Czwartek, 27 lutego
Gabriel, Anastazja, Julian, Liwia, Leonard

Oszustwa skutkiem naiwności księdza?

01.06.2011 11:18:41 top 76 20931

Łososina Górna/Koszary. Ksiądz Ryszard Stasik nie wypowie się jednak na żaden temat dotyczący pieniędzy, które mięli od niego wyłudzić Romowie i Polak. Romowie z Koszar pytani przez nas o sprawę kazali nam delikatnie mówiąc odjechać.

W poniedziałek podaliśmy informację o ks. Ryszardzie Stasiku – proboszczu parafii Łososina Górna, który niespodziewanie złożył rezygnację z funkcji dziekana i oddał się do dyspozycji biskupa chociaż do emerytury kościelnej ma jeszcze trzy lata. O powodach nie chciał z nami wówczas rozmawiać, umawiając się na środę.

Wczoraj limanowska policja poinformowała, że z początkiem maja ksiądz zgłosił, że został oszukany na kilkadziesiąt tysięcy złotych (według naszych informacji ponad 50 tys. zł). Jak się dziś okazało oszustwa mieli dopuści się tylko Romowie (początkowo była informacja, że wśród nich był i Polak). Policja dodaje, iż mężczyźni mieli przedstawiać księdzu swoją skomplikowaną sytuację życiową – np. problemy zdrowotne i niepowodzenia finansowe. Prosili o pieniądze, które miały im pomóc wyjść z problemów. Ustalali terminy ich zwrotów, ale nigdy to nie nastąpiło. Sprawa ma dotyczyć ponad 50 tys. zł.

Dzisiaj rzecznik KPP dodał, że prowadzona jest również druga sprawa. - Od maja 2009 roku, do października 2010 roku dwie osoby - Polak i Romka, pod pretekstem sprzedaży działki wyłudziły od księdza kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych – mówi Stanisław Piegza, rzecznik KPP w Limanowej. - Polakowi został już w tej sprawie przedstawiony zarzut oszustwa, kobiecie na razie nie można go przedstawić, gdyż nie pozwala na to jej stan zdrowia.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w sprawę działki są zamieszane osoby z terenu miasta Limanowa – ulicy Fabrycznej, a nie Koszar.

Parafianie z Łososiny Górnej w rozmowach z nami oraz w tekście opublikowanym w dziale „Dziennikarstwo obywatelskie” pt. „Romowie z Koszar wyciągają pieniądze od łososińskiego proboszcza” wskazują, że taka sytuacja trwa od dłuższego czasu, a proboszcz ma już problemy finansowe. - Romowie przyjeżdżają na plebanię wieczorami i nocą, ksiądz spotyka się z nimi także w różnych częściach miasta, jest nękany telefonami, to wszyscy widzą. Wiele osób zastanawia się jak on to wytrzymuje, bo dzwonienie dzwonkiem co 5 minut w nocy o pieniądze, jest nienormalne. Chyba każdy chciałby księdzu pomóc, ale on nie chce. Nikt nie wie jednak dlaczego im te pieniądze ciągle daje – mówi nam jeden z parafian. - Po całej okolicy huczy tylko od różnego rodzaju plotek.

Gdy parafianie pytali się księdza co jest tego powodem, to w odpowiedzi mieli usłyszeć, że „zgubiła go naiwność i łatwowierność”.

Ksiądz Ryszard Stasik pomimo poniedziałkowych obietnic nie chciał się dziś wypowiedzieć w tych sprawach. Powiedział, że nie może tego zrobić ze względu na prawo kanoniczne. Dodał jedynie, że w swoim czasie zabierze w tej sprawie głos ksiądz biskup Wiktor Skworc. Proboszcz oddał się do dyspozycji biskupa, a w najbliższych dniach ma wyjechać na urlop.

W sprawie chcieliśmy zasięgnąć także opinii Romów z Koszar, jednak po przyjeździe na osiedle, kazali nam delikatnie mówiąc odjechać. Według Romów nie piszemy prawdy jesteśmy "winowaci", bo napisaliśmy o tym, że szaleją samochodami na wąskich uliczkach, czy o śmieciach. Jeden z Romów, który był pijany powiedział, że o sprawie księdza by powiedział, ale gdyby proboszcz był z nami. Na te słowa ostro zareagowali inni Romowie, którzy powiedzieli, że na temat księdza nie będą się nigdy wypowiadać.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in