Czwartek, 19 maja
Iwo, Piotr, Mikołaj, Celestyna, Urban, Iwona

​​Scysja na sesji. Będą rozmowy ostatniej szansy

24.01.2022 09:03:00 PAN 6 5059

Mszana Dolna/Olszówka. Na czas budowy nowej szkoły dzieci mają uczyć się w remizie i sali gimnastycznej w Olszówce, awaryjnym rozwiązaniem będzie dowóz najstarszych uczniów do Raby Niżnej. Tego chce gmina, by mieć zabezpieczenie przy realizacji inwestycji o wartości przeszło 30 mln zł. Lokalna społeczność kategorycznie nie zgadza się na dowożenie dzieci, czemu dali wyraz podczas burzliwej dyskusji na sesji. W kontrowersyjnej sprawie mają odbyć się jeszcze „rozmowy ostatniej szansy”.

Podczas piątkowej sesji Rady Gminy Mszana Dolna zgromadzili się mieszkańcy Olszówki, aby dyskutować o kontrowersyjnej sprawie budowy nowego budynku szkoły podstawowej w ich wsi. Jak przekonywali, opowiadają się za budową nowej szkoły, jednak kategorycznie sprzeciwiają się dowozowi dzieci do innych placówek na czas trwania robót budowlanych. - Chcemy by nasze dzieci pozostały w Olszówce – mówiła jedna z matek. 

Jak wyjaśniała wicewójt Katarzyna Szybiak proponowana pierwotnie opcja dowozu uczniów do trzech szkół (w Rabie Niżnej, Mszanie Górnej i Kasince Małej) nie jest już brana pod uwagę. - Nie możemy na tym niczego budować, tej propozycji już nie ma. Wskazaliśmy trzy lokalizacje, ale kuratorium powiedziało „nie”, bo państwo tego nie chcecie – mówiła. 

Na obecnym etapie rozważane jest zaadaptowanie sali gimnastycznej, w której mają uczyć się dzieci z klas IV – VIII; z kolei najmłodsze dzieci – z przedszkola i klas I – III miałyby uczyć się w budynku remizy OSP, przy czym z wypowiedzi przedstawionych na sesji wynika, że miejscowi strażacy-ochotnicy zgadzają się na obecność trzech, a nie sześciu klas w swojej remizie. 

Katarzyna Szybiak powiedziała, że gminie potrzebne jest jednak rozwiązanie awaryjne, gdyby nie udało się doprowadzić do zmiany sposobu użytkowania sali gimnastycznej. Chodzi o dowóz starszych klas na zajęcia do szkoły w Rabie Niżnej. - Gmina chce zabezpieczenia. Mamy 10 mln zł z Polskiego Ładu, chcemy wystąpić teraz o 20 mln w drugiej transzy funduszu, zatem w najlepszym wariancie gmina uzyska 30 mln zł, na budowę szkoły w Olszówce. Chcemy więc mieć wyjście awaryjne – uzasadniała. 

Emocjonalnie w tej sprawie wypowiadała się jedna z nauczycielek pracujących w szkole w Olszówce. - W niedzielę 9 stycznia zebraliśmy się i zagłosowaliśmy nad rozwiązaniem, 75 mieszkańców Olszówki opowiedziało się, że nie zgadzają się na wywóz dzieci. Jeżeli mieszkańcy postawili sprawę tak kategorycznie, to po co kolejne pisma z kłamstwami? Już mi nie zależy, czy stracę pracę, czy nie, więc powiem co usłyszałam w kuratorium: że jesteśmy sami i nawet nie mamy dyrektora – mówiła nauczycielka. - Weźcie się do roboty i nie kłamcie. Ja się wstydzę, ale nie za siebie, tylko za was. Przed tym małym dzieckiem, które w szkole przytula mnie i mówi, że mnie kocha. 

- Czy chcecie mieć w sali gimnastycznej boksy, w których będą uczyły się dzieci? Mamy ponosić dodatkowe koszty, żeby dostosować salę do warunków uczniów, bo to nie jest magazyn na bagaże. Gdzie wasze dzieci będą ćwiczyć, a przecież z powodu pandemii jest to tak ważne? - pytała mieszkańców Olszówki radna Halina Bubiłek. 

- Proponujemy, by najmłodsze dzieci uczyły się w remizie, a starsze w sali gimnastycznej. W sytuacji ostatecznej, gdyby okazało się to nie możliwe, chcemy starsze dzieci dowozić do Raby Niżnej na pierwszą zmianę. Jeżeli państwo nie zgodzicie się to awaryjne rozwiązanie, to gmina wycofa się z tego projektu, bo samorząd nie może sobie pozwolić na stratę milionów złotych – powtarzała zastępca wójta Katarzyna Szybiak. 

Radny Rafał Kubowicz apelował, by zrezygnować z budowy szkoły w Olszówce w miejsce istniejącego budynku. Jak proponował, 1 mln zł planowany na adaptację sali gimnastycznej lepiej przeznaczyć na zakup działki, a następnie składać nowy wniosek. 

- Decyzję trzeba podjąć wspólnie, z pełną świadomością konsekwencji, jakie ona niesie – zaznaczył przewodniczący Jan Chorągwicki. 

Sołtys wsi Olszówka Andrzej Gackowiec przekonywał, że w przeszłości nie było wcale konieczności kupowania ziemi, bo działka była w zasięgu gminy, a starania w tej sprawie z rozmowach z kurią podejmowała parafia. Nieoczekiwanie do ostrej wymiany zdań doszło pomiędzy sołtysem a radnym Rafałem Kubowiczem. - Ściąg pan maskę, pokaż pan swój ironiczny uśmiech – zwrócił się do radnego Andrzej Gackowiec. - Pan drwi ze wszystkich, z nas olszowian i z całej rady. 

- Niech pan da sobie na wstrzymanie albo idzie do psychiatry - odpowiedział Rafał Kubowicz. Radny Krzysztof Gniecki miał pretensje co do sposobu, w jaki prowadzona była dyskusja, wobec czego przewodniczący Rady Gminy Jan Chorągwicki zarządził kwadrans przerwy. 

W sprawie przyszłości szkoły w Olszówce ma się wkrótce odbyć spotkanie z udziałem urzędników, radnych, rodziców i nauczycieli oraz strażaków i innych przedstawicieli lokalnej społeczności. Spotkanie nazwano „rozmowami ostatniej szansy” - do 15 lutego gmina ma złożyć wniosek w ramach kolejnego naboru do Polskiego Ładu. 

Istniejący budynek szkoły w Olszówce został wzniesiony w 1924 roku, zatem ma już blisko 100 lat. Posiada drewniane stropy i ściany, jak również nie jest podpiwniczony. Gmina posiada ekspertyzy, które wskazują, iż remont jest nieopłacalny. Pomysł budowy nowej szkoły dotyczy tej samej lokalizacji, na której znajduje się istniejący budynek - jednym z argumentów, podnoszony przez władze samorządu, jest fakt istnienia w bezpośrednim sąsiedztwie sali gimnastycznej, która została zbudowana 10 lat temu. 

Właśnie z powodu bliskości sali gimnastycznej rodzice zaproponowali gminie rozwiązanie zastosowane w podhalańskiej miejscowości Ciche, gdzie na czas budowy nowej szkoły salę gimnastyczną zaadaptowano na cele dydaktyczne, by dzieci mogły uczyć się w swojej miejscowości. Dodatkową lokalizacją jest również budynek remizy miejscowej jednostki OSP. 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in