Czwartek, 30 czerwca
Emilia, Lucyna, Rajmund, Arnold

Pijany policjant za kierownicą porsche, prokuratura postawiła zarzuty

14.01.2014 13:45:32 top 44 30977

Limanowa. Nie 33-latek, ale pijany funkcjonariusz policji (2 promile) według zebranych aktualnie dowodów kierował w niedzielę porsche, które miało wypadek i spłonęło. 33-latek usłyszał dwa zarzuty, grozi mu do 5 lat więzienia.

Jak usłyszeliśmy przed chwilą od Janiny Tomasik Prokuratora Rejonowego w Limanowej, w dniu dzisiejszym został przesłuchany przez prokuratora 33-letni właściciel porsche.

- Usłyszał zarzuty udostępnienia kluczyków pojazdu funkcjonariuszowi policji będącemu w stanie nietrzeźwości, czym naraził wymienionego i innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - mówi Janina Tomasik, Prokurator Rejonowy w Limanowej.

Niebezpieczeństwo dotyczyło też innych osob w tym małoletniego świadka, który w tym czasie przechodził w okolicy w której doszło do wypadku.

Drugi zarzut, który usłyszał dotyczy utrudniania postępowania, które miało polegać na pomaganiu w uniknięciu odpowiedzialności karnej za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości policjanta.

Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaciu zakazu opuszczania kraju do czasu wpłacenia poręczenia majątkowego w kwocie 50 tys. zł.

Podejrzany nie przyznał się do winy, ale aktualnie zebrane dowody przez prokuraturę, a także policję wskazują w sposób zdecydowany, że samochodem kierował pijany policjant.

Policjant na razie nie został przesłuchany, gdyż nie pozwala na to jego stan zdrowia - orzekli lekarze.

Policjant pracował od kilku lat w KP Mszana Dolna, gdzie został przeniesiony z KPP w Limanowej. Pracował w pionie kryminalnym.

***

Przypomnijmy, że do wypadku porsche z udziałem pijanego policjanta (wg alkomatu miał 2 promile w wydychanym powietrzu) doszło w niedzielę około 6.20 (policjant był 20 minut po służbie) na ulicy Piłsudskiego w Mszanie Dolnej. Samochód jadący z ogromną prędkością wpadło w poślizg i uderzyło w ogrodzenie, a następnie w słup energetyczny i zatrzymało się na drodze, tam zaczęło płonąć. Policjant trafił do szpitala i został hospitalizowany ze względu na odniesione obrażenia m.in. uraz kręgosłupa.

W wypadku uczestniczył także właściciel porsche, 33-letni mieszkaniec Lubnia, który nie doznał poważnych obrażeń. Po wypadku poszedł wezwać pomoc... na komisariat, stamtąd pogotowie zabrało go do szpitala, wypisał się jednak z niego na własne żądanie, twierdząc, że nie jest ubezpieczony i nie chce płacić za badania. Wyszedł jeszcze przed przyjazdem policji, przez co nie został przebadany alkomatem. Został zatrzymany około 13:30, wtedy był trzeźwy.

Mężczyzna tego samego dnia został przesłuchany przez funkcjonariuszy. Podczas przesłuchania przyznał się, że to on kierował samochodem. Został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniach KPP w Limanowej. Dziś zostanie przesłuchany przez prokuratora i postawiono mu zarzuty.

Na miejscu wypadku pracował m.in. prokurator z limanowskiej prokuratury, funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych i Wydziału Kontroli KWP Kraków, biegli z zakresu pożarnictwa i wypadków drogowych. Natychmiast wszczęto wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza, które ustali jego ewentualną odpowiedzialność dyscyplinarną.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in