Piątek, 29 maja
Magdalena, Bogumiła, Teodozja, Urszula, Benita

"Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to tak niebezpieczna osoba"

16.02.2020 10:08:00 PAN 4 36744

Limanowa. Kobieta, która jest podejrzana o podpalenie drzwi w jednym z bloków w Limanowej, przebywa obecnie w zakładzie zamkniętym; biegli mają opracować ekspertyzę sądową na temat jej stanu. Prokuratura prowadzi śledztwo, a lokatorzy bloku boją się o swoje bezpieczeństwo.

Prokuratura Rejonowa w Limanowej prowadzi postępowanie o „sprowadzenie zdarzenia które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru”. Zgodnie z kodeksem karnym, za to przestępstwo może grozić nawet 10 lat więzienia.

- Ta osoba przebywa w zakładzie zamkniętym, zostaną powołani biegli do opracowania opinii sądowo-psychiatrycznej – powiedział nam Mirosław Kazana, szef limanowskiej prokuratury,

Lokatorzy bloku obawiają się teraz o swoje bezpieczeństwo. - Całe szczęście, sąsiadka zauważyła ogień na korytarzu. Ale gdyby do tego doszło w nocy, byłaby tragedia – opowiada nam osoba z najbliższej rodziny lokatorów mieszkania, do którego drzwi zajęły się od podpalonej wycieraczki.

Jak się dowiedzieliśmy, 45-latka od dłuższego czasu miała dawać się we znaki swoim sąsiadom. Przejawiało się to na wiele sposobów: od bardzo głośnego trzaskania drzwiami o różnych porach, aż po podrzucanie innym mieszkańcom bloku pod ich drzwi listów o osobliwej treści.

- Dotąd traktowałem to jako mało wiarygodne opowieści. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to tak niebezpieczna osoba – podkreśla nasz rozmówca, według którego sąsiedzi kilkukrotnie wzywali policję do uciążliwej lokatorki. - Moi bliscy bardzo się boją, chyba tak jak inni mieszkańcy bloku. Jeśli ta kobieta wróci, będą „spać z otwartymi oczami”. Bardzo liczymy na interwencję policji i prokuratury, bo my całe to zdarzenie traktujemy jako usiłowanie zabójstwa – dodaje.

Przypomnijmy: we wtorek po godz. 16:00 w jednym z bloków przy ul. Piłsudskiego w Limanowej interweniowały służby – paliły się drzwi na klatce schodowej bloku mieszkalnego. Z ustaleń policji wynika, że 45-letnia kobieta prawdopodobnie podpaliła wycieraczkę znajdującą się pod drzwiami mieszkania, w wyniku czego zapaleniu uległy również drzwi. Na klatce schodowej oraz w kilku mieszkaniach powstało duże zadymienie co spowodowało, iż interwencji medycznej wymagało kilka osób. W rezultacie 4 osoby udały się do szpitala z objawami nie zagrażającymi życiu i zdrowiu. Z informacji, które dotarły do redakcji wynika, że jedna z hospitalizowanych osób po zdarzeniu miała poważne problemy zdrowotne.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in