Piątek, 29 maja
Magdalena, Bogumiła, Teodozja, Urszula, Benita

„Walczyk parami” – pedofilia wśród gwiazd

21.05.2020 18:00:00 pawel_zastrzezynski 21 15328

Sylwester Latkowski w filmie „Nic się nie stało” i bracia Sekielscy w „Zabawie w chowanego” dotykają dramatu dzieci wykorzystywanych seksualnie przez osoby ze „świecznika”. Jeden z reżyserów opowiada o świecie artystycznym, a drugi o przestrzeni duchownych. Od kilku lat pracuje w IPN nad książką „Światło Latarni”, która ukazuje reżyserów i aktorów znanych z ekranów i pierwszych stron gazet. Badam jakie ślady zostały po nich w teczkach. Przeanalizowałem dziesiątki tysięcy stron dokumentów. W luźnej rozmowie z kolegą z Agencji Bezpieczeństwa Wojskowego opowiedziałem o mojej pracy, o wnioskach jakie z niej wypływają. W pewnej chwili kolega, przerwał mi i śmiejąc się zapytał: „I ty chcesz to wydać?”.

Tak, wówczas zdałem sobie sprawę, że nikt tego nie wyda! 

Co do oskarżeń o pedofilię wśród polskich gwiazd to kilka tygodni temu w teczce dotyczącej osób z resortu kultury odnalazłem dokument, który przekazała krakowska Milicja Obywatelska do Służby Bezpieczeństwa w celu wykorzystania tej informacji operacyjnie. Dokumenty z 1972 r. zostały przesłane z Krakowa przez podpułkownika Adamczyka, który wówczas był Naczelnikiem Wydziału III. Czyli obieg tych dokumentów był na najwyższym szczeblu SB. 

O znalezionych materiałach i wioskach, jakie z nich płyną, poinformowałem Jerzego Połomskiego i poprosiłem o komentarz do tej sprawy. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi. 

Jerzy Połomski jest dwukrotnym laureatem medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (złotym i srebrnym), dlatego te dokumenty przesłałem bezpośrednio do wiceministra kultury Pawła Lewandowskiego, który odczytał wiadomość, jednak pomimo upływu kilku miesięcy nie przesłał żadnego komentarza do tej sprawy. Z wiceministrem byłem w kontakcie w sprawie naprawy Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF), minister w liście dziękował mi za zaangażowanie.  W wyniku mojego zawiadomienia do prokuratury, został w tej instytucji wszczęty audyt, który wykazał wiele nieprawidłowości i jak wynika z oświadczenia Ministra kilka osób w PISF straciło pracę oraz zostały skierowane wnioski do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.  

Proszę zapoznać się z przesłanymi do ministerstwa dokumentami, które potwierdzają to co pojawiło się w omawianych filmach:

„Dnia 6 kwietnia 1972 r. w Skawinie, w czasie wykonywania czynności do sprawy gwałtu na Jadwidze [---], przeprowadziłem rozmowę z nieletnim: Marek N s. Ludwika i Krystyny [---], (red. uczniem) 8 klasa szkoły podstawowej, nie pracuje, na utrzymaniu rodziców. Wymieniony podał mi następujące informacje:

Od wakacji 1970 r. do końca lutego b.r. często wyjeżdżał do różnych miast na terenie Polski, np. w Warszawie był ok. 10 razy w tym okresie czasu. Pewnymi okresami oddalał się od rodziców i jeździł pociągami - najczęściej nie płacił za bilet, jeździł na <<gapę>>. Twierdzi, że od małego dziecka ma coś w sobie, że bardzo lubi podróżować pociągami. Ze Skawiny do Krakowa jeździł bardzo często. W wyniku tych podróży, poznał szereg mężczyzn, którzy są zboczeńcami <<homoseksualistami>>, odbywającymi stosunki z młodymi chłopcami.

Twierdzi, że pierwszego z tych mężczyzn poznał w Krakowie na stacji PKP w 1970 r. tj. w czasie wakacji, daty nie pamięta. Było to w porze nocnej, napotkanego przygodnie osobnika pytał gdzie jest ulica Warszawska, więc ten począł z nim rozmawiać, wypytywał skąd jest i co robi w Krakowie, ten mu powiedział, że uciekł od rodziców, wobec czego osobnik ten zaprosił go do swego mieszkania w Krakowie [---]. Dowiedział się, że nazwisko jego jest [---] Klaudiusz i jest księdzem, w mieszkaniu tym widział jego sutanny. Po wejściu do jego mieszkania, a było to około północy, wzywał by ten zaświecił światło, jednak [---] nie chciał zaświecić, a tylko przybliżył się do niego i począł go obłapywać rękami, głaskać i przytulać się do niego. Nieletni wystraszył się i myślał, że to jest jakiś <<wampir>>, popchnął go i ten wówczas przewrócił się na podłogę, a sam zaświecił światło. Wówczas [---] mówił do niego <<nie bój się, nic ci nie zrobię>> itd. Wówczas dał mu 700 zł i ten wyszedł z mieszkania udając się do restauracji <<Warszawianka>>. W czasie pobytu u niego w mieszkaniu powiedział, że na drugi dzień jedzie do Warszawy, wobec tego [---] dał mu adresy do mężczyzn, którzy jak się wyraził, lubią młodych chłopców. Adresy podał mu następujące: [---]. [---] jest on Księdzem parafii rzymsko-katolickiej. Twierdzi, że był u niego, daty bliżej określić nie może, ale w 1971 r. jadąc pociągiem, napotkał chłopaka w wieku ok. 13 lat i podał mu, że nazywa się [---] i pochodzi z wrocławskiego, który też jechał do tego księdza i razem udali się do domu wymienionego. [---] przyjął ich, nocowali u niego, na drugi dzień prosił ich by zostali, jednak oni odjechali”.

