Niedziela, 19 stycznia
Marta, Henryk, Mariusz, Erwin

Śledztwo w sprawie brutalnych mordów umorzone

09.04.2015 07:18:57 top 5 5967

Krakowski oddział IPN umorzył śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich, popełnionych w latach 1943-1945 przez funkcjonariuszy Gestapo w Nowym Sączu, dowodzonych przez Wilhelma Richarda Raschwitza. Do brutalnych mordów i pacyfikacji całych wsi dochodziło również na Limanowszczyźnie.

W lutym tego roku Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy oddziale IPN w Krakowie umorzyła śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich, będących zbrodniami przeciwko ludzkości, popełnionych w latach 1943–1945 przez Gestapo w Nowym Sączu. Powodem umorzenia jest śmierć sprawców przestępstw.
Zbrodnie, jakich dopuścili się funkcjonariusze pod kierownictwem Wilhelma Richarda Raschwitza, miały miejsce również w wielu miejscowościach na Limanowszczyźnie. Polegały one na zabójstwach poprzez rozstrzelanie i innych egzekucjach, pozbawianiu wolności oraz znęcaniu się wobec ludności polskiej, co było formą prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do określonej grupy narodowościowej.
Od 1997 roku postępowanie było zawieszone, bo przeszkodę w jego prowadzeniu stanowił brak reakcji strony niemieckiej na przesłane przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Krakowie dokumenty i materiały ze śledztwa, a także brak ustalenia miejsca aktualnego pobytu odpowiedzialnego za te zbrodnie kierownika Gestapo w Nowym Sączu. W lutym tego roku, po otrzymaniu dodatkowych materiałów, śledztwo podjęto.
O tym, „Jak Gestapo mordowało w Beskidach”, szeroko pisała „Rzeczpospolita”. Jak podaje gazeta, miejsca egzekucji i nazwiska ofiar na podstawie zeznań świadków oraz materiałów nadesłanych z Niemiec ustalił prokurator Wojciech Pardyak z pionu śledczego krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Zbrodnie w naszym regionie miały miejsce w latach 1943-1945, gdy Gestapo w Nowym Sączu dowodził SS – Haupsturmführer Kriminalkomissar Wilhelm Richard Raschwitz.
Jak twierdzi cytowany na łamach „Rz” prokurator, jesienią 1943 r. gestapowcy z Nowego Sącza dokonywali szeregu aresztowań wśród mieszkańców Mszany Górnej, Mszany Dolnej i Limanowej. W połowie września aresztowano kierownika mszańskiego sklepu Stefana Stabrawę i Józefa Łabuza, który był kierowcą w miejscowym tartaku. W kolejnych dniach dokonano zatrzymania następnych mieszkańców. W październiku ukazały się dwie odezwy do ludności polskiej w dystrykcie krakowskim z nazwiskami 35 zakładników – w połowie listopada wszyscy zostali zamordowani w Kasinie Wielkiej. Kolejna egzekucja w tej miejscowości miała miejsce w grudniu – zastrzelono 8 młodych Polaków.
Na przełomie października i listopada 1943 roku zamordowano członków rodziny Kuzielów ze Szczawy, których oskarżono o ukrywanie mężczyzny żydowskiego pochodzenia. Niemcy aresztowali Franciszka Kuziela, jego żonę Marię i córkę Katarzynę – kobiety zastrzelono na rynku w Kamienicy, a ich zwłoki miały pozostać na widoku przez kilka dni. Franciszka przesłuchiwano i torturowano w Nowym Sączu, a następnie w Krakowie, w wyniku czego zmarł.
Na przełomie 1943 i 1944 roku gestapowcy zabijali mieszkańców Zalesia i Mszany Dolnej. Później dokonano mordów w Męcinie i Kłodnem. - 12 stycznia 1944 r. do Męciny dwoma samochodami gestapowcy przywieźli więźniów. Z jednego samochodu wyprowadzili ok. 7-8 osób. Ci byli słabi, słaniali się na nogach i osuwali na ziemię. Nie mieli butów i pozbawieni byli odzieży. Gestapowcy popędzali ich i bili kolbami karabinów. Drugi samochodów przywiózł ok. 20 mężczyzn. Z pierwszej grupy trzy osoby zostały powieszone na przydrożnych słupach, zaś pozostałe zastrzelone. Z drugiej grupy wszyscy zostali zastrzeleni strzałem w głowę. Egzekucja ta miała miejsce na granicy dwóch wiosek sąsiadujących ze sobą, Męciny i Kłodne - opisuje na łamach „Rz” prokurator Wojciech Pardyak.
Kolejna zbrodnia ujawniona przez Instytut Pamięci Narodowej to pacyfikacja wsi Kamienica, która wydarzyła się w święto Bożego Ciała, w czerwcu 1944 roku. Funkcjonariusze Gestapo z Nowego Sącza w brutalny sposób zamordowali pięciu mieszkańców wsi, w tym: Marię Kuziel, Jana Kuliga, Józefa Farona i Wojciecha Zasadnego. W sierpniu tego samego roku Niemcy przyjechali do wsi Porąbka, by ująć Stanisława Judkę. Ten zaczął uciekać, raniony w pościgu został następnie dobity strzałem w głowę. Gestapowcy wrócili do wsi, by zabić jego matkę Marię i głuchoniemego brata Wojciecha. Potem podpalili dom i gospodarstwo rodziny.
Jedną z największych zbrodni popełnionych w czasie okupacji na Limanowszczyźnie była pacyfikacja miejscowości Gruszowiec. Zdarzenie to miało miejsce 1 listopada 1944 roku. Wtedy to 34 osoby zginęły od kul bądź spalone żywcem – wśród ofiar były również dzieci. Gestapowcy puścili z dymem 11 gospodarstw.
Wilhelm Richard Raschwitz, główny oskarżony o dokonywanie zbrodni na ludności polskiej, został zabity na początku 1945 r. w czasie działań wojennych w okolicy Bobowej. Miał wtedy 33 lata.
(Na podstawie: IPN, rp.pl)
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in