Czwartek, 20 lutego
Leon, Ludomił, Ludomiła, Ludomir, Zenobiusz, Aneta

Trwa internetowa zbiórka na karetkę górską dla GOPR

15.02.2020 00:15:00 PAN 6 4651

Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR potrzebują pomocy. Brakuje 85 tys. zł, aby kupić i wyposażyć górską karetkę ratunkową.

W Grupie Podhalańskiej GOPR pilną i konieczną potrzebą stał się zakup nowej karetki górskiej – specjalistycznego samochodu, który może nie tylko pokonywać przeszkody terenowe, ale jest dostosowany do działań medycznych. Czas ma znaczenie, bo jedno z dotychczasowych aut będzie niebawem wymagać wymiany. Bez karetki niesienie pomocy w górach staje się dużo trudniejsze a często – niemożliwe.

Ratownikom do zakupu brakuje 85 tys. zł (z 260 tys.). Grupa rozważała pożyczkę. -Środki na spłatę możemy pozyskiwać później, ale karetka jest potrzebna tu i teraz. Nie możemy sobie pozwolić, żeby nie być gotowym na niesienie pomocy – mówili ratownicy.

W Grupie Podhalańskiej GOPR pomoc innym niesie 200 wykwalifikowanych i przygotowanych do służby ratowników (tylko 17 jest zatrudnionych – pozostali to pracujący za darmo wolontariusze). Teren działania grupy to blisko 4,5 tys. km², w tym 1,5 tys. km szlaków turystycznych i wyciągi narciarskie; Gorce, Pieniny, Beskid Wyspowy, pasmo Polic, Orawa, część Beskidu Sądeckiego, południowy stok Babiej Góry. Tylko w 2019 r. ratownicy wyruszali z pomocą aż 323 razy i pomogli 371 poszkodowanym, w tym dzieciom i osobom starszym.

Zbiórka prowadzona jest na zakup i dostosowanie terenowej Toyoty Hilux. Model seryjny kosztuje ok 120 tys. zł, ale aby samochód mógł ratować życie, musi zostać specjalnie dostosowany. Kolejne 140 tys. zł. to koszt wzmocnienia zawieszenia i zderzaków, zamontowania wyciągarek oraz nadbudowy, która pozwoli bezpiecznie transportować poszkodowanych i umożliwi działania ratownicze wewnątrz pojazdu. Karetka zostanie wyposażona w niezbędny sprzęt ratowniczy, w tym w apteczkę R1 z defibrylatorem AED (pomaga wznowić akcję serca i przywrócić krążenie), urządzenie do automatycznego masażu serca, zestaw tlenowy, nosze z mechanizmem wsuwania i zestaw do współpracy ze śmigłowcem.

Pełny koszt zakupu i dostosowania samochodu 260 tys. zł, ale Grupa Podhalańska większość środków zebrała już we własnym zakresie (wsparcie sponsorów, wsparcie NFOŚ, pomoc 1%).

- Prywatnie każdą wolną chwilę spędzam w górach. Dwukrotnie obserwowałem akcje ratownicze. Raz, kiedy ratownicy uratowali życie kilkuletniej dziewczynce, która w wyniku udaru straciła przytomność i spadła ze skarpy. Od tamtej pory obserwuję pracę ratowników i staram się im pomagać. GOPR ratuje życie w ciszy, w cieniu, poza blaskiem kamer i fleszy. Tak było ostatnio, kiedy cała Polska żyła tragedią na stoku w Bukowinie Tarzańskiej. To ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pierwsi udzielali pomocy, skoordynowali prace innych służb, ściągnęli śmigłowce, w tym śmigłowiec zaprzyjaźnionego TOPR-u – pisze organizator zbiórki, Konrad Kruczkowski, popularny bloger i autor książek.


udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in