Sobota, 21 maja
Jan, Wiktor, Tymoteusz, Kryspin, Walenty, Monika

Poślizg (nie)kontrolowany: Nowa polityka

15.04.2012 07:57:24 top 85 18802

Długo wytrzymywałem, ale wywołany po raz kolejny do tablicy przez władze Powiatu, muszę się odnieść do wydarzeń, które miały miejsce na portalu i poza nim, a dotyczą „nowej polityki medialnej”.

W piątek opublikowałem tekst o skierowaniu przez wojewodę do WSA skargi na uchwałę Zarządu Powiatu w sprawie odwołania Dariusza Sochy. Kilka godzin po publikacji tekstu wpłynął do nas mail od Asystenta Starosty Waldemara Wojtasa, w którym powołując się na zasady rzetelności dziennikarskiej, proszono bym opublikował stanowisko Zarządu Powiatu. Odpisałem, iż tego nie zrobię, bo nie jest to sprostowanie i byłoby to niezgodne z zasadą obiektywizmu (publikacja wymaga uzyskania stanowiska wojewody, bo zarzuca się mu nieznajomość orzecznictwa, a także stanowiska Dariusza Sochy). Poinformowałem również, że być może będzie z tego osobna publikacja. W piątek jednak nie było już na to czasu, a w dodatku byłem za granicą. Asystent umieścił wówczas oświadczenie w komentarzach dodając, iż odmówiliśmy publikacji. To nie pierwszy raz, dlatego zadzwoniłem do Asystenta i powiedziałem, żeby tego nie robił, bo jest to niezgodne z prawem. Dodałem, że może je publikować np. na stronie Powiatu. Nie pomogło i komentarze pojawiały się dalej.

Asystent wysłał kolejnego maila z żądaniem…sprostowania. „Sprostowanie” dotyczyło tego, że wojewoda według Zarządu Powiatu nie skierował skargi na uchwałę do Sądu, a przesłał ją do Starostwa. Tyle, że taka jest właśnie procedura, bo Powiat musi ją obligatoryjnie wysłać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (to będzie tematem osobnej informacji, mam nadzieję, że Pan Wojewoda zechce skomentować oświadczenie).

Pozwoliłem sobie zadzwonić więc do wicestarosty Franciszka Dziedziny i poprosić go o interwencję. Uważam bowiem, że pracownik administracji publicznej, jakim jest Waldemar Wojtas, powinien uszanować moje zdanie jako redaktora naczelnego portalu. Co więcej, sam pracował w mediach i sytuacje ewentualnych oświadczeń czy też sprostowań niejednokrotnie przerabiał, także i tych wysyłanych przez starostwo. Takie zachowanie jak w piątek, jak i zresztą wcześniejsze, odbieram jako próbę manipulowania opinią publiczną i zwyczajną bezczelność.

Posłużę się tutaj jeszcze tylko jedną z kilku sytuacji. Dziennik Polski przed Świętami, krótko podał informację o zmniejszaniu stref aktywności gospodarczej w tym m.in. w Limanowej. Informację uzupełniłem w Krakowskim Parku Technologicznym, prosząc jednocześnie o komentarz ze strony władz Powiatu. Miał być on na drugi dzień, czyli przed Świętami, ale jak się okazało Powiat nic na temat zmian w strefie nie wiedział. W środę po Świętach upomniałem się o odpowiedź, aż kilka minut po 20. ją otrzymałem. Artykuł zaplanowałem na piątek, lecz ku mojemu zaskoczeniu, w czwartek w innych mediach pojawił się materiał na ten temat, odnoszący się do tematu jako do „doniesień medialnych”, który opierał się na zadanych przeze mnie pytaniach (co ciekawe starosta udzielił wywiadu, jeszcze przed wysłaniem odpowiedzi do nas). Nie da się tej sytuacji ocenić inaczej jak ewidentne nierówne traktowanie mediów. Przecież łatwiej chyba napisać kilka zdań w mailu, niż osobiście udzielić wywiadu, zwłaszcza, że starosta uchodzi za człowieka bardzo zajętego. Jeżeli to dana redakcja zgłasza temat, to liczy, że otrzyma odpowiedź wcześniej niż inna, która o temacie jeszcze nie wie. Tu jest odwrotnie.

