Czwartek, 04 czerwca
Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

„Wycinki z przedwojennej prasy" - cz. CVIII

29.03.2020 11:18:00 PAN 3 3654

O biedzie, braku rozwoju gospodarczego, chorobach i problemach z dostępem do służby zdrowia na terenie powiatu limanowskiego w „Głosie Narodu” z sierpnia 1938 roku.

Głos Narodu
19 sierpnia 1938 r.

Limanowa, w sierpniu. Ruszyło się w jasielskim, gorlickim, rozbudowuje się przemysł w powiecie nowosądeckim, naokoło gdzie się obrócić coś się buduje, a tradycyjna bieda podgórska z lekka jakby sfolgowała, tylko tu w limanowskich Gorcach wszystko po dawnemu. Po dawnemu jak grule i owiesek nie obrodzą, to głód pędzi z chałupy, a jak nawet i obrodzą, to też góralowi i tłuszcz po brodzie nie kapie.

Z ziemi nie wyżyje, zarobić nie ma gdzie, no to i kiśnie tak to życie po drewnianych chałupach, po wsiach uczepionych na płonnych zboczach Magórskiego Beskidu. Jeszcze jak który chłop dostanie robotę w tartaku, jeszcze jak która baba potrafi robić na sprzedaż niciane guziki albo samodziały, to tam jakoś przebieduje się zimę, a na wiosnę, jak przygrzeje słonko łatwiej zapomnieć o głodzie. Gorzej, gdy nie ma wcale tych ubocznych zarobków, wtedy to choć wal łbem o ścianę.

Przed paru tygodniami, gdy wojewoda krakowski objeżdżał swoje tereny i zajechał w okolice Limanowej i Mszany Dolnej, najlepiej sam się przekonał, że tutejsza bieda to nie wymysł ani przesada. W jednej wsi dał wójtowi 100 zł. na dożywienie dzieci, w innej dał kilku chłopom po 20 zł, nie musiało to wyglądać zamożnie, kiedy p. wojewoda nie wytrzymał widoku takiej biedy.

A w parze z biedą idzie krok w krok nieodłączna jej kuma: choroba. Jaglica, choroby płucne – to niezależnie czy dobry, czy zły rok, zawsze obrodzi. Odżywianie złe, na lekarza nie ma, no, więc nie dziwota, że tu tyle tego złego. Jedno jest dobre: klimat, ale klimatem wszystkiego nie nadsztukujesz, zdrowym podgórskim powietrzem głodnej gęby nie nasycisz (...)

Na blisko 90 tys. ludności jest zaledwie 317 drobnych zakładów pracy, w których jest zatrudnionych i ubezpieczonych koło 800 ludzi, podczas gdy w sąsiednim powiecie nowosądeckim jest 3065 zakładów i 11.192 zatrudnionych. Nie ma pracy, więc lecznictwo ubezpieczeń społecznych nie może się docisnąć do tych rzesz potrzebujących, małorolny chłop dopóki nie znajdzie zajęcia w jakimś małym warsztacie, dopóty nie korzysta z żadnej opieki lekarskiej (…)

Praca dla tych opuszczonych rąk – to warunek tutejszego postępu. Za pracą idzie podniesienie się dobrobytu, za pracą idą ubezpieczenia społeczne i polepszenie się poziomu zdrowotności. Inaczej wieś tutejsza zmarnieje do szczętu.

L.M.

Grafika – TUTAJ.

***
Cykl powstaje przy współpracy z panem Januszem Guzikiem, który zajął się opracowaniem materiałów, zaczerpniętych z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Narodowej Biblioteki Austrii.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in