Poniedziałek, 09 grudnia
Wiesław, Wiesława, Leokadia, Joanna, Natasza, Aneta

"Wycinki z przedwojennej prasy" -cz. XCI

01.12.2019 05:20:00 PAN 8 1844

O dążeniach w pracy kulturalno-oświatowej, gospodarczo-społecznej oraz o „pewnych koniecznościach, których urzeczywistnienia pragnie wieś cała w interesie publicznym” w korespondencji z Dobrej, którą opublikowano w „Gazecie Podhalańskiej” z 1927 r.

Gazeta Podhalańska
25 grudnia 1927 r.

DOBRA w grudniu 1927 r.

Z zakątka między górami Łopieniem, Mogielnicą, Ćwilinem – z Dobrej koło Limanowej, bezwzględnie piszącej się do Podhala, pragniemy opowiedzieć w Gazecie Podhalańskiej o naszych dążeniach w pracy kulturalno oświatowej, gospodarczo społecznej, oraz o pewnych koniecznościach, których urzeczywistnienia pragnie wieś cała w interesie publicznym.

Od lat wielu jest tu Spółdzielnia Kółka Rolniczego ze sklepem, poddana statutowo Związkowi Rewizyjnemu w Krakowie.

Dzięki sumienności i niestrudzonej energii p. kierownika Spółdzielni, też przetrwa szczęśliwie wszystkie najsroższe czasy dewaluacji i wykazuje rzeczywisty rozwój, skoro przed kilkunastu miesiącami założono filję tej kooperatywy w Porąbce, prowadzoną przez jednego z druhów Stowarzyszenia młodzieży.

Należy tu wspomnieć, że Stowarzyszenie młodzieży męskiej – zorganizowane przy Spółdzielni Kółka Rolniczego – otworzyło kurs introligatorski, uporządkowało i uzupełniło sobie bibljotekę liczącą do 500 tomów, przez własne radjo słucha wykładów z centrów nauki i wiedzy.

Stowarzyszenie w ostatnich czasach założyło na wydzierżawionym gruncie szkołę sadowniczą – według wskazówek instruktora sadownictwa p. Drzewińskiego.

Jest we wsi i stowarzyszenie młodzieży żeńskiej, które zgromadza się w ochronce, ufundowanej przed kilkunastu laty przez ś. p. Franciszka Marka. Dla ochrony ludności przed lichwą założono tu przed dwudziestu laty Kasę Stefczyka. Pracuje tu także Straż pożarna, która w programie swych zadań ma obecnie także propagandę znawstwa obrony przeciwgazowej. Młodzież myśli poważnie o budowie domu ludowego, któryby przygarną wygodnie wszystkie wymienione organizacje. Są więc żywe dążenia ku rozwojowi kulturalnemu, społecznemu i gospodarczemu.

Niepodobna jednak nie wyjawić i trosk, które gnębią mieszkańców Dobrej. I tak – od wielu lat mówi się o starym, zagrzybionym budynku szkolnym, który licznej dziatwy szkolnej pomieścić nie może i dlatego wynajmuje się izdebki po domach na klasy. Rudera ta, naprawiana od czasu do czasu i podpierana drągami, ażeby się nie zawaliła, stanowczo nie odpowiada tym zadaniom i potrzebom, które ma dziś szkoła, a nauczycielstwo ciężką naprawdę ma dolę wśród takich warunków pracy.

Rzecz to decydujących czynników, żeby corychlej zastanowiono się nad wybudowaniem nowego, obszernego budynku szkolnego – i wyjednano na ten cel odpowiednią długoterminową pożyczkę.

Lecz jest jeszcze i inna troska, która trapi wieś od dłuższego czasu. Są to wylewy rzeki Łososiny w górnym biegu, płynącej środkiem dziedziny. Nie zatrzymują się już wody z opadów atmosferycznych na stromych stokach do 1000 m wysokich gór – Ćwilina zupełnie z lasów ogołocona (którego kilkunasto-morgowy obszar tego roku osunął się prawie od wierzchołka w dół) ani Łopienia i Mogielicy – świecącymi olbrzymiemi wyrębiskami. Idzie więc po każdej – już kilkugodzinnej ulewie – klęska powodzi w dolinę stale i w coraz dalszym promieniu, właśnie przez tę zwichniętą równowagę w przyrodzie.

Koryto rzeki Łososiny przesunęło się ku drodze gminnej i ku kościołowi, niszcząc olbrzymi obszar gruntu szkolnego, niszcząc orne pola gospodarzy, zasypując żwirem i kamieniami – jak głowy dużymi – drogę gminną, która jest pełna wyboi i wyrw, stanowiących już teraz część koryta rzeki.

Doniesiono o tem do Zarządu Wodnego w Nowym Sączu z prośbą o zabezpieczenie brzegów Łososiny przynajmniej na przestrzeni od t. zw. Krzyżowej do skały naprzeciw wiaduktu kolejowego. Zarząd Wodny w Nowym Sączu uczynił wszystko, co było w jego mocy, wypracowując przez wydelegowanego inżyniera operat, który znajduje się obecnie w Dyrekcji Okręgowej Robót Publicznych w Krakowie.

Niedawno Władza ta objekt ten badała i sprawdzała na miejscu i wszyscy mają tę ufność, że decyzja tej Władzy usunie wkrótce naszą wielką troskę o los nadbrzeżnych zasiewów, o los domów, z których niejednokrotnie zatopionych podczas powodzi – mieszkańcy ratowali się ucieczką, o los szkółki sadowniczej i domu Kółka Rolniczego, które przez przesunięcie się do koryta rzeki, prawie są nad brzegiem Łososiny, wreszcie o los reszty niezniszczonego jeszcze gruntu szkolnego.

Decyzji – zarządzającej zabezpieczenie brzegów Łososiny w górnym biegu na tej niewielkiej przestrzeni – tembardziej się spodziewamy, że wydatek z tem połączony byłby stosunkowo niewielki, kilkutysięczny i Skarbu Państwa znacznie nie obciąży, a tym małym kosztem oddalone zastaną na szereg lat nieobliczalne w skutkach klęski od ludności, żyjącej w czasie ulew w trwałej niepewności o plon pracy nieraz kilku pokoleń. A.P.

Grafika – TUTAJ.

***
Cykl powstaje przy współpracy z panem Januszem Guzikiem, który zajął się opracowaniem materiałów, zaczerpniętych z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Narodowej Biblioteki Austrii.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in