Niedziela, 19 stycznia
Marta, Henryk, Mariusz, Erwin

Pijany woźnica w szpitalu, koń szalał po drodze i taranował auta

11.06.2015 00:45:51 PAN 13 17509

Koszary. Pijany woźnica roztrzaskał zaprzęg o barierę energochłonną, a rozszalałe zwierzę ciągnąc fragmenty wozu uciekło, uszkadzając po drodze napotkany samochód. Konia uspokoili sąsiedzi, a poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala.

Wczoraj kilka minut przed godz. 19:00 w miejscowości Koszary doszło do nietypowego zdarzenia drogowego.

Jak twierdzą świadkowie, rozpędzony zaprzęg konny wyjechał z drogi gminnej przy kaplicy św. Floriana na drogę powiatową, tuż przed jadącym od strony Piekiełka samochodem osobowym. Zaprzęg z impetem uderzył w barierę energochłonną, znajdującą się przy krawędzi jezdni nad korytem rzeki. Woźnica upadł do przydrożnej fosy.

Rozszalałe zwierzę, ciągnąc fragmenty roztrzaskanego wozu, pobiegło w kierunku Limanowej. Po drodze uderzyło w samochód opel corsa, uszkadzając karoserię z przodu pojazdu. Mieszkańcy jednego z domów kilkaset metrów dalej poskromili konia i przywiązali go do ogrodzenia.

- Widzieliśmy z daleka, że woźnica nie panuje nad zaprzęgiem. Na szczęście mąż zdążył wyhamować, wóz przejechał tuż przed maską naszego samochodu - mówiła nam na miejscu zdarzenia pasażerka volvo. - Wysiedliśmy z auta, rozstawiliśmy trójkąt i sprawdziliśmy, co z woźnicą. Potem wezwaliśmy pogotowie. W tym czasie zwierzę ruszyło wprost na mnie, na szczęście zdążyłam w porę wskoczyć za barierkę - relacjonowała mieszkanka Krakowa.

Okoliczności wyjaśnia policja, która pojawiła się na miejscu zdarzenia. Ranny woźnica został przebadany alkomatem – był nietrzeźwy. Karetka pogotowia ratunkowego przetransportowała 66-letniego mężczyznę do Szpitala Powiatowego w Limanowej. Została mu pobrana krew do badań.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in