Asystent szeroko informował o nowych zasadach prowadzenia polityki informacyjnej, rzetelnym traktowaniu dziennikarzy (gdyż sam nim był). Tylko jak te słowa mają się tylko do niektórych rzeczywistych wyżej opisanych zachowań…

Przyzwyczaiłem się do tego, że dla władz Powiatu jestem złem i lepiej żeby tego portalu nie było. Myślałem jednak, że człowiek, który mówi o sobie, że od kilkunastu lat pracuje w mediach i starosta, który jest doświadczonym marketingowcem, będą rozumieć na jakich zasadach działa wolna prasa i uszanują zdanie Czytelników, a także moje, jako redaktora naczelnego tego portalu, co do tego jakie teksty, kiedy i w jakiej formie są tu publikowane. Za swoją pracę ponoszę odpowiedzialność, to Państwo mnie codziennie weryfikujecie.

Państwo też niech sami ocenią wobec kogo jestem krytyczny. Wydaje mi się, że wszelkie wiadome mi "niewygodne" dla władz tematy były poruszane niezależnie od tego kogo dotyczyły. Tak samo jak piszemy o "spartaczonych" chodnikach przy nowej hali przy ZS nr 1 w Limanowej, tak piszemy o zrujnowanej ulicy Grunwaldzkiej, afery na całą Polskę z Krzyżem Milenijnym, Muzeum, oświetleniu ulicznym, brudnym mieście, lub w najbliższych dniach o przegranym procesie Miasta ze wspólnotą mieszkaniową (dowiedziałem się o nim wczoraj), czy też "znikającej kostce" na temat której czekam na odpowiedź Asystenta.

Informuję i będę informował dalej o działaniach Powiatu, tych dobrych i tych złych. Tych ostatnich niestety jest dość dużo, bo i samorząd jest duży, ale nie jest to moja wina. To władze powinny tak działać, aby takich "niespodzianek" jak np. ciągnący się serial ze szpitalem nigdy nie było.

Półtora miesiąca to dobry czas, by ocenić zmiany. Niestety według mnie, nie ma żadnych, co najwyżej jest więcej komentujących w dziwny sposób nicków, niby niewiadomego pochodzenia. Dalej codziennie doświadczam sytuacji, gdzie Powiat traktuje sam siebie jak zamkniętą twierdzę. Odpowiedzi na każdy niewygodny temat są opóźniane, lub nieudzielane, lub próbuje się je ubarwić w taki sposób, aby osoba nie znająca tematu zagubiła się w gąszczu tworzonych słowotoków, gdy chcę je z kilku stron skracać, to Powiat twierdzi, że to są utwory objęte prawem autorskim i winny być publikowane w całości. Takich pomysłów nie było nawet za komuny. To tak jakby w telewizji starosta komentował 1 minutowy materiał przez 10 minut i nie pozwolił go skrócić, bo to „utwór artystyczny”. Byłoby to kuriozum na skalę chyba całego kraju.

Jestem człowiekiem dużej wiary i mam nadzieję, że chociażby po przeczytaniu tego felietonu coś jednak się zmieni. Może w Radzie Powiatu znajdzie się w końcu kilka osób, które zrozumieją, że odwracanie się od społeczeństwa, odmawiania prawa do krytyki, jest sprzeczne z demokracją i na dłuższą metę nie pomaga władzy lecz jej szkodzi. Rozumiem, że Powiat wybrał sobie dotychczas inną drogę, czyli próby zdyskredytowania mojej osoby i portalu, a także wszystkich tych, którzy ośmielają się wyrażać jakiekolwiek krytyczne zdanie, wobec "jedynej słusznej linii".

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in