentualnego wzrastania lub spadania. Faktem pozostaje, że ów proceder bogacenia się pracownika kosztem przedsiębiorstwa, może we współczesnych czasach, mieć się całkiem dobrze. To, co stanowi własność firmy jest w mniemaniu Polaków (rzecz jasna, nie wszystkich) dobrem wspólnym z którego korzystać mogą wszyscy - bez ograniczeń. Przywłaszczenie sobie całej ryzy lub nawet kilku ryz papieru nie stanowi przeszkody, wszak ów papier jest przecież dla wszystkich, nie wyłączając krewnych i przyjaciół danego pracownika. Zabranie do domu pokaźnej ilości zeszytów lub długopisów sprawia, iż koszty szkolnej wyprawki dla dziecka, nie są już tak wysokie.

Jak wynika z danych CBOS z 2015 roku, 14% badanych nie uważa wynoszenia własności firmy, cokolwiek by to było, za kradzież. Akcpetują oni w pełni te, mimo wszystko nie za dobre praktyki. Druga strona medalu jest następująca - w wielu przedsiębiorstwach istnieje przyzwolenie na dodatek do pensji w postaci wspomnianych wyżej artykułów biurowych, spożywczych czy budowlanych. Do tego typu zdarzeń, niekiedy dochodzi na oczach bezpośrednich przełożonych, którzy nie zawracają sobie głowy wyciąganiem konsekwencji wobec osoby, która do swojego prywatnego samochodu pakuje karton np. długopisów, dziurkaczy, zszywaczy i zeszytów.

Wykorzystywanie samochodu należącego do firmy w sytuacji gdy trzeba pojechać do cioci za miasto, jest dla pracownika formą benefitu. Nie zawsze jednak możemy mówić o kradzieży, czy działaniu na szkodę przedsiębiorstwa. Nie jest przecież ewidentną kradzieżą doliczanie sobie wirtualnych nadgodzin czy prywatne spotkanie na kawie z przyjaciółką, odbywające się pod pretekstem służbowego spotkania z klientem. Odchodzący z pracy ludzie, sięgają po bazy klientów, które skopiowane wykorzystują po ustaniu stosunku pracy, do własnych celów. W tym celu coraz więcej firm, głównie dużych korporacji przekazując osobie informację o zwolnieniu, odcina jej dostęp do danych informatycznych. Jest to zabezpieczenie firmy przed, bądź co bądź, kradzieżą poufnych danych. W 2010 roku, jak wynika z innych badań w ciągu jednego roku, w 77% przedsiębiorstw doszło do nadużyć ze strony zatrudnionych w nich pracowników.

Nie każde przewinienie da się traktować tak samo. Stąd też konieczne jest wprowadzenie stosownych regulacji, by regulaminy firm jasno określały, które zachowania pracownika są traktowane jako przewinienie i mogą być karane. Kierownicy nie mogą narażać interesów przedsiębiorstwa poprzez zatrudnianie niekompetentnych podwykonawców tylko po to, by dać zarobić żonie i szwagrowi. Wielu pracowników nie zdaje sobie z tego sprawy a właśnie dzięki takim praktykom, które coraz częściej udaje się ujawnić, naraża się na utratę zatrudnienia. Tak więc Polak w pracy niekoniecznie pracuje, wykonując swoje obowiązki. Można odnieść wrażenie, że niekiedy bywamy specjalistami w dosłownym łączeniu pracy z życiem prywatnym.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in