Poniedziałek, 01 czerwca
Jakub, Justyn, Konrad, Hortensja, Aniela, Gracja

"Wycinki z przedwojennej prasy" - cz. CIV

01.03.2020 08:37:00 PAN 1 3411

W tym tygodniu w ramach cyklu prezentujemy dwa artykuły: o „śpiącej” Limanowej i postrzeleniu dziecka w Kamienicy, które ukazały się w numerze „Głosu Podhala” z 11 października 1931 roku.

Głos Podhala
11 października 1931 r.

ŚPIĄCE MIASTO.

Strasznie tu u nas cicho! Każdy żyje w swym kącie, oblicza conajwyżej kasę jeśli jest jakowym mecenasem czy lekarzem pójdzie najwyżej na piwo czy karty do Bursztyna i na tern koniec! Czytać gazetę: to przesąd, a napisać coś, to rzecz niedościgła! Nic więc dziwnego, że w naszym „Głosie” cicho o Limanowej! Nie tak to bywało do niedawna, kiedy mecenasy i profesory pamiętały o życiu naszej mieściny, a nawet i wysokie nasze władze zainteresowanie miały dla tygodnika! Dzisiaj cisza a przecież popieranie naszego regjonalnego pisma winno każdemu leżeć na sercu!

Szczęście, że „Strzelec” miejscowy nie śpi i starać się będzie o wiadomości: ideowe i aktualne! A wtedy może i niejeden Limanowiak zajrzy do „Głosu Podhala”! Bez względu na to, czy należy doklubu wieczornych zejść, nie mówiąc oczywiście o naszychideowych pracownikach. Czytajcie więc „Głos”, bo w następnym numerze więcej i ciekawej. To na razie, to tylko inwokacja.

(...ski)

Próbując celności strzelby postrzelił chłopaka.

Dnia 29 IX. 1921 r. około godz. 8 przyszedł do mieszkańca Kamienicy, pow. Limanowa Stanisława Gronia, mieszkaniec wsi Zabrzeż, Kucia Franciszek celem kupna dubeltówki. Po przeprowadzeniu początkowych targów postanowili obaj wypróbować dubeltówki, wobec czego udali się do pobliskiego potoka strzelać do celu. Za cel obrali wierzbę do której Kucia oddał 1 strzał z odległości 50 kroków. Po sprawdzeniu strzału okazało się, iż do wierzby padł tylko jeden śrut. Kucia widząc to oświadczył Gronowi, że dubeltówka jest niecelna, wówczas Gron zaproponował Kuci udanie się pod stodołę Cebuli Jana i tam strzelić do drzwi, to dopiero będzie wiedział czy dubeltówka jest celna, czy nie. Na tą propozycję Kucia się zgodził i obaj udali się pod wspomnianą stodołę do której również z odległości 50 kroków oddał strzał Kucia mierząc w drzwi, W czasie oddania strzału bawił się ze swemi siostrami koło stodoły Władysław Cebula, który został ugodzony 2 śrutami, a to: jednym pod pachę, zaś drugim w pachwinę. Kucia po wypadku zbiegł, jak również i Gron. Rannego Cebulę opatrzył Dr. Kleiman z Łącka i odesłał go do szpitala w Nowym Sączu dnia 30. IX. br.

Grafika – TUTAJ.

***
Cykl powstaje przy współpracy z panem Januszem Guzikiem, który zajął się opracowaniem materiałów, zaczerpniętych z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Narodowej Biblioteki Austrii.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in