Poniedziałek, 09 grudnia
Wiesław, Wiesława, Leokadia, Joanna, Natasza, Aneta

Odebranie części wynagrodzenia nauczycielom czy „skutek uboczny”?

16.11.2019 05:30:00 PAN 35 9250

- Limanowa jest ewenementem w regionie, a możliwe, że i w całej Polsce, bo nie słyszałem, by gdziekolwiek nauczyciele zostali pozbawieni dodatku motywacyjnego – mówi prezes Małopolskiego ZNP, Arkadiusz Boroń. Władze miasta uczestniczą teraz w posiedzeniach rad pedagogicznych szkół, tłumacząc nauczycielom, dlaczego od września nie otrzymują dodatków motywacyjnych. Według burmistrza, to skutek uboczny: – Dyrektor nie przekroczył budżetu, ale wykorzystywanie środków było nierównomierne, a nauczyciele odczytali to tak, jakby coś zostało im odebrane – wyjaśnia Władysław Bieda.

Dodatek motywacyjny dla nauczycieli przyznawany jest przez dyrektorów szkół na okres od stycznia do końca sierpnia oraz od września do końca grudnia. Na rok 2019 w swoim budżecie miasto zarezerwowało na ten cel 385 tys. zł. Oznacza to, że został on przewidziany w mniejszej kwocie, niż rok wcześniej (o około 61 tys. zł).

– To nie jest tak, że zabraliśmy nauczycielom dodatek motywacyjny – zaznacza w rozmowie z nami burmistrz Władysław Bieda.

W minionym tygodniu odbyło się spotkanie władz miasta z nauczycielskimi związkami zawodowymi. Burmistrz stwierdził jednak, że informacja nie została przekazana wszystkim nauczycielom z miejskich szkół i przedszkoli, dlatego Władysław Bieda zamierza brać udział w posiedzeniach rad pedagogicznych w limanowskich placówkach, gdzie chce przedstawiać konkretne wyliczenia.

– Dyrektorzy wiedzą na początku roku kalendarzowego, jaką kwotą dysponują. Nie kontrolowaliśmy do tej pory, czy wydatkują te środki w sposób proporcjonalny, czy też zupełnie dowolny. Na okres od stycznia do sierpnia, dyrektorzy wypłacicli dodatki w takiej wysokości, że praktycznie wykorzystali całą pulę. Powstał więc skutek uboczny: dyrektor nie przekroczył budżetu, ale wykorzystywanie środków było nierównomierne, a nauczyciele odczytali to tak, jakby coś zostało im odebrane – wyjaśnia w rozmowie z nami burmistrz Limanowej.

Jak Władysław Bieda reaguje na wiadomość o ewentualnych krokach prawnych nauczycieli? Mówi, że „sądy są dla ludzi”, zaznaczając jednocześnie, że dodatek motywacyjny jest składnikiem uznaniowym nauczycielskiego wynagrodzenia. – Naruszenie przepisów nastąpiłoby np. wtedy, gdyby dodatek był przyznany, ale nie został wypłacony – twierdzi.

Arkadiusz Boroń, prezes małopolskiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego, mówi o konieczności znowelizowania budżetu samorządu, co jego zdaniem w prosty sposób rozwiązałoby problem. Jednocześnie, wskazuje na opór burmistrza. Zdaniem Arkadiusza Boronia, Limanowa w kwestii dodatku motywacyjnego dla nauczycieli jest ewenementem w skali kraju.

– W Małopolsce nie ma drugiego takie przykładu. Limanowa jest więc ewenementem w regionie, a możliwe, że i w całej Polsce, bo nie słyszałem, by gdziekolwiek nauczyciele zostali pozbawieni dodatku motywacyjnego. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, bo to odebranie części wynagrodzenia nauczycielom. Rozwiązaniem jest nowelizacja budżetu miasta. Myślę, że jest to możliwe do wykonania, ale napotyka na opór ze strony burmistrza. Konieczne są negocjacje – ocenia Arkadiusz Boroń. – Jeśli się nie powiodą, część nauczycieli zapewne wystąpi do sądu pracy, a od ZNP otrzyma w tym zakresie pomoc prawną – zapowiada prezes małopolskiego ZNP.

Do tematu będziemy powracać.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in