Poniedziałek, 09 grudnia
Wiesław, Wiesława, Leokadia, Joanna, Natasza, Aneta

Głosami 4 radnych zdecydowano o zaskarżeniu rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody

21.11.2019 05:30:00 PAN 8 5110

Laskowa. Rada Gminy Laskowa jednak złoży skargę do sądu administracyjnego na rozstrzygnięcie wojewody, które uchyliło uchwałę o wygaszeniu mandatu radnego Czesława Zelka. Temat wywołał burzliwą dyskusję. Tylko 4 osoby opowiedziały się za skierowaniem do sądu skargi na rozstrzygnięcie. Pozostali radni nie wzięli udziału w głosowaniu, ale nie opuścili sali, co oznacza że było quorum niezbędne do podjęcia decyzji.

Wczoraj w sesji Rady Gminy Laskowa wziął udział radny Czesław Zelek, którego w czasie poprzednich obrad decyzją większości radnych pozbawiono mandatu. Jak jednak informowaliśmy, nadzór wojewody stwierdził nieważność tej uchwały.

Radzie przysługuje prawo do zaskarżenia rozstrzygnięcia nadzorczego w sądzie administracyjnym. Przewodnicząca Anna Gurgul chciała poddać tę kwestię pod głosowanie, by to radni podjęli decyzję w sprawie ewentualnego złożenia odwołania. Głosowanie miało odbyć się w ramach punktu z porządku obrad, poświęconego wolnym wnioskom.

Wzbudziło to jednak sprzeciw części radnych, którzy podkreślali że nie dane im było zapoznać się z rozstrzygnięciem wojewody i uzasadnieniem. Przekonywali, że pismo z urzędu wojewódzkiego powinno znaleźć się w komplecie materiałów, które członkowie rady otrzymują przed sesją, a stosowny punkt poświęcony dyskusji na ten temat winien być uwzględniony w porządku obrad. Wskazywali również, że ewentualny projekt uchwały powinny zaopiniować komisje Rady Gminy. – Głosowanie teraz jest moim zdaniem niedopuszczalne – mówił jeden z radnych, podkreślając że o rozstrzygnięciu dowiedział się z mediów.

Czesław Zelek mówił o wikłaniu samorządu w kłopoty oraz „chorych ambicjach” niektórych osób. Anna Gurgul zapewniała z kolei, że zależy jej na ostatecznym rozstrzygnięciu tej sprawy przez sąd.– Nie wiem, kto na to naciska i kto jest osobą, która tak radę poniża na zewnątrz. Chcecie skarżyć wojewodę? Jak będziecie z nim współpracować, jak będziecie pomagać ludziom, jak chcecie pozyskać pieniądze? – pytał. - Nie skarżymy wojewody, tylko rozstrzygnięcie. Możemy o tym zdecydować podejmując uchwałę do protokołu, w wolnych wnioskach – tłumaczyła przewodnicząca.

Wiceprzewodnicząca Zofia Bukowiec mówiła, że radni powinnu spotkać się wcześniej. Za „nie w porządku” uznała brak przekazania informacji o rozstrzygnięciu i możliwości jego zaskarżenia wiceprzewodniczącym. - Są bardzo poważne niedomówienia. Działajmy sprawiedliwie, nie róbmy nikomu krzywdy. Nie należy wchodzić w konflikty z wojewodą, on stwierdził fakty: nie było prowadzonej działalności gospodarczej na tej działce – mówiła. – Działajmy rozsądnie. Nie było uszasadnienia tej uchwały, więc z czym mamy iść do sądu?

Głos w tej sprawie zabrała również autorka pism do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, które zapoczątkowały procedurę wygaszenia mandatu radnego. - Nasza uchwała została opatrzona dwoma opiniami radców prawnych. Opinie radców z urzędu wojewódzkiego odbiegają od opinii radców zatrudnionych w urzędzie gminy. I nie widzimy w tym nic złego, że pani przewodnicząca pyta nas dzisiaj, jakie jest nasze zdanie: czy chcemy się odwołać od decyzji, która uchyliła podjętą przez nas uchwałę, bo mamy prawo prosić sąd o rozstrzygnięcie. Do tego nie jest potrzebna uchwała Rady Gminy – powiedziała radna Bożena Szpiech.

- Rozgrywki personalne przeniosły się do gminy. Dla mnie jest to żenujące, to kompletna kompromitacja Rady Gminy – ocenił Jerzy Rosiek.

Wójt Piotr Stach zaznaczył, że nie chce uczestniczyć w sporze. Mówił jednak o konflkcie gminy ze stowarzyszeniem, które reprezentuje również Czesław Zelek. - Zostaliśmy podani do sądu, został złożony wniosek do komornika; jeden z członków stowarzyszenia podał mnie do wydziału do walki z korupcją prokuratury, do komendy policji w Limanowej, do inspektora nadzoru budowlanego i do wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej. O czym my mówimy. Jako wójt potrzebuję względnego spokoju, żeby można było pracować – powiedział Piotr Stach. - Ja nikogo podawać nie zamierzam, bo donosicielstwo jest najgorszym sposobem. Myślę, że sąd zajmie jakieś stanowisko, czekam na rozstrzygnięcie. - dodał. - Dla mnie to niezręczna sutuacja, wszyscy radni weszli z jednej opcji, powinniścmy wspólnie znaleźć rozwiązanie wewnątrz. Nie nagłaśniałem tego, nie chciałem żeby to poszło w eter.

Ostatecznie, głosowanie odbyło się, ale część radnych nie wzięła w nim udziału. Wczoraj przewodnicząca Anna Gurgul powiedziała nam, że decyzja nie została podjęta, ponieważ tylko 4 osoby opowiedziały się za skierowaniem do sądu skargi na rozstrzygnięcie. Pozostali radni nie opowiedzieli się przeciw ani nie wstrzymali się od głosu, ale nie opuścili sali, co oznacza że było quorum niezbędne do podjęcia decyzji. Z analizy statutu wynika więc, że decyzja o skierowaniu skargi została podjęta 4 głosami za, przy braku głosów przeciw i wstrzymujących się. 

(Aktualizacja - 8:00)

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in