'Mieszkańcy muszą wziąć sprawy w swoje ręce'

18.11.2015 08:46:09 PAN 15 9438

Limanowa. Wczoraj w rozprawie administracyjnej, związanej z zamierzeniami jednego z przedsiębiorców w zakresie uruchomienia wytwórni mas bitumicznych, wzięło udział kilkudziesięciu mieszkańców limanowskiego osiedla Sowliny.

Pełnomocnik samorządu, radca prawny Krzysztof Smaga, na początku spotkania przedstawił zebranym dwanaście zarzutów do raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, który został opracowany na zlecenie właściciela firmy. Ponadto, poinformował że limanowski sanepid pozytywnie zaopiniował raport, natomiast na stanowisko RDOŚ w tej sprawie trzeba poczekać do połowy grudnia.

Po wprowadzeniu i przedstawieniu aktualnego stanu prawnego, którego dokonali przedstawiciele samorządu, głos zabrali mieszkańcy. W pierwszej kolejności zadali pytania autorowi raportu, zwracając uwagę na wątpliwości do treści opracowania.

Pierwsza z nich dotyczyła danych odnośnie siły i kierunku wiatru, które będą miały wpływ na oddziaływanie zakładu na okolicę – wszystkie obliczenia opierają się na informacjach ze stacji meteorologicznej, która znajduje się... w Nowym Sączu. - Nie mamy przecież z tym miastem nic wspólnego choćby pod względem ukształtowania terenu, dlatego ten raport uważam za nierzetelny - powiedział jeden z mieszkańców.

- Mówimy o raportach, o obliczeniach, ale przecież my jako mieszkańcy osiedla już odczuliśmy oddziaływanie poprzez nielegalną działalność zakładu, który już produkował masę bitumiczną - mówił przewodniczący osiedla Józef Wróbel, na co zgromadzeni zareagowali gromkimi brawami. Taką samą reakcję wywołały słowa radnego Piotra Musiała. - Po pierwsze chciałem zapytać przedsiębiorcy, czy posiada działkę na terenie swojej rodzinnej miejscowości w gminie Łukowica. Jeśli tak, to dlaczego nie przeniesie pan do siebie tej instalacji, może byłoby panu wygodniej? Poza tym, posiadam opinię na temat raportu: prawdą jest, że największe oddziaływanie będzie w odległości 180-300 metrów od zakładu, ale znaczne oddziaływanie będzie też w obrębie dwóch kilometrów - mówił Piotr Musiał. - Przecież tam mieszkają ludzie, głównie starsi, oni chcą godnie żyć - apelował.

- To sprawa dla prokuratury, gdyż jest to próba zalegalizowania samowolki, przecież ten zakład już pracował, czuliśmy to w naszych mieszkaniach. Jak mamy zaufać przedsiębiorcy, który „olewa” przepisy? - mówił mieszkaniec reprezentujący wspólnotę z ul. Krakowskiej.

Niechętnie, ale przedsiębiorca przyznał się odpowiadając na pytanie jednej z uczestniczek spotkania, że w przeszłości ubiegał się o uzgodnienia dla rozpoczęcia takiej działalności w swojej rodzinnej miejscowości – Stronie w gminie Łukowica, gdzie sprawa zakończyła się dla niego negatywnie.

Przedstawiciele samorządu poinformowali, że planowana jest kolejna rozprawa, gdy znana będzie opinia RDOŚ w sprawie raportu.

- Widać wyraźnie, że raport według wszystkich instytucji jest święty. Nie pozostaje nam nic innego, jak wziąć sprawę w swoje ręce - podsumował spotkanie jeden z jego uczestników.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in