Niedziela, 15 grudnia
Nina, Celina, Walerian, Ireneusz

Przyjęcia w poradniach wstrzymane

08.12.2010 10:07:03 top 83 8265

Limanowa. Poradnie specjalistyczne w Szpitalu Powiatowym w Limanowej do końca roku będą przyjmować tylko pacjentów, którym udzielenie porad jest niezbędne. Pozostali otrzymali nowe terminy, ale na styczeń i luty przyszłego roku. Powodem jest brak płatności z NFZ.

- W październiku skończył nam się kontrakt z NFZ na poradnie specjalistyczne – mówi Dariusz Socha, dyrektor Szpitala Powiatowego w Limanowej. – W listopadzie jeszcze wszystkich pacjentów przyjmowaliśmy, teraz musimy przyjęcia ograniczyć do minimum, czyli przyjmujemy pacjentów, którym porady musimy udzielić jak najszybciej ze względu na ich stan zdrowia. Pozostałych kierujemy do ośrodków Podstawowej Opieki Zdrowotnej, lub termin wizyty przekładamy na przyszły rok. Związane jest to z doświadczeniem z lat poprzednich, bo np. za 2009 rok NFZ zalega nam z zapłatą 3 mln zł, które wydaliśmy na nadwykonania.

Dyrektor dodaje, że problemu nie ma z przyjęciami pacjentów na oddziały. – W tym przypadku kontrakt też nam się skończył, ale pacjentów przyjmujemy normalnie – mówi dyrektor.

W szpitalu zaistniał jednak inny problem (pomiędzy związkami zawodowymi), który wywołały zmiany w ustawie. – Problem dotyczy zmian dokonanych w ustawie o ZOZ na 2011 rok – mówi Dariusz Socha. - Ustawa do tej pory zakładała, że jeżeli szpitalowi zwiększy się kontrakt to 40% z jego nadwyżki ma przeznaczyć na podwyżki płac. Tak robiliśmy. Weszła już nowelizacja ustawy na 2011 rok, która zakłada, że 70% z tej nadwyżki ma być przeznaczone na podwyżki dla pielęgniarek, położnych i ratowników. Jeden ze związków poinformował o tym pracowników. Część z nich być może źle zrozumiała ten zapis myśląc, że przeznaczymy dodatkowe środki na podwyżki. Prawda jest jednak taka, że zapis ten jest martwy. Powody są dwa. Z jenej strony od 2009 roku ze względu na kryzysk w kraju posiadamy kontrakty niższe, tak też i będzie w roku 2011, a z drugiej to my ten zapis już spełnialiśmy wcześniej, bo właśnie około 70 % personelu tak czy inaczej stanowią właśnie pielęgniarki, położne i ratownicy. W ogóle, jako dyrektor szpitala jestem absolutnie przeciwny jakimkolwiek odgórnym zapisom kształtowania wynagrodzeń w zakładach pracy. To rodzi tylko negatywne skutki i powstają niepotrzebne spory. O płacach w szpitalu powinni decydować osoby będące właścicielami oraz zarządzający zakładami pracy.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in