Piątek, 29 maja
Magdalena, Bogumiła, Teodozja, Urszula, Benita

Wykształcenie za publiczne pieniądze

07.07.2013 08:16:02 top 145 14922

Limanowa. W ubiegłym roku starosta Jan Puchała obronił tytuł magistra, studiuje drugi członek zarządu Mieczysław Uryga, jak się okazuje zdobywane przez nich wykształcenie jest dofinansowywane z pieniędzy publicznych, a decydują o tym sami - zarząd. Wśród wójtów z dofinansowania studiów podyplomowych skorzystał wójt gminy Dobra.

Sprawdzaliśmy samorządowców z naszego regionu wybieranych w wyborach powszechnych pod względem dofinansowania studiów z publicznych pieniędzy.

Jak czytamy w życiorysie Mieczysława Urygi, który w tej kadencji jest członkiem zarządu powiatu (od ubiegłego roku etatowym) posiada on wykształcenie średnie. Po ukończeniu technikum podjął pracę na stanowisku radiotechnik w WPHW w Nowym Sączu, gdzie pracował do 1990. W latach 1990 - 2010 prowadził własną działalność gospodarczą - Serwis RTV w Nowym Sączu. Teraz wykształcenie uzupełnia na nowosądeckiej Wyższej Szkole Biznesu. W 2012 roku otrzymał oprócz pensji z powiatu także dofinansowanie na studia w kwocie 3300 zł.

W oficjalnym życiorysie Jana Puchały możemy przeczytać, że jest doświadczonym menedżerem, który od ponad 30 lat piastuje nieprzerwanie stanowiska kierownicze. Autor i współautor kilku publikacji naukowych, m.in. „Znaczenie funduszy unijnych dla rozwoju lokalnego na przykładzie powiatu limanowskiego”, czy „Menadżerskie podejście do procesu rozwoju regionu z wykorzystaniem dostępnych kapitałów finansowych”. Zdobył tytuły na Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim, Wydział Pedagogiki i Nauk o Zdrowiu, kierunek resocjalizacja, studiował też na Wyższej Szkole Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach, Wydział Ekonomiczny, kierunek ekonomia, specjalność; gospodarka i administracja publiczna, dodatkowo ukończył studia podyplomowe: ekonomia menadżerska, finanse i rachunkowość w zarządzaniu przedsiębiorstwem na WSBiP w Ostrowcu Świętokrzyskim, a także dodatkowo wychowanie fizyczne na WSBiP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z uczelnią tą jest związany, gdyż jak informował powiat na swoich stronach organizuje z jej udziałem na terenie powiatu konferencje naukowe. Wykształcenie starosty (studia magisterskie i podyplomowe) jednak kosztowało podatników. Łącznie blisko 15 tys. zł, które przekazane zostały z budżetu powiatu.

Kto przyznawał środki na stypendia? Na nasze pytanie powiat odpowiedział, iż 'zgodnie z zapisami Regulaminu dofinansowania dokształcania oraz udzielania urlopu szkoleniowego dla pracowników Starostwa Powiatowego w Limanowej podnoszących kwalifikacje zawodowe obowiązującego w tut. Urzędzie - ustala każdorazowo i indywidualnie Zarząd Powiatu Limanowskiego'.

Powiat w odpowiedzi na nasze pytanie podkreśla, że kwestia dofinansowania kształcenia pracowników Starostwa Powiatowego w Limanowej, w tym osób zatrudnionych na podstawie wyboru i powołania była kontrolowana przez Najwyższą Izbę Kontroli w ubiegłym roku i została oceniona pozytywnie. - Dobrze wykształcona kadra zarządzająca jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania urzędu i sprawnej realizacji zadań jakie ustawy nakładają na samorząd powiatowy - tłumaczy powiat.

Wójtowi gminy Dobra - Benedyktowi Węgrzynowi dofinansowanie studiów (nie magisterskich, a podyplomowych) podpisał sekretarz Urzędu Gminy. Na studia podyplomowe (Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie) wójta przeznaczono 2250 zł (połowa kosztów kształcenia, bez finansowania m.in. dojazdów).

Czy jednak osoby zarabiające zdecydowanie więcej niż nawet średnia krajowa, piastujący funkcje kadencyjnie, powinny mieć dofinansowywane studia z pieniędzy publicznych? - Moim zdaniem nie powinno tak być, uważam, że jest to inwestowanie w samego siebie, funkcje społeczną pełni się jakiś czas, ludzie w większości kształcą się za własne środki, a nie publiczne - uważa Marian Wójtowicz, radny powiatu limanowskiego.

- Nasze dzieci nie mają pracy, pieniędzy, a tu wydaje się publiczne środki na kształcenie. Żałuję, że nie wiedziałem o tym przed udzieleniem absolutorium, gdybym wiedział, to byłby to główny argument przeciw. W ten sposób sieje się zgorszenie nie tylko na terenie powiatu, ale i poza nim - mówił nie kryjąc oburzenia Stanisław Nieczarowski, radny powiatu limanowskiego.

Na nasze pytania, czy środki publiczne wójt/burmistrz pobierał na dokształcanie się, wymownie stwierdził m.in. Tadeusz Filipiak - burmistrz Mszany Dolnej 'Broń Cię Panie Boże', a wójt Jodłownika Paweł Stawarz powiedział 'Nie pobierałem. Jestem wykształcony, ale nawet gdybym się dokształcał, to jestem człowiekiem honoru i ambicji i pieniędzy publicznych bym nie brał'.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in