Poniedziałek, 28 listopada
Lesław, Zdzisław, Jakub, Stefan, Grzegorz, Natalia, Roma

Biskup na odpuście: dobrobyt może prowadzić do "wynaturzeń seksualnych"

16.09.2022 16:40:00 PAN 59 21708

Limanowa. Wczoraj podczas inauguracji limanowskiego odpustu do wiernych w bazylice przemawiał biskup Leszek Leszkiewicz. Według duchownego, wskutek trwającego obecnie dobrobytu człowiek może „zacząć żyć wbrew własnej naturze”. - Może próbować swojego szczęścia na drodze związków homoseksualnych, na drodze różnego rodzaju wynaturzeń związanych z życiem seksualnym (...). To jest bluźniercze, by domagać się, żeby Bóg pobłogosławił grzech, żeby Bóg stanął po stronie grzechu i by powiedział, że to co niedawno było grzechem, dziś już nim nie jest – mówił z ambony.

Wczorajszej Mszy świętej, koncelebrowanej przez kilkunastu kapłanów m.in. z okolicznych parafii, przewodniczył biskup Leszek Leszkiewicz. Biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej wygłosił do zgromadzonych wiernych homilię. Pytał w niej, czego jako pielgrzymi oczekują od trwającej Mszy świętej. 

- Dziś często uczestniczymy w wydarzeniach, nie zastanawiając się, co one przynoszą. Może się tak zdarzyć, że nawet będąc ludźmi pobożnymi i uczestnicząc w Mszach świętych, wydarzeniach religijnych, jeżdżąc do różnych sanktuariów, mając co prawda świadomość, że jest to rzecz ważna i święta, ale gdyby przyjrzeć się bliżej, to jest nam to zupełnie obojętne – mówił biskup. - Często, gdy przyjeżdżam na Mszę św. do różnych parafii i słyszę: „księże biskupie, byle krótko było”. Bo nikt nie chce przeciągać. Jeśli to jest nasze zmartwienie dotyczące Mszy świętej, to znaczy, że zapomnieliśmy o Bogu. Pomyślcie: zaczyna się odpust w Limanowej, wielkie wydarzenie. Nie wiem, od kiedy są tu odpusty, ale od lat przychodzą tu tysiące ludzi, by uklęknąć przez Matką Boską i prosić o konkretny owoc tego odpustu. 

Nawiązał do trwającej wojny na Ukrainie, choć zaznaczał, że nie należy zawężać myśli o okropieństwach wojny jedynie do tego, co teraz dzieje się na wschodzie. - Niezależnie od tego, czy na wschodzie, czy zachodzie, północy czy południu: jeśli ludzie odwrócą się od Mszy świętej, ofiary Pana Jezusa, odwrócą się od Pana Boga, przyszłość przed nami będzie tragiczna. Wystarczy troszeczkę znać historię tego świata, w którym żyjemy: ile razy ludzie odchodzili od Boga, tyle razy działo się wielkie nieszczęście. 

Duchowny mówił również o dobrobycie, wskazując, że materialnie nigdy nie było tak dobrych czasów, jak te obecne. - Dziś na co dzień jadamy lepiej, niż dawniej jadano w naszych domach na Wielkanoc. I wybrzydzamy. I narzekamy – wskazał. 

Wspomniany dobrobyt został przedstawiony przez kościelnego hierarchę jako coś, co może prowadzić np. do rozpadu małżeństw. - Dobrobyt może sprawić, że pojawi się pokusa, by odejść od Boga. Może sprawić, że człowiek może żyć w przekonaniu: „ja sobie poradzę”. Dobrobyt może sprawić, że zaczniemy wymyślać, co jeszcze możemy osiągnąć, czego jeszcze możemy zakosztować. Dobrobyt może sprawić, że sakramentalny związek małżeński tak łatwo można zniszczyć. Dobrobyt może sprawić, że człowiek będzie znudzony tym, co ma, będzie myślał, że gdzieś indziej jest lepiej. Będzie myślał, że można skrzywdzić dzieci i żonę lub męża, zrujnować rodzinę.

Według biskupa, wskutek dobrobytu człowiek może także „zacząć żyć wbrew własnej naturze”. - Może próbować swojego szczęścia na drodze związków homoseksualnych, na drodze różnego rodzaju wynaturzeń związanych z życiem seksualnym, takiej czy innej próby. „Bo ma do tego prawo”. Na tej drodze także człowiek nie znajdzie szczęścia. To jest bluźniercze, by domagać się, żeby Bóg pobłogosławił grzech, żeby Bóg stanął po stronie grzechu i by powiedział, że to, co niedawno było grzechem, dziś już nim nie jest.  

- Jeśli zaczniemy myśleć tak, jak myśli świat oddalający się od Pana Boga, to będziemy zdolni do tego, by nawet z ofiary Mszy św. zrobić zabawę, zrobić dyskotekę. Będziemy chcieli, by kapłani zachowywali się jak piosenkarze i aktorzy, żartowali; by były taniec i oklaski, by było miło i przyjemnie. Nie tylko będziemy chcieli. To się już dzieje w wielu miejscach na świecie, gdzie wspólnoty chrześcijańskie zbezcześciły Mszę świętą. Co zrobimy my? Uczmy się patrzeć na ołtarz – zaapelował biskup.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in