„Połomski Jerzy zam. [---] <<słynny piosenkarz>> w 1971 r. kiedy jeździł do Warszawy i dostał się do wewnątrz Klubu Stowarzyszania Polskich Artystów Teatralnych i Filmowych - portier pytał go do kogo idzie - więc mu powiedział, że umówił się, więc ten go wpuścił do wnętrza. Tam usiadł przy stoliku, po pewnym czasie przyszedł Jerzy Połomski, który zapytał czy może usiąść, ten odpowiedział, że tak, [---] przedstawił mu się jako <<Marek>>, a ten Jerzy POŁOMSKI, podali sobie ręce. Prowadzili rozmowę na temat piosenek. Kiedy się ściemniło, Połomski zaproponował mu udanie się do restauracji w hotelu <<Ambasador>> - na co się zgodził i razem pojechali. W tej restauracji Połomski zafundował obfity obiad i koniaki. Następnie jego samochodem przyjechali do jego mieszkania, w którym pili koniaki, a nad ranem położyli się spać na tapczanie. Tak, że Połomski załatwiał się seksualnie przez tzw. "ciągnienie druta". Na drugi dzień spali gdzieś do godz. 13-tej. Także u Jerzego Połomskiego. W mieszkaniu przebywał przez okres trzech dni. Za ten czas Połomski załatwiał z nim potrzebę seksualną może czterokrotnie. Dawał mu pełne utrzymanie. W międzyczasie Połomski wychodził z mieszkania, gdyż miał jakieś występy. Za dwa lub trzy był jeszcze u Połomskiego przez jedną dobę, gdzie ten wyżywał się seksualnie. Następnie po 7 dniach wyjechał z Warszawy i nie był już u Połomskiego. [---]

W czasie rozmowy z <<Marek>> [---] wywnioskowałem, że ten obawia się lub ogarnia go wstyd, by w szczegółach mówić o odbywaniu stosunków z wymienionymi. Matka jego zdobyła adresy i np. była osobiście u prof. [---], któremu kategorycznie zabroniła utrzymywania kontaktów z synem. Od m-ca lutego nigdzie go nie wypuszcza z domu, zabroniła mu wszelkich kontaktów. Stara się by ten wszedł na drogę normalnego życia. Sama przekazała szereg adresów osób, z którymi syn utrzymywał kontakty”.

Dotarłem do dokumentów „Marka”, trzymałem w rękach jego paszport, co dziwne był on przetargany. W oświadczeniu „Marek” napisał, że paszport został zniszczony, a kto to zrobił nie wie, bo miało to miejsce w czasie imprezy, gdzie wszyscy byli pijani. Ta notatka pochodzi z 1989 r., czyli 19 lat od opisanych wyżej wydarzeń przez funkcjonariusza MO, który uzyskał te informacje zupełnie przypadkiem. 

Opisane tu informacje skonsultowałem z jednym z czołowych publicystów, który zajmuje się przypadkami pedofilii wśród gwiazd filmu i muzyki. Nie zaskoczyła go ta informacja. Potwierdził, że przypadki pedofilii wśród osób ze świecznika, to nie jest przeszłość a teraźniejszość. I tu potwierdza się to co ukazał w filmie Sylwester Latkowski, że jakaś dziwna zmowa ciągle uszczelnia informacje, które w środowisku dziennikarzy właściwie są znane, ale ciągle nie ma woli, aby ta pełna sala patologii została otwarta i posprzątana.  

Dlatego w przekazie publicznym, ciągle słychać głośny śpiew publiczności, ze swoimi „ukochanymi” artystami, którzy wspólnie intonują najbardziej znaną piosenkę Jerzego Połomskiego „Cała sala śpiewa z nami, tańcząc walca, walczyka parami”.

„Walczyka parami”…

Oklaski?

Paweł Zastrzeżyński (48 lat) – reżyser filmowy, scenarzysta, producent. Ukończył szkołę reżyserii Andrzeja Wajdy. Współpracownik prof. Grzegorza Królikiewicza. Współorganizator sztabu akcji Deklaracji Wiary. Inicjator nadania dr Wandzie Półtawskiej tytułu honorowego obywatela miasta Limanowa, oraz odznaczenia Orderu Orła Białego. Jako publicysta napisał około 150 artykułów. Jako pierwszy poinformował opinię publiczną o patologicznych zjawiskach na YouTubowych streamach. Inicjator naprawy Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF). Upowszechnił informację na temat limanowskiej katowni UB.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in